Cieszę się, że projekt pod nazwą Dostojewscy, rozpoczęty przeze mnie i Adama około dwóch lat temu, rozrasta się do wielkich rozmiarów.
Jednocześnie po raz kolejny muszę zaapelować o utworzenie Rady Rodu pod carskimi auspicjami.
Jan Lubomirski jest wielkim i pięknym człowiekiem, więc tutaj problemu nie ma, ale na przyszłość musimy zabezpieczyć interesy Familii.