Panie Marszałku,
Wysoka Izbo!
Pan Zanik, znany z notorycznego znieważania i zniesławiania innych, pisze projekt ustawy dla nas? To jakiś żart. Z czyich projektów jeszcze skorzystamy? Będziemy posiłkować się wypocinami kryminalistów?
Ale dobrze, jak są tu osoby dla których nie jest istotna czyjaś przestępcza działalność, to proszę bardzo. Analizując projekt powiem, że jest to mało zabawny żart legislacyjny. Napisany w stylu charakterystycznym dla p. Zanika, czyli ani poważnym, ani śmiesznym, ani też nie wnoszącym niczego poza jednym - jego przyjęcie oznaczałoby automatyczne niemal obywatelstwo dla niego samego i powszechny śmiech w mikronacjach.
Wysoka Izbo!
Ja nie jestem jakimś ponurakiem. Z żartów śmiać się potrafię. Ale aktywność p. Zanika powinna stać się raczej przedmiotem analiz policji i prokuratury Rzeczpospolitej Polskiej, a nie Parlamentu Republiki Bialeńskiej.