Cóż... jeżeli Fiodora stąd nie pogoniono, to też raz zgrzeszę i bez pytania coś rzucę.
Drażliwa kwestia obywatelstw została podniesiona głównie dlatego, że obecnie stosowane rozwiązanie jest zwyczajnie... niesprawiedliwe. Osoba nabywająca obywatelstwo brodryjskie lub hasselandzkie, z automatu dostaje też bialeńskie, nawet jeżeli nie spełnia sporej części warunków - a taka decydująca się omijać państwa stowarzyszone ma zdecydowanie bardziej pod górkę. W przeszłości Królestwo (czy Carstwo również, to nie pamiętam) odrzuciło pomysł ujednolicenia przepisów dotyczących nadawania obywatelstw, tak więc zaproponowana została alternatywa, jaką jest wprowadzenia jednego obywatelstwa dla wszystkich trzech, potencjalnie czterech państw związanych umową. Nie jest to wcale konieczne, ale jeżeli to jest nie do przyjęcia, to albo wracamy do ujednolicania (niekoniecznie wcale równego przekalkowaniu przepisów z RB do państw stowarzyszonych - aczkolwiek, czym dłuższe oczekiwanie, tym większe oczekiwania), albo żegnamy się z przepisem, który 14 miesięcy temu miał zapewnić szybkie rozpoczęcie integracji Hasselandczyków we wspólnocie, i usuwamy ten automatyzm na dobre. Albo siadamy i szukamy jeszcze innego pomysłu.