Autor Wątek: "Prelekcje Bialeńskich Polityków" - akcja Fryca  (Przeczytany 222 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
"Prelekcje Bialeńskich Polityków" - akcja Fryca
« dnia: Sob, 30 Sty 2016, 19:09:36 »
Andrzej, 25 sierpnia, podówczas konduktor

Wiceminister Edukacji Narodowej Frederick Hufflepuff poprosił mnie o wygłoszenie  prelekcji podsumowującej moją prezydenturę. Wprawdzie nie jest ona nawet w połowie, jednakże prośbę oczywiście postanowiłem spełnić.

Moja prelekcja w ramach akcji "Prelekcje Bialeńskich Polityków" przyjmie formę bardziej opowieści, niż li wywiady. Tak więc, wybory prezydenckie wygrałem 25 lipca, zdobywając 9 głosów, czyli 52.9% poparcia. Miałem dwóch kandydatów, Kristiana Iversena oraz Tomasz Rabotowicza (obecnie Akrypa Rabotowicz), którzy zdobyli po 4 głosy (23.5%). Nie ukrywam, że zaskoczyły mnie takie wyniki, bowiem faworytem był Kristian Iversen, który zdeklasował mnie w przedwyborczym sondażu. Tajemniczą Poliszynela jest również to, iż długo zastanawiałem się, czy w ogóle wystawić swoją kandydaturę. Ostatecznie wystartowałem z przeświadczeniem, iż nie mam zbyt wielkich szans. Miałem już nawet inne pomysły na swoją wirtualną przyszłość, których jednak tutaj opowiadać nie będę.

Zaskoczenie musiało jednak szybko minąć, bowiem obowiązki głowy państwa wzywały. Już godzinę po ogłoszeniu wyników wyborów wydałem pierwsze rozporządzenie. Dotyczyło ono powołania emisariusza na terytorium Księstwa Sarmacji. Notabene, jego misja trwa do dzisiaj. Już w dniu objęcia funkcji złożyłem przysięgę na wierność postanowieniom Traktatu Trójstronnego (przypomnę, że złożenia tej przysięgi odmówił mój poprzednik, Markus Wettin). Było to symbolem probrodryjskości mojej prezydentury.

Rząd powołałem po niecałej dobie swoich rządów. Zdecydowanie nie obsadziłem go po linii partyjnej, narodowościowej, ani towarzyskiej.  Wiceprezydentem został Mikołaj Patryk Dostojewski (Wspólnota Rozwoju, Brodryjczyk), Ministrem Spraw Zagranicznych Piotr Paweł I (Wspólna Rozwoju, Hasselandczyk), Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Kamiński (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a wiceministrem Fiodor Swirydiuk (Wspólnota Rozwoju, Batawczyk?), Ministrem Kultury i Sportu Maria von Primisz (Jedna Bialenia, Bialeńczyk), Ministrem Edukacji Narodowej Konstanty Jerzy Michalski (Bialeńska Partia Demokratyczna, Bialeńczyk), a Rzecznikiem Rządu Akrypa Rabotowicz (Bialeńska Partia Regionów – Rewolucja, Bialeńczyk-kuc). Uznałem, że tak dobrane osoby będą dobrze pracowały i reprezentowały rozmaite grupy społeczne. W większości nie pomyliłem się.

Już na początku pojawiła się pewna nieprzyjemna sprawa, polityczno-osobista. Ułaskawienia zażądała moja, skazana na karę śmierci (notabene wyrok wykonano, i to dwa razy…) żona, Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska. Niestety, wbrew sobie, nie mogłem przyjąć Jej prośby. Zgłaszały się do mnie osoby, które groziły, że opuszczą Bialenię, jeśli ułaskawię Aleksandrę. Nie chciałem tworzyć rozłamów w Republice, zwłaszcza, że moja żona nie wyraziła woli pogodzenia się ze swoimi wrogami. Gdyby oni przestali oponować (lub chociaż widziałbym, że bardzo się postarała, aby tak było), to uzyskałaby ona łaskę. Niestety, zrobiła coś całkiem odwrotnego i poparła rebelię Grutina, która miała na celu oddzielenie Brodrii od Bialenii. Choć proklamowany jednostronnie Związek Socjalistycznych Republiki Ludowych już przestał funkcjonować, to myślę, że pogłębiło to tylko niechęć moich rodaków do mojej żony. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale cóż poradzę?

Pierwszą polityczną akcją było obsadzenie pustych ambasad, a było ich wiele. Nie zgłosiło się zbyt wielu chętnych, jednakże ostatecznie ambasadorowie dotarli do Dreamlandu, Skarlandu i wielu innych państw. Był to pierwszy sukces rządu. Obsadziłem też vacaty na urzędzie Głównodowodzącego Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej oraz Sędziego Republiki Bialeńskiej. Stanowiska te objęli, kolejno, Iwan Pietrow-Dostojewski oraz Adam von Haller. Jestem zadowolony z ich dotychczasowej pracy.
7 sierpnia miały miejsce uroczyste obchody Dnia Przyjaźni Bialeńsko-Brodryjskiej. Pomimo wakacji w pełni, udało się. Miał miejsce występ teatru sclavińskiego, według scenariusza Macieja Kamińskiego. Nadałem folwarki i odznaczenia (po raz pierwszy od 1 maja), wygłosiłem przemówienie o wadze przyjaźni Bialenii z Brodrią. Przybyło wielu ciekawych gości, z których część także przemówiła. Uroczystości Dnia Przyjaźni można dopisać do plusów obecnej kadencji.

Wydałem już ponad czterdzieści rozporządzeń, podpisałem kilka ustaw i złożyłem projekty kilku z nich. Nadałem obywatelstwo kilku osobom, ułaskawiłem dwóch mieszkańców RB (za niegroźne przestępstwa), nadałem herby i majątki lenne, niestety stwierdzałem też utraty obywatelstwa. Najsmutniejszą powinnością było jednak ogłoszenie żałoby narodowej  w związku śmiercią realną polskiego mikronauty, byłego obywatela Księstwa Sarmacji, Bartosza von Thorn-Mackiewicza…

22 sierpnia nadszedł czas na trudną, ale konieczną decyzję. Odwołałem nieaktywnego Rzecznika Rządu oraz niewystarczająco aktywnego Ministra Kultury i Sportu. Miałem wiele wątpliwości, zwłaszcza co do drugiej z tych osób. Ostatecznie jednak nad sentymentami zwyciężyło przeświadczenie, iż Rząd musi aktywnie i prężnie działać, aby miał jakikolwiek szacunek i poważanie społeczeństwa. Urząd Rzecznika Rządu zlikwidowałem zupełnie. MinKulem został natomiast Markus Wettin, mający już doświadczenie w tej funkcji. Przy okazji powołałem też Wiceministra Edukacji Narodowej, Fredericka Hufflepuffa. Mam nadzieję, że dobrze pójdzie im wypełnianie obowiązków.

21 sierpnia rozpoczął się trwający do dziś Kongres Regionów, na który zjechali się przedstawiciele Bialenii, Brodrii, Hasselandu i Jahołdajewszczyzny. Celem jest ustalenie dalszej współpracy oraz podpisanie nowej umowy, bowiem traktat z Brodrią wygaśnie już na początku września. Myślę, że dogadamy się, bowiem wszyscy uczestnicy są rozsądni i dbają o interesy swoich krajów.

W perspektywie II Kongres Wolnogradzki oraz Święto Ludu i Patrona (1 września). Zdecydowanie nie będziemy się nudzić. A gdy nadejdzie koniec kadencji, to odetchniemy z ulgą. Choć znając życie przynajmniej część z nas wejdzie w skład przyszłego rządu. ;) Mam nadzieję, że 19 października będę mógł być równie zadowolony ze swojej pracy, jak dziś.
Dziękuję za uwagę, wracam do obowiązków głowy państwa. :)

Ned, 7 września, podówczas świeżo wybrany poseł

Szanowni Państwo,

Witam Serdecznie. Nazywam się Eddard Noqtern i tak jak zapowiedział mnie mój szanowny kolega Frederick Hufflepuff jestem liderem Wspólnoty Rozwoju - największej partii politycznej w Bialenii oraz państwach stowarzyszonych. Wczoraj zostałem również wybrany przez obywateli parlamentarzystą, a przez Prezydenta wiceministrem sportu i kultury. W moim wystąpieniu poruszę temat aktywności i zaangażowania w mikronacje. Pewnie wiele razy zastanawiali się państwo co jest tak naprawdę motorem napędowym mikronacji? Co musi się dziać, żeby obywatele uaktywnili się? Dlaczego istnieją v-państwa wieloosobowe, ale bardzo mało aktywne?

Dużą, tak naprawdę największą moim zdaniem rolę odgrywa jednak właśnie liczba aktywnych mieszkańców mikronacji. Wiele mikropaństw boryka się z problemem niskiej populacji. Tak naprawdę tylko trzy państwa spełniają to kryterium. Liczba dwudziestu aktywnych obywateli wydaje się odpowiednia do sprawnego funkcjonowania mikronacji. Mamy szczęście, że żyjemy w państwie, które należy do tej trójki. Jeszcze nie tak dawno, bo trzy miesiące temu sam odczuwałem ten przytłaczający problem na własnej skórze. Jak przyciągnąć nowych obywateli mając tylko garstkę do pomocy? Czemu nikt nowy nie zostaje u nas na dłużej? Te i wiele innych pytań nurtowały mnie nieustannie. Niestety sytuacja w której v-nacja liczy dajmy na to 5 obywateli jest patowa, bardzo niedobra. Przełamanie tego kryzysu i doprowadzenie państwa do rozkwitu w takiej sytuacji niemalże graniczy z cudem. Wymaga wielkiego ogromu pracy, którego jednak większość z nas nie posiada ze względu na real. Jak więc poradzić sobie z tym problemem?

Rozwiązanie jest z pozoru proste, ale dla wielu osób nie do zaakceptowania. Mam na myśli integrację międzynarodową. Takie rozwiązanie postanowiliśmy zastosować w Królestwie Hasselandu. Poskutkowało, a efekty możemy podziwiać do tej pory. Liczba aktywnych obywateli Hasselandu wciąż rośnie. Skorzystała na tym również Bialenia, która może cieszyć się z kolejnych aktywnych mieszkańców. I to właśnie moim zdaniem integracja odgrywa kluczową rolę w powiększaniu się populacji naszych mikronacji. Z pewnością Sarmacja bez Baridasu i Sclavinii, Bialenia bez Hasselandu i Brodrii, Skarland bez Rotrii i Niderlandów byłyby znacząco uboższe i mniej aktywne. To skupiska ludzi powodują ruch. Tylko wtedy błędne koło zamyka się i możemy spodziewać się prawdziwego rozkwitu.

Jest jeszcze druga metoda zwiększania populacji naszych mikronacji, a co za tym idzie - aktywności. Mówię o promocji. Szerokie próby promocji były podejmowane między innymi przez Królestwo Hasselandu. Efekty były różne - zazwyczaj mierne, w zależności od metody. Ale temu elementowi nie poświecę teraz większej uwagi, ponieważ promocja sama w sobie to materiał na kilka, jak nie kilkanaście kolejnych prelekcji.

Wspólnota Rozwoju pragnie zająć się oboma poprzednio omówiony aspektami. Naszym zdaniem trzy główne nacje - obecnie trzon Republiki Bialeńskiej powinny utworzyć wspólną konfederację. W sprawie promocji jesteśmy za utworzeniem specjalnej instytucji, która zajmowała by się tylko i wyłącznie tym bardzo ważnym aspektem. Jako Wspólnota jesteśmy również otwarci na inne, nowe mikronacje chętne do dołączenia i współtworzenia naszej Republiki na zasadach podobnych do tych zawartych przez Królestwo i Carstwo.

Kolejnym motorem aktywności są wszelakie wydarzenia kulturowe, sportowe itp. Jedną z głównych zalet takich eventów jest to, że mogą w nim partycypować tak naprawdę wszyscy mieszkańcy, czy obywatele, bez uwzględniania ich zasług, czy doświadczenia. A te często bywają barierą jeżeli chcemy chociażby działać w polityce czy sądownictwie. Natomiast konkurs sportowy to coś w co może zaangażować się każdy i do tego wszystkich serdecznie zachęcam. Drugą, równie ważną zaletą jest to, że wiele takich wydarzeń ma charakter międzynarodowy. Kiedy znajdziemy lepszą okazję do wzajemnego poznania się jak nie w trakcie tychże właśnie eventów? Ponadto jeżeli takie wydarzenia są organizowane wspólnie przez kilka państw, prowadzi to do zacieśniania współpracy i przyjaźni pomiędzy narodami. Dlatego właśnie sport i kultura są w mikronacjach niezbędne. A już z pewnością w tych nacjach, które chcą z dobrej strony się pokazać. Bo cóż jest lepszą reklamą od ciekawego, dobrze zorganizowanego wydarzenia międzynarodowego? Śmiem twierdzić, że nic!

Jako Lider Wspólnoty Rozwoju, przyszły kandydat na Prezydenta chciałbym, aby takie wydarzenia międzynarodowe odbywały się w Bialenii cyklicznie. Co najmniej raz na trzy tygodnie/ miesiąc jedno takie wydarzenie organizowane wspólnie z jednym lub dwoma mikronacjami. To na pewno bardzo dobra forma prowadzenia polityki zagranicznej skierowanej na realną współprace. Ponadto świetna reklama dla naszej mikronacji.

Trzecim wymienionym przeze mnie kryterium kształtującym aktywność i motywującym obywateli do wzmożenia aktywności jest ustrój państwa, czy po prostu możliwości rozwoju ścieżki kariery. Każdy chciałby być prezydentem, czy królem. Jednak zdobycie tej funkcji powinno być: możliwe do zrealizowania i zajmować trochę czasu. Bo co to za zabawa w miesiąc być najważniejszą osobą w państwie? Dobrze skonstruowane przepisy gwarantujące możliwości rozwoju i awansu już od początku naszego funkcjonowania w państwie z pewnością będą kolejnym czynnikiem wzmagającym aktywność. A jeszcze bardziej wzmagać będą aktywność u osób ambitnych.

Sądzę, że Republika Bialeńska bardzo dobrze spełnia to kryterium - między innymi dlatego jest tak dla nowych obywateli zachęcająca. Co ciekawe w samorządach jest już trochę inaczej. W większości z nich dojście do funkcji przywódczych jest bardzo trudne i ograniczone prawnie - jak choćby w Brodrii. Ale na przykład w Królestwie Hasselandu zachodzą w tym aspekcie bardzo pozytywne zmiany. Ponieważ wybieralny będzie sam Król (!), na sześciomiesięczną kadencję. Jednakże w wielu przypadkach ustrój budowany jest w zgodzie z klimatem.

No i doszliśmy do kolejnego aspektu budującego aktywność - klimatu państwa. Czynników tych można by wymienić bardzo wiele. Jednakże pragnę pozostać póki co przy tych trzech moim zdaniem najważniejszych: populacji, wydarzeniom oraz ustrojowi państwa. Jeżeli chcemy budować silne państwo, oparte na wysokiej aktywności i zaangażowaniu to właśnie na tych trzech filarach powinniśmy się skupić.

Dziękuję wszystkim za uwagę, a panu ministrowi za zaproszenie do uniwersytetu.  ;)
Wywiad troszkę rozciągnął się w czasie, ale do krótkich nie należy. Hmmm... Mam nadzieję, że jest choć trochę ciekawy.
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.