Co prawda jestem do 18.05. na urlopie i obowiązki D-cy SZ RB pełni Admirał Wettin, który w tej sprawie wydał oświadczenie i z którym to oświadczeniem się całkowicie zgadzam, ale dopowiem od siebie kilka zdań:
1/ Zgodnie z umową stowarzyszeniową RB, CB i KH łączy sojusz wojskowy - Jednak nie oznacza to podległości sił zbrojnych KH i CB pod dowództwo SZ RB w czasie pokoju, chyba że na czas jakiś ćwiczeń takowe uzgodnimy.
2/ Fakt, że gen. I. Petrow-Dostojewski pełni obowiązki D-cy WL RB jest zupełnie niezależny od faktu bycia D-cą KAH - to są dwie różne sprawy i jak słusznie zauważył Maciej to w mikronacjach rzecz zupełnie normalna... bawiąc się w tak kameralnym gronie trudno uniknąć robienia różnych rzeczy. Nie można tych działań łączyć - to są niezależne sprawy... Tutaj niestety musimy zdać się na zdrowy rozsądek i w wielu przypadkach sami mieć jedną tożsamość, ale czasem "wiele obliczy". Wszak można być politykiem, wojskowym, przedsiębiorcą, dziennikarzem itd. - jednocześnie i jednocześnie przecież i zwykłym obywatelem mającym prawo do swoich poglądów i sympatii.
3/ Jakakolwiek różnica zdań w kwestiach politycznych KH pomiędzy jego obywatelami/mieszkańcami jest wewnętrzną sprawą KH i dopóki nie narusza to zawartego pomiędzy naszymi krajami traktatu stowarzyszeniowego i kwestii tam uregulowanych to w sumie władzom RB, też tym wojskowym nic do tego. Ot normalna różnica podglądów w czasie zabawy w v-państwo.
Inna sprawa, że skoro jak czytam są niejasności w tej materii to jak widzę istnieje potrzeba (zresztą wynika już nie pierwszy raz) by opracować regulaminy dla SZ oraz wspólnie z d-cami SZ państw stowarzyszonych opracować zasady współpracy i ewentualnej podległości (ale tylko tam gdzie to niezbędne) w czasie współdziałania naszych armii. Czym się zajmę po powrocie z urlopu czyli niebawem... bo za pomocą telefonu i tylko okresowego zasięgu sieci to raczej niemożliwe.