Jeśli Bialeńczykom nie przeszkadza to, że mniejszość rządzi większości, to nic nie poradzę.
Coś dziwnego mówisz. Jak może mniejszość rządzić większością, skoro do wygrania wyborów potrzebna jest większość? Ja rozumiem, że wynik wyborów może się nie podobać, ale tak jak w realu, w demokratycznych wyborach wygrywają ci, którzy zdobędą większe poparcie.
Ale też nie mam zamiaru jakoś bardziej angażować się w kraj, który wygląda obecnie tak, jak wygląda.
Czyli możesz się zaangażować tylko w taki kraj, który będzie "wyglądał tak, jak Ty chcesz"? Ja powiem tak: jak chcesz, by Bialenia była inna niż jest, to się zaangażuj!
Tak na marginesie. Nie chcę się wypowiadać za innych, wypowiem się więc za siebie samego. Ja mam swoje poglądy na funkcjowanie mikronacji. To jednak nie oznacza, że chciałbym wszystko ujednolicić wg. jednego wzorca. I tak np. nie chciałbym "hasselandyzacji Bialenii" rozumianej jako przeniesienie wzorców hasselandzkich: Konstytucji, ustaw itp. Co więcej, ja zdecydowanie wolę, by Hasseland był inny niż Bialenia. Z rozmaitych powodów, choćby dlatego, że dzięki temu jest ciekawiej, a ewentualni nowi mieszkańcy mają większy wybór. Nie będę więc agitował za wprowadzeniem monarchii (choć jestem zdeklarowanym v-monarchistą), bo uważam, że lepsza jest Bialenia republikańska.