
Nie jesteś zalogowany.
Witam,
Planuję zorganizowanie pierwszej brugijskiej partii politycznej - Ligi Socjalliberalno-Demokratycznej LSD. Poglądy partii są zdecydowanie lewicowe, z odchyłem anarchistycznym. Partia zamierza wkrótce przygotować projekt Aktu Federalnego o małżeństwie i adopcji zezwalający na poligamię i związki homoseksualne, co do poglądów gospodarczych to wyznajemy filozofię opiekuńczego państwa dobrobytu.
Offline
Niestety to sa za wysokie dla mnie progi calkowicie jestem przeciw takiemu programowi chyba bede musial partie centrum prawice stworzyc.
Offline
Świetnie, istnieją bowiem plany stworzenia partii konserwatywno-liberalnej. Mielibyśmy wówczas opozycję
.
Offline
Pod względem gospodarczym jestem liberałem , kwestie konserwatyzmu moralnego tudzież liberalizmu nie interesują mnie , to jest pole do hodowania tematów zastępczych , które ukrywają rzeczywiste problemy najczesciej gospodarcze. Ze względu na specyfikę v-państw sprawa wygląda trochę inaczej... Gospodarka nie odgrywa większej roli , a polityka jako "sztuka dla sztuki" zdecydowanie. Ale od kiedy w Brugii są wogóle możliwe małżeństwa ?
Proponuje założenie koła o poglądach politycznych centrowych (dążenie do kompromisu) i gospodarczo liberalnych. Zresztą na chwilę obecną mamy totalny liberalizm gospodarczy w Brugii :-D
Offline
Ja zawsze myślałem, że mam dosyć liberalne poglądy, ale ostatnio robiąc test z http://www.politicalcompass.org/test wyszło mi, że jestem lewakiem bliskim centrum. To może jednak powinienem wstapić do LSD?
W końcu socjalliberalizm to centrolewica ![]()
PS. Nie obrażajcie się, ludzie z PCL! Z PO do PiS też ludzie przechodzili ![]()
Ostatnio edytowany przez BR0009 (2007-08-06 09:44:03)
Offline
PS. Nie obrażajcie się, ludzie z PCL! Z PO do PiS też ludzie przechodzili
Cel tych wędrówek był moralnie naganny (ale czy ja - jako LSD-owiec - w ogóle mogę mówić o moralności?)
.
LSD ma być partią socjalną, choć oczywiście w rozsądnych granicach. Uważam jednak, że zapomogi powinny być dostępne dla każdego młodego obywatela.
Offline
Zapomogi są ważna rzeczą i jestem za programem postulującym ich wprowadzenie. W przyszłości (jeżeli nowy Ulryk stanie na nogi) moga się stać ważnym elementem nowych biznesów, a przez to także rozwoju gospodarczego.
Ostatnio edytowany przez BR0009 (2007-08-06 10:46:57)
Offline
Cóż... Zrobiłem ten test i wyszło... Ech... Bogowie - sami zobaczcie co wyszło... xD
http://www.politicalcompass.org/printab … ;soc=-2.97
PS: Uff... jednak nie jestem dyktatorem.
Ostatnio edytowany przez BR0005 (2007-08-06 10:56:04)
Offline
http://www.politicalcompass.org/printab … ;soc=-8.72... bynajmniej ja też nie jestem
. Ależ ze mnie radykał.
Co do poglądów, to wymyśliłem swego czasu projekt pobierania danin od Stadhouderatów. Dlaczego danin? Otóż Stadhouderaty miałyby wyznaczoną pewną (rozsądną) kwotę do zarobienia, a sposób tegoż byłby dowolny. Mogłyby tworzyć przedsiębiorstwa stadhouderackie, bądź nałożyć podatki (forma ich również dowolna). Spowodowałoby to prawdopodobnie konkurencję między Stadhouderatami na polu ekonomicznym.
Offline
To ja tez pokaże graf: http://www.politicalcompass.org/printab … ;soc=-1.13
Co do danin, to jeżeli pomogą brugijskiej ekonomii być na wysokim poziomie, to nie będę miał nic przeciwko nim.
Offline
Temat ciekawie sie rozwija :)).
Ja z checia najpierw zapoznalbym sie z chociaz zarysem programu parti LSD (coz za dwuznaczna nazwa!) i dopiero wtedy moglbym sie wypowiedziec.
Co do mych pogladow: jestem zdecydowanie za wolnym rynkiem, brakiem podatkow i mala ingerencja panstwa, natomiast wsparcie panstwa poprzez Fundusz - jak najbardziej i przedsiebiorstwa panstwowe, ktore musza byc oplacalne - rowniez jak najbardziej.
Mowiac o funduszu mysle o pieniadzach dawanych jedynie na jasno przedstawione sensowne pomysly, nie zas jako zapomogi rozdawane na prawo i lewo.
TvR
Offline
http://www.politicalcompass.org/printab … ;soc=-3.49
Wyszlo, ze najblizej mi do Gandhiego :O
Offline
Tylko skąd wziąć pieniądze na to wszystko, jeśli brak będzie podatków? Owszem, handel, etc... Ale z handlu państwo nie wyżyje, podatki są potrzebne.
A prawda iż fundusz przyznawany na konkrety jest lepszym pomyusłem niż zapomoga, z którą nie wiadomo co się dzieje.
Offline
Skad pieniadze? Podam kilka przykladow.
1) Bank i oprocentowane pozyczki.
2) Fundusz mogacy zakladac, ze jesli "interes wypali", to funduszowi zwraca sie wiecej, anizeli sie dostalo.
3) Platne reklamy (bannerki, ikonki, etc.) na stronie glownej panstwa.
4) Jesli bylby SG, to oczywiscie manufaktury/fabryki i zysk ze sprzedazy dobr.
5) Jesli juz podatek, to niezwykle niski (podaje tu alternatywe, choc uwazam, ze madrze rzadzone panstwo obedzie sie i bez podatkow)
6) Wynajem mieszkan.
7) Dzierzawa ziemi.
8) Sprzedaz nieruchomosci.
9) Platna prasa/kultura/sport/rozrywka/inne.
Mysle, ze cos juz jest do wyboru dla Stanow Generalnych :).
Pozdrawiam,
Telperii van Rilla
Offline
A ja wciąż uważam, że to za mało.
1) Oprocentowanie pożyczek niewiele daje, szczególnie w przypadku dość niewielkiego państwa jakim jest ZKB.
2) Wówczas nadal są to kwoty raczej symboliczne i nie utrzyma się z tego skarbu państwa, szczególnie iż przedsiębiorców nie ma zbyt wielu (SG już kiedyś działał).
3) Znowu kwestia zainteresowanych, których jest jak na lekarstwo i symbolicznych kwot.
4) Manufaktury, fabryki - to oczywiste, lecz z manufaktur nie utrzyma się kraju, bo musimy również pamiętać o popycie, który - znowu - jest minimalny.
5) Jak niski?
6) Aby wynajem mieszkań był opłacalny, albo musi być naprawdę liczna grupa zainteresowanych, albo makabrycznie wysokie ceny. Wówczas pół narodu zechce pewnie przemieszkać w mieszkaniach komunalnych i dorobić się na własne. Nie wypali.
7) To już jest coś, lecz w Brugii ceny ziemi są (przynajmniej były w poprzednim SG) wyjątkowo niskie, a trzymanie całego kraju w rękach państwa będzie budzić niepokoje - każdy chce być na swoim. W innym wypadku, całość znów będzie nieopłacalna.
8) Sprzedaż nieruchomości - owszem. Lecz znów przychodzi kwestia ilości zainteresowanych, poza tym jest to wydatek jednorazowy. Nie przyniesie stałego dochodu.
9) Jest nas zbyt mało, by przyniosło to zysk państwu. Prywatny przedsiębiorca, to zupełnie co innego.
Oczywiście pełen kosztorys będzie można ustalić dopiero po wejściu SG (a przynajmniej banku), jednakże - przynajmniej na początku - podatki być powinny, by uzyskać pieniądze na inwestycje.
Uszanowania,
Ostatnio edytowany przez BR0005 (2007-08-07 14:15:13)
Offline
Uwazam, ze wszystko zalezy jednak od parykularnych ustalen.
Prosze mi powiedziec, na co Skarb Panstwa potrzebuje tyle pieniedzy? Na pensje dla Sekretarzy? No to zmniejszyc je, a premie wyplacac od udanych projektow (ot, pomysl). Na kulture? Wiec trzeba sprawic by kultura byla rentowna lub tworzona "po kosztach". Na finansowanie stron? Obecnie strony jak widze sa autorstwa Mugglera i nie sadze, by to w pieniadzach lezal problem :)).
Jestem przeciwny opiekunczemu panstwu, co nie znaczy, ze jestem za krwiozerczym kapitalizmem, w ktorym trzeba pisac artykul dziennie, zeby nie umrzec w Brugii :)).
Harmonia i wyposrodkowanie.
Telperii van Rilla
Offline
Owszem, ale nie sądzę, żeby obcięcie pensji Sekretarzom coś dało. Lepiej juz wprowadzić średnie podatki plus jakies procenty od zarobionych sum lub cos w tym stylu.
Offline
Lepiej dla panstwa, ale nie dla mieszkanca.
Dlaczego mieszkaniec ma oddawac czesc uczciwie zarobionych pieniedzy za nic? I to tylko dlatego, ze panstwo samo nie potrafi zarobic. Skoro ono nie potrafi zarobic, to dlaczego mieszkaniec ma potrafic?
I jeszcze raz prosze o program LSD :).
TvR
Offline
Państwo daje obywatelowi możliwość zarobienia, walczy o niego na forum międzynarodowym i ogólnie 'robi mu dobrze'. Poza tym podatki będą dostosowane do potrzeb, konkretnych sytuacji, a nie kaprysu rządzących.
I to by było na tyle.
Offline
BR0005 napisał:
Państwo daje obywatelowi możliwość zarobienia, walczy o niego na forum międzynarodowym i ogólnie 'robi mu dobrze'. Poza tym podatki będą dostosowane do potrzeb, konkretnych sytuacji, a nie kaprysu rządzących.
I to by było na tyle.
Ale za te mozliwosc obywatel daje swoja prace, intelekt, obecnosc i rzeczy inne. W jaki sposob Brugia walczy o obywatela na forum miedzynarodowym i jak - za przeproszeniem - "robi my dobrze"?
Poprosze rowniez o odpowiedz na moje pytanie: dlaczego obywatel ma placic podatki panstwu, ktore nie umie znalezc innego sposobu zarabiania pieniedzy (przez co rozumiem, ze jest nieudolne i niezaradne), anizeli odbieranie okreslonych sum od obywatela, ktoremu byc moze dalo pozyczke, a nawet dom za darmo, ale ktoremu byc moze nie dalo nic poza mozliwoscia dzialania, co przy obecnym stanie mikronacji nie jest niczym wielkim.
Dyskusje uwazam za bardzo istotna, a wybory dokonywane przez wladze federalne w kwestiach polityki gospodarczej za byc moze kluczowe dla rozwoju oraz znamienne dla historii Brugii.
Pozdrawiam,
TvR
Offline
Przede wszystkim należy przyznać, iż płacenie podatków w mikronacjach jest dużo bardziej uzasadnione, aniżeli w państwach realnych. Państwo wirtualne bowiem zapewnia swemu mieszkańcowi rozrywkę, zapewnia mu także godne reprezentowanie jego interesów na arenie międzynarodowej. To państwo chroni go przed zniesławieniem i stoi na straży jego praw, choćby przed potencjalnymi korporacjami. Podatki - jako takie - na pewno nie mogą być wysokie ani uciążliwe i zdecydowanie najubożsi winni być z nich zwolnieni.
Podatek to jednak nie jedyny sposób na utrzymanie kraju. Widzę także potencjał w podatku od obrotu nieruchomościami, opłatach od przelewów i rejestracji pojazdów, w opłacie (skromnej bo skromnej) za rejestrację firmy i nabycie obywatelstwa, itp. W każdym razie świadczenia na rzecz władz federalnych nie powinny być głównym "zmartwieniem" obywatela brugijskiego, ważne jest bowiem, by Stadhouderaty również mogły zarobić, przy tym nie rujnując budżetu Brugijczyka. To zadaniem Stadhouderatu byłoby wspieranie inicjatyw kulturalnych, naukowych, czy sportowych. Zatem daniny Stadhouderatów nie powinny być zbyt wysokie, aczkolwiek są uzasadnione. Stadhouderaty winny wspierać swój federalny Rząd i Dwór JKM - te bowiem spinają Matlandię i Gryflandię w jedną, niepodzielną i brugijską całość.
Uważam także, że każdy mieszkaniec winien mieć prawo do jednorazowej - niewysokiej wszakże - zapomogi. Ta byłaby przyznawana wówczas, gdy obywatel napisał kilka sensownych zdań na uzasadnienie celowości tejże. Nie chcemy tu mądrych i rozbudowanych biznesplanów, o nie. Wystarczy parę zdań, które uzasadni, że obywatelowi zwyczajnie chce się działać w Zjednoczonym Królestwie. Zapomoga taka, choć może wydać się niepotrzebnym rujnowaniem budżetu, w rzeczywistości pozwala na szerokie wprowadzenie pieniądza w obieg i niewykluczanie nikogo z jego obrotu.
I ostatnia kwestia, którą LSD postuluje - utworzenie trzech, niezależnych od siebie budżetów. Jedna Kasa Federalna, Skarb Matlandii i Skarb Gryflandii. Stadhouderaty nie byłyby utrzymywane przez władze federalne, ani vice versa (pomijając daninę Stadhouderatów). Jest to pełna realizacja zasady autonomiczności Stadhouderatów, daje także wielki potencjał władzom lokalnym.
Offline
BR0002 napisał:
Przede wszystkim należy przyznać, iż płacenie podatków w mikronacjach jest dużo bardziej uzasadnione, aniżeli w państwach realnych. Państwo wirtualne bowiem zapewnia swemu mieszkańcowi rozrywkę, zapewnia mu także godne reprezentowanie jego interesów na arenie międzynarodowej. To państwo chroni go przed zniesławieniem i stoi na straży jego praw, choćby przed potencjalnymi korporacjami. Podatki - jako takie - na pewno nie mogą być wysokie ani uciążliwe i zdecydowanie najubożsi winni być z nich zwolnieni.
Drogi Stadhouderze, cenie sobie bardzo chec polemiki, ale z przedstawionymi argumentami absolutnie sie nie zgadzam.
Podatki uzasadnione w panstwie, w ktorym pieniadze sa wirtualne? Czy gospodarka Brugii zalamie sie jesli Brugia "dodrukuje" 100br? Inflacja? Zaleznosc waluty od gospodarki swiatowej? PKB?! :))
Jestem tez zdania, ze panstwo w mikroswiecie zapewnia miejsce i czesto niewiele wiecej. Dzisiaj Brugia zapewnia niewiele. Co innego jej obywatele. Mitologia, kultura w ujeciu antropologicznym - jak najbardziej. Religie - rowniez. Historia - tak. Ale panstwo? Panstwo na te chwile daje mozliwosc mieszkania i dzialania w organach ustawodawczych, co tak tutaj, jak i chyba w calym mikroswiecie jest absolutnie niewykorzystywane.
"Reprezentowanie interesow obywatela na arenie miedzynarodowej" - coz to za interesy? :)
"Potencjalne korporacje" - nie zgadzam sie absolutnie. Korporacjonizm to wymysl ostatniego wieku swiata realnego. Przez 9 lat istnienia mikronacji nie spotkalem sie nawet z zalazkiem korporacji.
Dlatego tez pomyslu podatkow nie rozumiem i pozwole sobie byc im przeciwny, bowiem uwazam, ze aktywni obywatele i madre pomysly rzadzacych napedza gospodarke, a panstwo nie bedzie stratne.
BR0002 napisał:
Podatek to jednak nie jedyny sposób na utrzymanie kraju. Widzę także potencjał w podatku od obrotu nieruchomościami, opłatach od przelewów i rejestracji pojazdów, w opłacie (skromnej bo skromnej) za rejestrację firmy i nabycie obywatelstwa, itp. W każdym razie świadczenia na rzecz władz federalnych nie powinny być głównym "zmartwieniem" obywatela brugijskiego, ważne jest bowiem, by Stadhouderaty również mogły zarobić, przy tym nie rujnując budżetu Brugijczyka. To zadaniem Stadhouderatu byłoby wspieranie inicjatyw kulturalnych, naukowych, czy sportowych. Zatem daniny Stadhouderatów nie powinny być zbyt wysokie, aczkolwiek są uzasadnione. Stadhouderaty winny wspierać swój federalny Rząd i Dwór JKM - te bowiem spinają Matlandię i Gryflandię w jedną, niepodzielną i brugijską całość.
"Podatki od obrotu" to wciaz podatki, czyz nie? Oplaty za przelewy czy rejestracje to przeciez forma sciagania pieniedzy od obywatela za nic, a jesli za fakt stabilnosci banku i mozliwosci korzystania z niego, to jest to forma absolutnie niesprawiedliwa. Jeden wykona 1 przelew, inny 10. Wobec tego ten drugi placi wiecej, ale obydwaj dostaja tyle samo, jesli idzie o stabilnosc skryptow banku i jego dzialanie? Niepojete! W koncu: co jesli obywatel nie bedzie chcial placic panstwu "daniny" za przelewanie pieniedzy? Nie ma innej alternatywy i po prostu bedzie bez grosza? Nie ma prywatnych bankow, wiec nie ma alternatywy. Dlaczego zatem obywatel bedzie zmuszony placic ilestam, jak - nie przymierzajac - Poczcie Polskiej?
"Nabycie obywatelstwa"? Dlaczego obywatel ma placic za to, ze staje sie obywatelem? Niepojete! Przeciez jest, wzmacnia panstwo, byc moze kiedys beda mu stawiac pomniki!
"Wsparcie Stadhouderatow" - ale po coz to wsparcie? Projekt edukacji zapewnia przedmiot obowiazkowy o nazwie "Przedsiebiorczosc". Niechaj zatem Brugijczycy beda przedsiebiorczy i w codziennym rozumieniu tego slowa, zaradni. Kultura, nauka, a nawet sport wymaga nie pieniedzy, ale pasji. To nie rzeczywistosc ograniczona milionami zlotych.
Poprosze tez o wyjasnienie, dlaczego daniny Stadhouderow sa uzasadnione, bo tego nie rozumiem. Bowiem wspieraja i zapewniaja, ze Brugia nie rozleci sie na dwie czesci? Moim zdaniem nie rozlatuje sie i dzis, a pieniedzy nie sciaga od obywateli absolutnie zadnych.
BR0002 napisał:
Uważam także, że każdy mieszkaniec winien mieć prawo do jednorazowej - niewysokiej wszakże - zapomogi. Ta byłaby przyznawana wówczas, gdy obywatel napisał kilka sensownych zdań na uzasadnienie celowości tejże. Nie chcemy tu mądrych i rozbudowanych biznesplanów, o nie. Wystarczy parę zdań, które uzasadni, że obywatelowi zwyczajnie chce się działać w Zjednoczonym Królestwie. Zapomoga taka, choć może wydać się niepotrzebnym rujnowaniem budżetu, w rzeczywistości pozwala na szerokie wprowadzenie pieniądza w obieg i niewykluczanie nikogo z jego obrotu.
Rozumiem chec wspomagania mieszkanca, ale nie rozumiem niecheci do "madrych i rozbudowanych biznesplanow"? Tzn. ze jak przedstawi sie madra i rozbudowana inicjatywe i rozpisze sie ja w sposob fachowy, to wniosek bedzie gorszy od 3 zdan Iksinskiego typu "Trza mi grosza na rozkrecenie interesa", tak? Niepojete!
"Wprowadzenie w obieg" - z jednej strony pomaga wprowadzic go w obieg, a z drugiej bez odpowiedniego systemu martwych dusz i sciagania pieniedzy od umarlych obywateli system bedzie marnotrawieniem byc moze duzych sum pienieznych.
BR0002 napisał:
I ostatnia kwestia, którą LSD postuluje - utworzenie trzech, niezależnych od siebie budżetów. Jedna Kasa Federalna, Skarb Matlandii i Skarb Gryflandii. Stadhouderaty nie byłyby utrzymywane przez władze federalne, ani vice versa (pomijając daninę Stadhouderatów). Jest to pełna realizacja zasady autonomiczności Stadhouderatów, daje także wielki potencjał władzom lokalnym.
Tu nie mam zadnych zastrzezen, bo dla obywatela nie ma znaczenia, kto trzyma pieniadze i czy Stadhouderat jest niezalezny czy nie, jesli tylko obywatel nie chce byc socjalnym pupilem panstwa. Na coz mi nianczenie panstwa i bycie na jego garnuszku, a pozniej utrzymywanie na nim innych? Jesli chce cos robic, to to robie. Jak sie okaze, ze trzeba bedzie na czyms zarobic, to wykorzystam ktoras z polkul mego mozgu :)) (te, ktora jeszcze dziala :)) i wykonam jakas prace, zeby otrzymac za nia odpowiednia zaplate.
Pozdrawiam i zastanawiam sie nad stworzeniem partii chroniacej obywatela, a nie panstwo :],
TvR
Offline
Podatki uzasadnione w panstwie, w ktorym pieniadze sa wirtualne? Czy gospodarka Brugii zalamie sie jesli Brugia "dodrukuje" 100br? Inflacja? Zaleznosc waluty od gospodarki swiatowej? PKB?!
)
Być może 100B nie pogorszy sytuacji gospodarki brugijskiej - to fakt. Większa jednak kwota może faktycznie doprowadzić do powstania inflacji, jest to bowiem normalna reakcja gospodarki na nadmiar pieniądza.
Nie możemy przekonywać, iż podatki są niepotrzebne. Państwo nie jest stworzone do tego, by zarabiać i do swego sprawnego funkcjonowania potrzebuje społecznej składki na jego rzecz, jaką są podatki. W kwestie sprawnego funkcjonowania państwa istotnie wchodzi problem opłacenia funkcjonariuszy publicznych, jakby na to nie patrzeć są to osoby reprezentujące interesu całego ludu brugijskiego.
Również i opłaty za przelew nie są bezzasadne. Dopuszczamy bowiem możliwość istnienia alternatywnych banków, jeśli zostaną spełnione pewne wymogi formalne (nie jest to jednak miejsce na ich wymienianie). Potencjalny obywatel powinien uiścić niewielką opłatę - przede wszystkim - aby udowodnić, że zależy mu na obywatelstwie.
Wcale również nie odczuwam niechęci do rozbudowanych biznesplanów. Te jednak będą potrzebne do bardziej zaawansowanych form pomocy, jednorazowa zapomoga będzie dość niewielką kwotą, która ma wystarczyć na przeżycie do czasu znalezienia zajęcia.
Należy pamiętać, że państwo to nie firma, to raczej instytucja non-profit. Mimo iż niedochodowa, musi się z czegoś utrzymać.
Offline
BR0002 napisał:
Być może 100B nie pogorszy sytuacji gospodarki brugijskiej - to fakt. Większa jednak kwota może faktycznie doprowadzić do powstania inflacji, jest to bowiem normalna reakcja gospodarki na nadmiar pieniądza.
Ale coz strasznego w tej inflacji? Wiecej pieniedzy na rynku = wiekszy obrot pieniadza. Wiekszy obrot pieniadze = wiecej pieniedzy wraca do panstwa, jesli panstwo potrafi zachecic obywatela do oddania swoich pieniedzy, ale za cos, a nie za nic i w dodatku cholera wie, na co.
Ostatnio Kanclerz Bleeser odrzucil wszystkie moje pomysly na zarabianie panstwa uznajac je za nieefektywne. Dorzucam zatem kolejne, chociaz wcale nie uwazam tamtych za zle lub nietrafione.
Firmy panstwowe, tj. np. firma budujaca strony internetowa lub/i skrypty. Platna szkola podstawowa (jesli nieobowiazkowa), ktora daje realnie chociaz podstawy umiejetnosci, ktorych nabycie w tak krotkim czasie byloby o wiele trudniejsze bez pomocy nauczycieli i podrecznikow.
Z calym szacunkiem dla obecnych wladz mojej ojczyzny, ale panstwo moze zarobic na obywatelach uczciwie, tylko musi tego chciec i wlozyc w to ciut wiecej pracy, anizeli system podatkow, ktory - by byl efektywny - wymagac bedzie tak naprawde wcale nie mniej pracy.
BR0002 napisał:
Nie możemy przekonywać, iż podatki są niepotrzebne. Państwo nie jest stworzone do tego, by zarabiać i do swego sprawnego funkcjonowania potrzebuje społecznej składki na jego rzecz, jaką są podatki. W kwestie sprawnego funkcjonowania państwa istotnie wchodzi problem opłacenia funkcjonariuszy publicznych, jakby na to nie patrzeć są to osoby reprezentujące interesu całego ludu brugijskiego.
Szanowny Stadhouderze, Pan byc moze nie moze przekonywac, ja przekonuje i jako realny przyklad podaje Zjednoczone Emiraty Arabskie, ktore podatki maja na 0% przy braku cla. Prosze mi powiedziec, jakim cudem tamtejszy kraj nie upadl jeszcze, a budynki w Bombaju (http://pl.wikipedia.org/wiki/Dubaj) w porownaniu do Polski, a nawet Europy robia wrazenie filmu SF. Dlaczego? Przeczytajmy w miare obiektywny opis w wikipedii, z ktorego jedynie wykorzystywanie taniej sily roboczej uwazam za rzecz godna potepienia, natomiast ropa jako zrozumienie swojego najwiekszego atutu i wykorzystanie jej, a takze rewolucja w kwestii soli morskiej to dzialania panstwa, ktorych trudno nie zaliczyc do wysmienitych.
I nie uwazam by z Brugia - przekladajac na realia v-swiata - mialo byc inaczej, albowiem panstwo bez problemu zarobi pieniadze, jesli tylko zacheci obywateli do ich zarabiania, a pozniej wydawania na panstwowe "rozrywki", tudziez korzystanie z madrosci panstwa w postaci np. monopolu na surowce niezbedne do budowy przesiebiorstw czy wydobywania czegokolwiek (nieznane sa szczegoly SG, wiec trudno mi tu wydawac dokladniejsze opinie).
BR0002 napisał:
Również i opłaty za przelew nie są bezzasadne. Dopuszczamy bowiem możliwość istnienia alternatywnych banków, jeśli zostaną spełnione pewne wymogi formalne (nie jest to jednak miejsce na ich wymienianie). Potencjalny obywatel powinien uiścić niewielką opłatę - przede wszystkim - aby udowodnić, że zależy mu na obywatelstwie.
Jaki akt prawny opisuje "wymogi formalne" dot. stworzenia wlasnego banku? :)
Jaka oplate winien uiszczac potencjalny obywatel i jak to ma go przyciagnac w stosunku do np. Sarmacji, ktora zdaje sie oplat zadnych nie pobiera?
BR0002 napisał:
Wcale również nie odczuwam niechęci do rozbudowanych biznesplanów. Te jednak będą potrzebne do bardziej zaawansowanych form pomocy, jednorazowa zapomoga będzie dość niewielką kwotą, która ma wystarczyć na przeżycie do czasu znalezienia zajęcia.
Czyli rzecz rowna wplacaniu od razu na konto obywatela pewnej sumie pieniedzy (bylo tak w Scholandii kilka lat temu i przyznawano tam po 200 arminow), tyle, ze wymagac bedzie znalezienia o tym informacji, zlozenia wniosku, kogos do przeczytania go i odpisania, ew. przelania pieniedzy, tak? A wiec widze nie tylko zakladany przymus jedzenia (bo jesli nie on, to dlaczego obywatel nie ma przezyc bez pieniedzy? Ja nie mam, a zyje), ale rowniez zajmowanie czasu jednemu aktywnemu obywatelowi, ktory czytac bedzie wnioski, rozpatrywac je i przelewac pieniadze.
Koncepcja ta nie sprawdzila sie w Scholandii i nie wierze, by sprawdzila sie teraz. Dlaczego rozdawac pieniadze praktycznie za nic, dziwiac sie jeszcze pewnie, ze taki obywatel nie buduje bog wie czego, co napedziloby panstwo, zamiast dawac konkretne sumy tylko osobom, ktore maja pomysl i sa w stanie np. te sume zwrocic?
BR0002 napisał:
Należy pamiętać, że państwo to nie firma, to raczej instytucja non-profit. Mimo iż niedochodowa, musi się z czegoś utrzymać.
Instytucja non-profit (np. rodzaj fundacji) nie ma nic wspolnego z panstwem, drogi Stadhouderze. Panstwo to organizm jak najbardziej dostarczajacy profity i to w przewadze wybieranym do pelnienia wladzy (nie zarzucam tu rzecz jasna takich pobudek Panu czy komukolwiek innemu, bo wierze w idealistyczne pobudki do budowania mikroswiata). Panstwo non-profit byloby panstwem, ktore nie placi Sekretarzom, ani Kanclerzom i nie daje na nic pieniedzy, natomiast wprowadza je jedynie na rynek i dba o jego obrot.
Co uwazam za nie niedorzeczne i rownie sensowne, co panstwo socjalne i jak najbardziej profit.
Telperii van Rilla
Offline
Nie chcę włączać się do waszej dyskusji, ale muszę zauważyć, iż ten temat jest o LSD, a nie o podatkach. Za to proszę Mugglera o podanie szerokiego programu LSD, bo w ostatecznosci nie wiem, czy sie dolaczyc czy nie.
Offline