Jeżeli to to ma szansę na pójście do przodu to mogę się włączyć w tworzenie. Twarz mam jak najbardziej radiową, głos podobno irytujący, ale to już raczej kwestia gustu, sprzęt nienajgorszy i najwyżej mikrofon leciwy może lekko szumieć, ale w obróbce można łatwo wygładzić.
Z tym, że prowadzenie tego samodzielnie nie jest na moje siły (i zdaje mi się, że na niczyje) więc sam się tego nie podejmę.
Ostrzegam też lojalnie, że puszczałbym to co lubię, a muzyki współczesnej nie darzę zbyt ciepłymi uczuciami, więc puszczane przeze mnie utwory pochodziłyby zapewne od autorów dawno zmarłych i już mniej popularnych.