Autor Wątek: Uroczystość Wniebowzięcia NMP  (Przeczytany 215 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Severino Castiglioni-Faradobus

  • Moderator
  • Przodownik
  • ***
  • Wiadomości: 983
  • : 108
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kocham Boga, bo kochanie ludzi jest tak bolesne
    • NPE: BI15071200105
  • Stopień służbowy Stopień w Siłach Zbrojnych RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Uroczystość Wniebowzięcia NMP
« dnia: Pon, 15 Sie 2016, 12:52:04 »
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny






W to piękne południe upalnego 15 sierpnia w wolnogradzkiej archikatedrze odbywała się uroczystość ku czci Najświętszej Maryi Panny. Wierni prałatury świętowali jej Wniebowzięcie. Na samym początku obrzędów, prałat Castiglioni-Faradobus poświęcił zioła i kwiaty, które przynieśli wierni.




Następnie założywszy ornat z wizerunkiem Przenajświętszej Panienki rozpoczął sprawowanie Mszy. Chór archikatedralny śpiewał w tym czasie introit:




Dzisiejsza uroczystość była poświęcona Maryi, zatem jako Kyriale została wybrana Missa de Angelis, którą pięknie wyśpiewywał chór osobiście szkolony wcześniej przez księdza prałata:




Po Ewangelii ksiądz zdjął manipularz i ornat oraz wstąpiwszy na ambonę wygłosił słowo do wiernych:


Cytuj



Umiłowani Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!

Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno - przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus:

"...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim.

Różne bywają nazwy tej uroczystości: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego także Pius XII w swojej konstytucji apostolskiej nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz "zasypiając".

Niemniej jasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła. Na Zachodzie pierwszą wzmiankę o tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św. Grzegorz z Tours: (+ 594):

"I znowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść w chmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymi dóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą."

Św. Ildefons (+ 667):

"Wielu przyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (...) do pałaców niebieskich z ciałem została wyniesiona."

Św. Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie:

"Chrześcijańska pobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży, Matkę swoją wskrzesił i przeniósł Ją do nieba."

Św. Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:

"Wielki to dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska została wyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie. (...) Budzi ciekawość aniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzeć Królową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawsze niepokalanym."

Najpiękniej jednak o tej tajemnicy piszą Ojcowie Wschodu. Św. Jan Damasceński (+ ok. 749) podaje, jak cesarzowa Pulcheria (ok. roku 450) wystawiła kościół ku czci Matki Bożej w Konstantynopolu i prosiła listownie biskupa Jerozolimy Juwenalisa o relikwie Matki Bożej. Juwenalis odpisuje jej na to, że relikwii takich nie ma, gdyż ciało Jej zostało wzięte do nieba "jak to wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania".

Według Tradycji Matka Boża ostatnie lata swego życia spędziła w Jerozolimie w pobliżu Wieczernika albo w Efezie. Większość badaczy przychyla się do pierwszej możliwości. Istnieje przekaz, że św. Jan Apostoł opuścił Ziemię Świętą w czasie pierwszego wielkiego prześladowania Kościoła w roku 34 i udał się z Maryją do Efezu. Chciał Ją w ten sposób uchronić przed niebezpieczeństwami prześladowań. Jednakże w pierwotnej literaturze chrześcijańskiej nie ma żadnej wzmianki o takiej podróży. Ponadto ustalono, że św. Jan udał się do Efezu dopiero ok. 68 roku, Maryja miałaby więc wtedy około 85-90 lat. Św. Paweł Apostoł, który wkrótce po śmierci Chrystusa przybył do Efezu, nic nie wspomina, aby przed nim w tym mieście był św. Jan z Maryją. Nie napotkał tam też żadnych śladów chrześcijaństwa.

Kult Maryi Wniebowziętej był w Kościele bardzo żywy i zdecydowanie wyróżniał się wśród wielu innych. Wystawiono tysiące świątyń pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej. W ciągu wieków powstało 8 zakonów pod tym wezwaniem: 1 męski (asumpcjoniści - Augustianie od Wniebowzięcia) i 7 żeńskich. W ikonografii scena Wniebowzięcia Maryi należy do bardzo często przedstawianych.

W polskiej (i nie tylko) tradycji dzisiejsze święto zwane jest również świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty, poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.


http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-15a.php3

Dziś również chciałbym powitać na ziemiach bratniego Carstwa Brodryjskiego mojego brata w v- kapłaństwie - batiuszkę Karla Ławrientija i życzyć mu udanego rozwijania rotryzmu wśród ludności rytu welijskiego. Bardzo pragnę też, aby w naszych krajach zapanował spokój i dobro, a skończyły się kłótnie i niesnaski. W tym miejscu przebaczam swoim winowajcom i nawołuję do przebaczenia.

Severino Castiglioni-Faradobus SJ
Prałat Wolnogradzki


Po kazaniu ksiądz z asystą kontynuowali celebrację.




Na Komunię chór zaśpiewał w oryginale pieśń Akwinaty, którą szczerze miłuje ksiądz prałat - Adoro te devote.




Po uroczystości szczęśliwi wierni opuścili archikatedrę i umocnieni duchowo wyruszyli na rodzinne obiady.


x. mjr dr hab. net. prof. UP Severino Castiglioni-Faradobus SJ