Dziś o godzinie 2:27 w Instytucie Medyczno-Badawczym korporacji GazCorp w Kaharonei doszło do incydentu z udziałem produktu, nad którym firma Nicolasa Filaretosa prowadzi badania. Placówka została zamknięta, a członkowie zarządu korporacji zostali ewakuowani. – Zdrowie obywateli nie jest zagrożone. Nie ma czego się obawiać – zapewnia prezes GazCorpu.
Z informacji uzyskanych przez rzecznika korporacji, około godziny 5:30 doszło do eksplozji w podziemnych kondygnacjach firmy. Obszar należący do korporacji uległ bliżej nieokreślonemu skażeniu. Na miejscu działają służby GazCorpu oraz służby ochrony cywilnej. Władze miejskie zapewniają, że incydent, do którego doszło dziś w nocy, nie wpłynie w żadnym stopniu na zdrowie lub życie mieszkańców stolicy.
Prezes zarządu spółki Nicolas Filaretos zapowiedział na godzinę 19:00 zwołanie konferencji prasowej, na której przedstawi szczegóły incydentu w laboratorium. Wraz z Filaretosem, na konferencji pojawią się także przedstawiciele lokalnych władz Stołecznego Królewskiego Miasta Kaharonei.
Redakcja Fony dowiedziała się również, iż na obszarach położonych w pobliżu instytutu, tj. w dzielnicy Port, pojawiają się państwowe służby medyczne, które badają zdrowie okolicznych mieszkańców Kaharonei.