Drodzy Obywatele!
Ja jestem zadeklarowaną monarchistką, ale uważam, że w mikronacjach, a w szczególności w Bialenii monarchia byłaby nonsensem. Jeżeli proponujecie elekcyjną, to jestem przeciwko, bo wtedy zmienimy tylko nazwę Kraju, a słyniemy z tego, że jesteśmy Republiką, więc byłby to strzał w stopę...
Natomiast widzę co się dzieje w monarchiach z ''prawdziwego zdarzenia'', zaś absolutyzm to w mikroświecie kompletne kuriozum. Spójrzcie np. na Brodrię... To wszystko hula dwa miesiące a potek regres, koniec. Czy warto?