Od Redakcji:
Od ostatniego wydania Res Publica upłynęły 4 miesiące. Co spowodowało taki zastój regularnie niegdyś wydawanego dwutygodnika? Kryzys aktywności w Eskwilinii? Nie! Państwo eskwilińskie funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna. Brak ważnych do odnotowania wydarzeń w v-świecie? Także nie- polski mikronacyjny świat wciąż zaskakuje nas ilością wydarzeń, zadając kłam przepowiedniom o jego rychłym końcu. Powody tak długiej przerwy były prozaiczne- cały skład naszej redakcji dosięgła epidemia realiozy, w swej najgroźniejszej, złośliwej odmianie- sesjoza-realioza. Mimo, iż choroba nie opuściła nas na dobre, podjęliśmy próbę wznowienia działalności naszego opiniotwórczego pisma, by odnowić kontakt v-świata ze sprawami eskwilińskimi i Eskwilinian ze sprawami mikroświata. Mamy nadzieję, iż nasz powrót spotka się z pozytywną reakcją naszych Czytelników, a Wasze komentarze zmobilizują nas do dalszego działania.
ESKWILINIA:
Podzielona Eskwilinia
Eskwiliński dyskurs polityczny nigdy nie przyjął jeszcze tak ostrej i wyrazistej formy. Społeczeństwo eskwilińskie podzieliło się na zwolenników monarchizmu i obrońców republikanizmu. Czy 4-letnia republika eskwilińska dąży do zmiany ustroju? Czy skrajne postawy polityków prowadzących bezpardonowe potyczki słowne i otwarcie sobie grożących przyczynią się do rozłamu społeczeństwa eskwilińskiego?
Wszystko zaczęło się 12 marca 2013 r. kiedy to zebraniu plenarnym Bloku Rojalistów, partii istniejącej na eskwilińskiej scenie politycznej od 7 grudnia 2011 r., nie odnoszącej dotąd jednak żadnych większych sukcesów (w najlepszych czasach- jedno miejsce w Radzie Narodowej) i stanowiącej raczej eskwiliński koloryt polityczny, ogłoszono przyjęcie dwóch nowych członków- Maximilinana von Weremana (admirał eskwilińskiej floty wojennej) i Hectora Escobara (komisarz eskwilińskiej policji). Jednocześnie swój powrót do aktywnej polityki zadeklarował inny członek Bloku- Havelock Jaskoviakus. Przewodn
Wzrost sił Bloku Rojalistów zatrwożył pozostałe partie eskwilińskiej sceny politycznej. Prezentująca liberalne hasła partia Libertas oraz reprezentująca interesy nowych obywateli Partia Pracy zawiązały więc wspólny komitet wyborczy, skupiony wokół popularnego, bezpartyjnego polityka- Raula Hugo.
Wynik wyborów rojaliści ogłosili jako swój sukces. Natomiast w wypowiedziach republikan, mimo ich zwycięstwa, można było wyczuć niedowierzanie i trwogę o przyszłość państwa. Obawy zwolenników republiki potwierdziły się podczas pierwszego posiedzenia Rady Narodowej XIII kadencji, w którym na przewodniczącego tego obrano dona Havelocka Jaskoviakusa. Małym sukcesem zaś tego stronnictwa był upadek wniosku Filipa Velickiego o wotum nieufności dla Przewodniczącego Rady Rządowej Raula Hugo, w związku z brakiem kandydata na jego stanowisko (zgłoszony przez dona Velickiego, don Adam de Sigmund z Libertasu odmówił kandydowania).
14 maja rozpoczyna się kadencja prezydenta-elekta- Cheewazza Khadila. Tym samym republikanie zyskają możliwość rozwiązywania Rady Narodowej, którą dwukrotnie wykorzystał ustępujący El Presidente- de Wilczyno. Czy nowy Prezydent zrealizuje swoją groźbę ,,zwalczania monarchistów wszelkimi środkami”? Czy republikanie zdołają utrzymać rząd bez dopuszczenia do niego rojalistów? Kolejne wybory wciąż nie dają rozwiązania problemu reformy ustrojowej. Widoczne w społeczeństwie coraz szersze poparcie dla radykalnych partii politycznych, a więc nie tylko monarchistów, ale nawet faszystów, skłonić musi rządzącą koalicję, jeśli chce ona utrzymać władzę, do przeprowadzania zdecydowanych zmian w eskwilińskim państwie.
VAARLAND:
Zakończenie szczytu w Paryżu
27 kwietnia 2013 r. po 3 miesiącach sennego obradowania zakończył się szczyt państw kontynentu vaarlnadzkiego, którego celem było uchwalenie traktatu założycielskiego Rady Bezpieczeństwa Kontynentu Vaarlandzkiego. Na kolejnych posiedzeniach dyplomatów zabrakło porywających mów, czy ożywionych dyskusji. Swoistą interludium pomiędzy nudnym i powolnym debatowaniem, była dość ostra wymiana zdań na temat spraw wewnętrznych gospodarza szczytu między dwoma francuskimi politykami- Donem Lavandierem i Donem Murvillem. Nie zawiodła nas też postawa Królestwa Skarlandu, które po raz kolejny udowodniło, iż prawo międzynarodowe to w opinii tego państwa zbiór luźnych, niewiążących wskazówek. Tym razem Królestwo postulowało o wykreślenie traktatu artykułu A, potwierdzającego ważność i trwałość postanowień Konwencji o ziemiach niczyich. Skarland argumentował, iż traktatu tego nigdy nie ratyfikował, mimo że jego postanowienia wypełniał. Ostatecznie udało się jednak nakłonić rozpalonych Skarlandczyków do zmiany stanowiska i przyjęcia zapisów teog artykułu. W nagrodę Skarland uzyskał pięciomiesięczną prezydencję w Radzie, zaraz po prezydencji Republiki Francji, a następnie Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Rzeczpospolita Eskwilińska podczas obrad szczytu uzyskała, bez większych kłopotów, ważny dla niej zapis protokołu 4 do traktatu założycielskiego, zastrzegający prawo do niewykonywania przez nią działań wynikających z tego traktatu, o charakterze militarnym lub politycznym, a wymierzonych przeciwko któremukolwiek z państw Kontynentu Wschodniego. Tym samym Eskwilinia zabezpieczyła interesy swojego macierzystego kontynentu w świetle kolizji z obowiązkami wynikającymi z położenia na dwóch kontynentach.
Przyjęte zapisy traktatu założycielskiego stwarzają ramy do funkcjonowania organizacji międzynarodowej o bardzo szerokich kompetencjach, która w istotny sposób może przyczynić się do integracji państw vaarlandu i wzrostu ich obronności. Pytaniem pozostaje tylko, czy liczne niesnaski pomiędzy państwami tego kontynentu nie zablokują działań nowo utworzonej organizacji, oraz czy uda się zrealizować przyjęty kwartalny system posiedzeń.
Tylko spokój może nas uratować- kryzys Republiki Francuskiej
Republika Francuska od początku kwietnia 2013 r. znajduje się w stanie głębokiego kryzysu. Letargu państwa nie przełamał sukces francuskiej piosenki w ostatniej edycji Our Sound (co wiąże się z organizacją kolejnego konkursu pod koniec 2013 r.), ani pomyślne dla Francji zakończenie szczytu państw Vaarlandu w Paryżu. Co więcej, owa senna atmosfera państwa francuskiego udzieliła się delegatom tego spotkania, tak, iż prosta kwestia ustalenia ostatecznego tekstu traktatu założycielskiego Rady Bezpieczeństwa Kontynentu Vaarlandzkiego [o którym więcej w artykule ,,Zakończenie szczytu w Paryżu”], nie wywołująca większych sporów, przeciągnęła się w czasie i trwała całe 3 miesiące. Kryzys ten przejawia się na dwóch płaszczyznach. Pierwszym z nich jest zastój nowych wewnętrznych inicjatyw ze strony rządu oraz obywateli. Jest to stan, który periodycznie zdarza się w niemal każdej mikronacji i o ile nie trwa zbyt długo pozostaje bez wpływu na ogólną kondycję państwa. Drugi aspekt owego kryzysu jest jednak bardziej dotkliwy i co gorsza może spowodować, iż obecny stan Republiki Francuskiej przemieni się w stały trend recesyjny. Jest to brak napływu nowych obywateli do państwa. Obecenie Republika Francuska może się poszczyć tylko 6 aktywnymi obywatelami, co zdaniem dona Tristana de Filipetti, przewodniczącego radykalno-lewicowej
Ignorując
Zachowawcza i zdawkowa odpowiedź Prezydenta Francji zdaje się jednak nie zadowalać francuskiej opinii publicznej, która z coraz większym niepokojem obserwują proces emigracji obywateli z kraju. Tym bardziej, iż tendencja recesji demograficznej utrzymuje się stale od 2012 r. Już w październiku 2012 r. z podobnym do dona de Fillipetti apelem wystąpił don Jean-Pierre Lavandier. Wtedy Prezydent de Murville tłumaczył całkowity zastój działalności państwowej brakiem aktywności nowych obywateli i powszechnym kryzysem aktywności w v-świecie. Jednocześnie don de Murville z rozbrajającą szczerością wyznał, iż nie widzi potrzeby podejmowania działań zmierzających do rozwiązania tego problemu, gdyż w jego opinii nie jest to wyraz słabości, a siły Francji. Wg koncepcji Prezydenta de Murville wysokie wymagania jakie musi spełniać mikronauta starający się zyskać obywatelstwo francuskie, nie jest tamą wstrzymującą ruch
Francja od przeszło półtora roku czeka na ,,lepsze czasy”. Jednak te jakoś nie spieszą się przyjść same. Prezydent de Murville nawołuje do spokoju pełen wiary, iż ekskluzywna grupa 6, a nawet w gorszych czasach- 3 obywateli, to wystarczająca ilość by utrzymać działanie państwa. Jednak jego zdanie nie podziela nikt inny w społeczeństwie Francji. Mimo kolejnych apeli o podjęcie działań de Murville pozostaje niewzruszony. Jak długo Prezydent pozostanie głuchy na wolę swego Narodu?
ORIENTYKA:
II Kongres Kontynentu Wschodniego
22 maja 2013 r. w Eskwilingradzie rozpoczną się obrady II Kongresu Kontynentu Wschodniego. Swoją obecność na kongresie potwierdziły już Austro-Węgry, Surmenia, Rotria, oraz Królestwo Victorii. Nie nadeszła ciągle odpowiedź od Królestwa Brytanii, które w ostatni czasie wydaje się być wymarłe. Potrzeba zwołania obrad kongresu była podnoszona już kilkakrotnie od zakończenia obrad wiedeńskich. Najpoważniejszą próbą był szczyt budpasztański zwołany we wrześniu 2012 r., który miał przygotować obrady kolejnego kongresu. Jego obrady zostały jednak przerwane przez październikowy kryzys aktywności w monarchii austro-węgierskiej i nie zostały później wznowione. W połowie listopada, ówczesny Przewodniczący Rady Rządowej- don Cheewazz Khadil postulował do Prezydenta de Wilczyno by ten podjął działania mający na celu zwołanie obrad Kongresu w związku z przedłużającym się kryzysem aktywności, w którym pogrążyła się wówczas niemal cała Orientyka. Apel Khadila pozostał jednak bez odpowiedzi. Dopiero w kwietniu 2013 r. El Presidente de Wilczyno zdecydował się podjąć działania zmierzające do zwołania kongresu. Tym razem eskwilińska scena polityczna zareagowała entuzjastycznie na tę ideę. Jako termin rozpoczęcie obrad nie przypadkowo wybrano dzień 22 maja 2013r. Jest to rocznica niepodległości Rzeczpospolitej Eskwilińskiej. Eskwilińczycy przy okazji rozpoczęcia obrad zaproszą gości do wzięcia udziału w najważniejszym z eskwilińskich świąt narodowych. W planach jest m.in. marsz ulicami Eskwilingradu i otwarcie wystawy galerii cytatów 10 najsłynniejszych Eskwilińczyków na pl. Niepodległości zlokalizowanym w centrum stolicy. Nie zabraknie też rozdania odznaczeń państwowych, a obchody sfinalizuje raut dla dyplomatów zorganizowany w jednym z pałacyków należących do państwa.
Na obradach kongresu najważniejszym tematem będzie z pewnością kwestia rozszerzenia kontynentu w ostatnich miesiącach. Czy przyjęcie Królestwa Brytanii w obliczu przedłużającego się okresu braku aktywności w tym państwie
Jak widać, już przed rozpoczęciem obrad drugiego kongresu zauważalny jest szereg problemów który stanie przed delegatami. Jakie problemy wynikną w czasie obrad? I czy Rzeczpospolita Eskwilińska podoła trudowi organizacji tak poważnego przedsięwzięcia?