Nr specjalny II (10 VIII 2002)  •  Wydaje: Wyd. PLEGOLAL i FIM  •  Redaktor: Bzerolek de Kakuć


OD REDAKCJI

Bardzo dziękujemy Państwu za listy i troskę o los naszego pisma. Cieszymy się, że "Tygodnik Morlandzki" zrósł się po części z życiem naszych Czytelników.

Dlatego pragniemy przynajmniej przez pewien czas - dopóki TM nie powróci w swej dawnej, cotygodniowej i informacyjno-publicystycznej formie - wydawać dla Państwa tematyczne numery specjalne. Mamy nadzieję, że nawet wymagający Czytelnicy wybaczą nam obniżenie jakości papieru, jednak jak powiedziano nam w drukarni - to nie jest po prostu jakiś tam papier, na nim pisał swe pierwsze wiersze poeta Hammet!

W tym numerze skupimy się na naszej literaturze. Jesteśmy - co warte uwagi - pierwszym i do niedawna jedynym polskojęzycznym wirtualnym państwem, które może poszczycić się WŁASNĄ twórczością pisarską. Choć nie jest to działaność tak spektakularna jak polityka zagraniczna czy tworzenie systemu wirtualnej gospodarki, bez niej nasze państwo byłoby uboższe. Wszak bez własnej kultury jest się tylko społeczeństwem, a nie narodem.

Redakcja


W PRACOWNIACH PISARZY

Edward Krieg z racji funkcji Ministra KiN jest zbyt zajęty, aby pisać tyle, ile by chciał. Czasami udaje mu się jednak wygospodarować wolną chwilę, aby ubrać parę myśli w słowa...

Pavel pracuje nad nową powieścią dreamlandzką Strzelba w pierwszym akcie oraz nad studium historycznym o nieistniejącym już v-państwie Raflandia. Jak pamiętają najstarsi Dreamlandczycy, losy Raflandii były kiedyś związane z naszymi...

Marcin Kamola przebywa na urlopie i nie udało nam się z nim skontaktować.

Łukasz Ilija Pietraczuk aktualnie nie pracuje nad niczym nowym, jednak w dalszej perspektywie planuje napisanie kolejnej pracy naukowej o tematyce mikrouniwersalistycznej.

[BK]


CO W KULTURZE PISZCZY?

Wydawnictwo PLEGOLAL: Cały czas pracujemy nad dalszymi tomami Wielkiej Księgi Dreamlandu, ale w międzyczasie nie zapomnimy o krótszych pozycjach. W najbliższych planach mamy Morburskie pamiętniki Edwarda Kriega - dzieło z pogranicza dziejopisarstwa i powieści historycznej.

Wydawnictwo Zgiełk: Na razie mamy sporo planów, ale brak nam czasu na realizację. Już wkrótce pojawi sie tomik poezji... Reszta niech pozostanie niespodzianką.

[BK]


PONADTO W NUMERZE:

strona 2: E. Krieg Koślawa litera prawa (odc. 4) >>>

strona 3: Literatura, której być może nie znamy... >>>
artykuł Pavla o zasobach bibliotek u nas i w innych v-państwach oraz szkic B. de Kakucia o twórczości M. Kamoli

strona 4: Varia... Varia... Varia... >>>
• recenzja nowej książki Wyd. PLEGOLAL
• ZŁOśliwości literackie Pavla
Maksymy Sary Urgendisk (cz. 3, ostatnia)
• oraz co zmieniono i udoskonalono w Bibliotece im. Świętej Róży

LITERATURA DREAMLANDZKA
PRZYKŁAD UDANEJ REANIMACJI

Czy pamiętają państwo jeszcze pierwszy numer "TM"? Było to prawie pół roku temu, wówczas z okazji wydania "Temidy na ławie oskarżonych" E. Kriega jej autor, prof. Maryusheck i ja, Bzerolek de Kakuć, pytaliśmy się nawzajem, czy dreamlandzka literatura naprawdę istnieje. Dziś, po kilku miesiącach od tej rozmowy wiadomo już na pewno - ona istnieje i ma się coraz lepiej!

Pomijając teksty dziejopisarskie zamieszczone głównie na stronie Instytutu Nauki w Weblandzie czy "Wielką Księgę Dreamlandu", która właśnie zaczęła się ukazywać w Wydawnictwie PLEGOLAL, Dreamland może się poszczycić obiektywnie może niewielką, lecz jak na standardy wirtualnych państw - wręcz imponującą liczbą dzieł literackich. Pozostawmy te zaprzeszłe, które ponoć przed wiekami powstały, lecz których żaden ze współczesnych nam badaczy na oczy nie widział. Zajmijmy się tymi tworzonymi od 1998 i zamieszczanymi na stronach naszego wirtualnego państwa.

Pierwszego z tych utworów dziś pewnie mało kto pamięta, bo odgrzebany został dopiero przez Pavla i zamieszczony w II tomie "Wielkiej Księgi Dreamlandu". To "Dreamland" pióra Hammeta - pierwszego z naszych poetów współczesnych. Nie jest to może utwór najwyższych lotów i jurorzy Dreamlandzkiego Konkursu Literackiego pewnie daliby mu co najwyżej wyróżnienie, ale dla przyszłych badaczy naszej literatury z pewnością zawsze będzie to tekst ciekawy. Najbardziej zaciekawia sama utopijna wizja Dreamlandu pozbawiona elementów patriotycznych, jakich można byłoby się spodziewać po utworze inicjującym naszą literaturę doby Internetu. Dreamland Hammeta to wspólnota przyjaciół, pokrewnych dusz, których próżno szukać w świecie realnym. Ostatnie wersy utworu pobrzmiewają nutami niemal mistycznymi, co ukazuje jasno, że dla poety internetowa ojczyzna nie jest tylko symulacją rzeczywistości (jak dziś często o Dreamlandzie mówimy), ale utraconym rajem. Interesującym motywem łączącym "Dreamland" z pozostałą twórczością Hammeta jest wędrówka (ten sam występuje również w nawiązującym do beatnikowskiej poetyki drogi wierszu "Droga"). Ten obraz wiele mówi o tym, czym jest Dreamland i cały Internet dla współczesnej generacji - tak jak beatnicy przemierzali Amerykę rozklekotanymi samochodami i harleyami, tak my przemierzamy Sieć w poszukiwaniu własnego wnętrza.

Na następne teksty wprost dotyczące Dreamlandu musieliśmy czekać aż do tego roku, kiedy to Edward Krieg zaczął publikować swoje sensacyjne powieści najpierw w PLEGOLAL-u, a potem w odcinkach w TM. W ciągu kilku miesięcy napisał ich aż 3 - ostatnia z nich właśnie "trwa", ale na tyle długo, że jej wymowa jest już dla nas jasna - Dreamland Kriega nie ma nic wspólnego z Dreamlandem Hammeta! To kraj żądnych władzy politycznych satrapów, przekupnych sędziów, chciwych biznesmenów, tajnych stowarzyszeń i aferzystów wszelkiej maści. Fakt, w idealistycznym świecie Hammeta sensacyjna fabuła nie mogłaby się w żaden sposób urodzić, bo nie znalazłaby dla siebie pożywienia. Podobnie w polityczno-merkantylnym świecie Kriega nie ma miejsca na idealizm. Bohaterami "Kryzysu Furlandzkiego", "Transakcji na szczycie" i "Koślawej litery prawa" nie targają praktycznie żadne namiętności poza żądzą władzy. Wyjątkiem jest tylko Karl Ronald Treehold - przebiegły biznesmen z "Transakcji...", który poza władzą pragnie jeszcze... pieniędzy. Czy więc "Dreamland" Hammeta wyraża nadzieje towarzyszące założeniu państwa, a teksty Kriega rozczarowanie tendencjami jego rozwoju? Na to pytanie każdy z Czytelników musi już sobie odpowiedzieć sam, co jednak ważniejsze jest dla samej literatury Dreamlandu, ma ją kto pisać i ma ją kto czytać.

Dobra passa "dreamlandzkości" w literaturze rozpoczęta przez Edwarda Kriega znalazła też ciekawy wyraz w twórczości literackiej Pavla (wcześniej znanego jako Pawel3M), który w odróżnieniu od Kriega-katastrofisty przybrał maskę pisarza-prześmiewcy. Jego pierwsze dreamlandzkie opowiadanie "Tabulator" zawiera szereg przezabawnych wątków dotyczących naszej wirtualnej rzeczywistości. Mamy tu i coś o absurdalnych nickach obywateli Królestwa (jedna z postaci nazywa się Pospieszny Relacji Łódź Kaliska Koszalin, a pod koniec całej historii już Pospieszny Relacji hrabia Łódź Kaliska Koszalin), i o naszych upodobaniach (Całą noc Pospieszny Relacji Łódź Kaliska Koszalin stał na chatach. To znaczy sprawdzał na swoim kieszonkowym komputerze, czy ktoś pojawi się na kanale IRC.). A oprócz tego jest tam oczywiście i rodzima sceneria weblandzkiej Puszczy Ciżnej i jakże kriegowski wątek sensacyjny. Prześmiewczy Pavel nie poprzestał jednak tylko na prozie! Równie istotnymi dokonaniami tego pisarza są cykle wierszy: "Poezje księżniczki Pulcherii" - pastisz dreamlandzkiej poezji dworskiej z czasów średniowiecza, oraz publikowane aktualnie w TM "Maksymy Sary Urgendisk" - również udany pastisz, lecz tym razem morlandzkiej poezji ludowej z przełomu XIX i XX wieku.

Choć literatura dreamlandzka długo udawała martwą, to było przyjemnie i warto obserwować jej tegoroczne ozdrowienie. Panowie Edward Krieg i Pavel wciąż są aktywnymi członkami naszej wirtualnej społeczności i nieoficjalnie (aby nie zapeszyć) wspominają, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Miejmy nadzieję, że za ich przykładem pójdą inni twórcy, których - co dowiódł Dreamlandzki Konkurs Literacki - w naszym kraju nie brakuje.

Bzerolek de Kakuć



nakład
kontrolowany
Nasz adres: Morburg, ul. Henryka Dominatora 5

© 2002 Wydawnictwo PLEGOLAL
Design by B. de Kakuć & N. Stormensson

archiwum TM

strona 1/4