Bo na nieszczęście tego kraju to akurat się dopiero zaczyna. Właściwa fala uderzeniowa za jakiś czas się pojawi. Duże państwo akurat zawsze będzie miało stabilny przypływ świeżej krwi i odpływ nie jest/nie będzie aż tak widoczny. W takim wypadku wszystko naturalnie rozciąga się w czasie.
Widział Pan może kiedykolwiek dziennik prawny Sarmacji? Wie Pan jak działa tam wymiar sprawiedliwości, prefektura itp.? I co, Sarmacja przeżywa kryzys aktywności, czy wprost przeciwnie? A co z sytuacją ludnościową przywołanego tutaj Winktown czy Trizondalu, które to stawia Pan jako przeciwwagę dla rzekomego zamordyzmu a'la Bialenia? Nawet jeśli przyjęlibyśmy pański tok rozumowania jako prawidłowy (co jest w rzeczywistości niemożliwe, bo teoria zbudowana z niczego nie może trzymać się kupy), czyli, że w Bialenii panuje zamordyzm a w Trizondalu nie, to która "koncepcja" lepiej się sprawdza?
Podawałem wiele przykładów związanych z Policją, które mogą się pojawić, ale zostało to skwitowane "pobożnymi życzeniami". Czyli państwo przeładowane prawnie zawsze działa doskonale i bez problemów, a ewentualnie komplikacje po prostu w tak doskonałym społeczeństwie nie występują, więc nie wiem o co chodzi. W takim razie pyta Pan o niemożliwe.
Nie podał Pan ani jednego przykładu, który miałby miejsce do tej pory, a raczej jakieś mgliste "zagrożenia" jakie rzekomo czyhają w przyszłości ze względu na "zamordyzm policyjny" i "przeładowanie prawne", choć i tu próżno doszukiwać się konkretu. Więc wciąż nie wiem, po lekturze pańskich rewelacji, jakie to rzekome plagi spadną w przyszłości na Bialenię z tego powodu, i na jakiej podstawie wywodzi Pan takie wnioski. Ogólnie, przydałoby więcej logicznego myślenia a mniej pseudo-prorockich wywodów, ale tego, jak widać, próżno w Pana tekstach szukać.
Tak jak wyżej. Wykładać dowody?
Cały czas na to czekam. I nie ja jeden chyba.
Już tyle razy się tutaj wypowiadałem i wielokrotnie padały tutaj dowody, najwyraźniej dokładnego czytania ze zrozumieniem również się tu nie praktykuje.
Rzeczywiście każdy Bialeńczyk albo Skarlandczyk to ślepiec i w dodatku głupek! Nie wiem w takim razie co Pan jeszcze robi wśród tylu idiotów?
Jaka konkretność Policji? To tylko teoretyzowanie dla wypełnienia danego aktu prawnego, w tym przypadku prawa policyjnego. Nie widziałbym problemu w samej narracyjnej otoczce - widzę problem w praktycznym funkcjonowaniu tego organu.
W jednym zdaniu twierdzi Pan, że nie umiem czytać ze zrozumieniem, zaś zaledwie wiersz dalej sam Pan wyraźnie niestety prezentuje nam to przykre zjawisko. Pisałem o konkretnym nazwaniu moderatora policjantem i jasnym spisaniu zasad jego działania, co Pan usilnie stara się w tym wątku deprecjonować. Zaś nie wiem gdzie Pan wypatrzył w mojej wypowiedzi jakieś choćby napomknięcie o "konkretności Policji" (?). Co to miałoby w ogóle znaczyć?
Mówi Pan też o możliwości spełnienia tego jasnego prawa. Prawo dt. Policji jest jasne, ale opiera się na takich nonsensach, że szkoda o tym wspominać.
No właśnie tak się z Panem dyskutuje... "Prawo opiera się tutaj na nonsensach, ale nie będę o tym rozmawiał"... Jak się powiedziało "A" to trzeba powiedzieć "B", albo zamilknąć, by się dalej nie ośmieszać. Jak się coś twierdzi, to w cywilizowanej i kulturalnej dyskusji warto by to było udowodnić, a nie kwitować frazą: "A szkoda gadać". Faktycznie - jak na razie chyba nie mamy zbytnio o czym, bo nie raczył Pan niczym poprzeć swoich zarzutów.
Już widzę praktyczną i bezproblemową realizację środków zapobiegawczych, zacierania dowodów. Same czynności porządkowe są dość mocno zamordystyczne - takich rzeczy akurat po tutejszych mieszkańcach bym się nie spodziewał. Gdzie zaufanie do obywateli?
Jak wyżej - zero konkretów. Już abstrahując od tego, że wyraźnie nie zna Pan specyfiki nordackiej, skoro formułuje takie opinie... Jeśli będzie miał Pan takie życzenie, możemy kontynuować ten wątek, choć wydaje mi się, że nie powinien tego tłumaczyć gość z zagranicy a raczej ktoś z tego kontynentu.
Zupełnie nie lepiej. Poucza się mnie w tym temacie na wiele sposobów, ale kłamstw na temat Trizondalu nie brakuje.
Nie poucza a odpiera bezsensowne i oburzające momentami zarzuty - do tego stopnia są one irytujące, że obala je już nawet osoba obecnie dla Bialenii z zagranicy...
Ograniczanie Trizondalu do forum filozoficzno-komentatorskiego (sic!) to obraza dla wszystkich byłych i obecnych mieszkańców tego kraju. Wiem, że Panowie coraz bardziej pogrążacie się w pewnym stylu interpretowania rzeczywistości, ale że aż tak? Kto właściwie daje takie przywileje na właśnie takie filozofowanie na temat mikronacji działającej w v-świecie już tyle lat?
Obraża? Najpewniej, choć to uczucie względne, zależne od perspektywy. Z punktu widzenia osoby tak dumnej, że aż ślepej, to takie określenia na pewno ją obrażają. Ale takie są fakty - zamiast narzekać na wszystko i wszystkich dookoła, proszę sprawdzić co się dzieje w domu. Od dłuższego już czasu większość rozrywki w Trizondalu dostarcza komentowanie wydarzeń zagranicą i tworzenie jakiś niesamowitych i szukających taniej sensacji artykułów i teorii, na dokładkę dochodzi także kompletna samowola delegatów i ich iście genialne pomysły na niemal każdym kolejnym kongresie Ostii... Tak było jak jeszcze mieszkałem w MAW, poprzez mój okres bialeński, skończywszy na dniu dzisiejszym. Trizondal nie jest zaś na pewno, żadną "świętą krową", by nie móc na jego temat wygłaszać opinii i przytaczać faktów. Są państwa istniejące dłużej, na temat których nie raz i nie dwa się wypowiadano, więc proszę sobie darować to święte oburzenie.
Proszę mi powiedzieć również, kiedy miałby być w Trizondalu ten "totalitaryzm"?
Czy na pewno doczytał Pan moją wypowiedź do końca? Ja pisałem jedynie o epizodzie autorytarnym posiłkując się własnymi wspomnieniami i twierdzeniami Marcela Hansa. I uzupełniłem jeszcze, że pisałem konkretnie o tworze, który oderwał się od RSiT, ale nieważne czy nazwiemy ich Sclavińczykami czy Trizondalczykami - duchowo pochodzili z tego samego państwa. Całe szczęście jednak, że ideologicznie nie wygrała koncepcja "separatystów". Nie zmienia to jednak wciąż faktu, że w chwil obecnej sytuacja wygląda tak, jak to przedstawiłem powyżej.