Tylko, że ja nie utożsamiam się z Nordatą.
Nordata? To jest to coś, co leży za wodą na północny-wschód od Wysp Bialeńskich, wcześniej zwanych Vahallą.

No i w sumie faktycznie chyba niewiele na niej jest... w tej cytowanej ocenie Nordaty, coś jednak jest. Ale co my mamy wspólnego z Nordatą? Mamy swoje wyspy, a czy to nasza wina, że niektórzy twierdzą, że na północnym-wschodzie jest jakiś ląd, a inni temu przeczą?
Nie nasz cyrk i nie nasze małpy....
