Debata Prezydencka
Dobry wieczór państwo. Oglądacie państwo VTP Propaganda, na żywo ze studia w Krasnodarsku. W tym legendarnym, owianym sławą studiu nadawczym numer jeden staną na przeciw siebie kandydaci na urząd Prezydenta Federacji Nordackiej. Dzisiejszą debatę poprowadzę wspólnie z panem Poncjuszem Piłatem. Zanim jednak rozpoczniemy debatę, przywitajmy uczestników!
Do studia wchodzą Kamiljan Harlin-Wespucci, Eobard Thawne, oraz Elizeusz Rycyna-Bez. Zajmują oni wcześniej wyznaczone miejsca, naprzeciw prowadzących, wcześniej witając się z prowadzącymi i z kontrkandydatami.
Na sam początek zasady. Debata podzielona została podzielona na trzy bloki - pytania od prowadzących, pytania od kontrkandydatów i pytania od oglądających VTP Propaganda. Zaczniemy od pierwszego bloku. Na odpowiedź mają panowie 10 minut, liczone od momentu zadania pytania. Po tym czasie, wyłączamy mikrofon i lecimy dalej. Mam nadzieję że wszyscy na miejscu. Ja poproszę pana Poncjusza o zaprezentowanie pierwszego pytania z kategorii społeczeństwo.
Mikrofon przejmuje Poncjusz Piłat.
Dobry wieczór Państwu! Z przyjemnością będę dzisiejszym współprowadzącym tę debatę. Zapraszam do oglądania w swoich odbiornikach, a także do zadawania pytań pod jej koniec!
Zaczniemy od naszego społeczeństwa.
1) Raporty demograficzne pokazują, że do Federacji nie napływa zbyt wielu nowych mieszkańców. Państwo wymiera, w niektórych prowincjach zamieszkuje nawet po jednym obywatelu, czyniąc z nich prywatny folwark. Jak Państwo zamierzają promować FN jako mikronacje do zamieszkania dla nowych obywateli?
2) Jednym z problemów Federacji Nordackiej jest wprowadzona zamordystyczna forma cenzury przez Pałac Prezydencki. Jak powszechnie wiadomo kontrola ograniczająca wolność publicznego wyrażania myśli i przekonań nie służy naszym obywatelom, a także jest sprzeczna z podstawowym prawem człowieka do wyrażania własnych poglądów. Jakie wobec tego kandydaci mają opinie na ten temat? Czy będą może kontynuować politykę byłego Prezydenta w tym zakresie czy też może spróbują podejść w inny sposób do tematu?
Dowiedzieliśmy się z naszych prywatnych źródeł, że były Prezydent Waksman likwiduje opozycję demokratyczną, m.in. poprzez usuwanie niepochlebnych komentarzy wobec obecnej władzy, jak i wycofanie systemu reputacji dla niektórych obywateli, który to system służył do wymieniania opinii. Używa Federacji Nordackiej jako swojej własności, naginając ramy prawa. Czy przyszły Prezydent będzie Prezydentem wszystkich obywateli, a sam będzie traktowany jako im równy?
Do swojego mikrofonu w końcu przemówił Harlin.
Witajcie wszyscy, przybywam tutaj aż z drugiego końca kontynentu - Doctriny, aby stworzyć z FN poważne państwo. Zdecydowałem się udzielić odpowiedzi jako pierwszy.
1)
Problemy demograficzne dotyczą całego Pollinu, nie wydaje się, abyśmy byli nimi dotknięci bardziej niż reszta mikronacji. Mówiłem już, że zamierzam powołać instytucję państwową, która będzie zajmować się zwiększeniem naszego przyrostu naturalnego - samo Ministerstwo Promocji i Propagandy nie wystarczy. Potrzeba też unowocześnienia naszego państwa, nowych rozwiązań prawnych, ktore będą mniej biurokratyczne.
Obowiązkowo musimy stworzyć na forum lepszą atmosferę, mniej konfliktową. Potencjalni mieszkańcy mogą zostać zniechęceni do zamieszkania u nas z powodu dużej ilości dram i ogromnej wrogości. Dodatkowo, taka sytuacja może doprowadzić nawet do ubytku obywateli, co najlepiej było widać w Unii Trzech Narodów. Konflikty wewnętrzne zabiły tam tylu wielkich obywateli...
[size=125]2)
[/size]
Obywatele nie powinni być w żadnym stopniu ograniczani w wyrażaniu swoich opinii na forum. Każdy z Nich powinien mieć zagwarantowaną wolność słowa, jednak kończy się ona tam, gdy ktoś poprzez swoją wypowiedź narusza czyjeś prawa. Cenzura w niektórych momentach jest wręcz niezbędna, np. kiedy ktoś otwarcie obraża inną osobą lub używa słów powszechnie uznawanych za wulgarne. Powinniśmy być otwarci na krytykę, ale nie wolno nam tolerować znieważania innych ludzi. Każdy bez wyjątku zasługuje na szacunek.
[size=125]Ja osobiście akceptuję krytykę wymierzoną w moim kierunku, jeśli nie jest obraźliwa, co mogą państwo zobaczyć po moim komentarzu do wydania Dziennika Nordackiego. Dopóki takie treści nie zniechęcają obywateli do działania i nie są zniewagą, nie będą cenzurowane.[/size]
Do mikrofonu podchodzi Elizeusz Rycyna-Bez
Szanowni widzowie Volkiańskiej Telewizji Proletariackiej!
Spodziewałem się ciężkich pytań i nie jestem wcale zaskoczony faktem, że takie właśnie są. Warto jednak poruszyć te jakże ważne aspekty naszego życia. Nie zgodzę się, że problemem jest mała ilość mieszkańców Federacji Nordackiej, ale brak kooperacji pomiędzy poszczególnymi częściami administracyjnymi naszej prowincji. Niewielu z nas chętnie wygląda poza miejsce swojego zamieszkania, w związku z czym większość pomysłów i inicjatyw mieszkańców danej części kraju umiera ze względu na brak zainteresowania. Tak być nie może. Nie postuluje w żadnym wypadku ograniczania praw jednostek samorządowych, jednakże jakże ważna powinna być dla nas kooperacja pomiędzy nimi. Jako prezydent chciałbym, aby prowincje nie były wobec siebie obojętne. Obecnie nawet w prowincjach każdy obywatel ma swój kątek. Zwiększenie ilości obywateli kraju nie sprawi automatycznie, że będą się oni bardziej interesować innymi miejscami - raczej znajdą sobie kolejne wolne miejsce.
Bardzo zaskakuje mnie natomiast stwierdzenie intensywnego cenzurowania. Od kiedy przybyłem do Federacji Nordackiej nie byłem świadkiem ani jednego aktu cenzury. Mimo to zapewniam, że nie zamierzam walczyć z opozycją poprzez cenzurę. Jest to szczególnie nieprawidłowy sposób walki. Szczególnie, ze względu na zadane poprzednio pytanie dotyczące słabej sytuacji demograficznej. Częsta cenzura może demotywować obecnych już obywateli sprawiając, że poczują się jak wrogowie narodu i zdecydują przenieść się w inne miejsce w mikroświecie.
Chciałbym zapewnić, że będę najpierw obywatelem, a później prezydentem, jednakże zamierzam w pierwszej kolejności kierować się prawem, dopiero później zamiarami obywateli, przy czym interpretował je będę na korzyść ogółu, nie jednostki.
Głos zabiera Eobard Thawne
Witam wszystkich zgromadzonych tu w studiu jak i przed telewizorami dziękując za obecność.
-Zaczynając od odpowiedzi na pierwsze pytanie, Federacji Nordackiej brakuje miejsc gdzie moglibyśmy się reklamować, według mnie musimy poszukać nowych rynków zbytu nawiązać współpracę ze sporymi serwerami discordowymi za pośrednictwem których umieszczalibyśmy reklamy i promowali Federacje.To samo tyczy się grup na Facebooku wiem to bo właśnie w taki sposób się tu dostałem.
-Na drugie pytanie moja odpowiedź jest dosyć prosta, wielu nazywało mnie populistą co za tym idzie moje poglądy bardzo sprowadzają się do współpracy oraz wzajemnej pomocy. Tak jak wspomniałem mój narodowo liberalny program zakład wszechstronność wypowiedzi w bardzo szerokim zakresie. Nie mam zamiaru oraz intencji uciszać kogokolwiek, takie postępowanie miało by bardzo negatywne skutki dla Federacji Nordackiej
Chciałbym przejść teraz do II kategorii - polityki zagranicznej.
Polityka zagraniczna
1) Rządy byłego Prezydenta oparte były na ksenofobii i licznych atakach wymierzonych w pozostałe państwa na arenie międzynarodowej, które objawiały się jawnym szkalowaniem poprzez zamieszczanie niegodnej propagandy w mediach głównego przekazu (vide plakat propagandowy na stronie głównej FN). Działanie te nie przysłużyły się wzrostowi zaufania do naszych obywateli, a jedynie podtrzymaniu niechlubnego miana bantustanu, jakim wielu z zagranicznych gości określa *ten kraj*. W jaki sposób obecni kandydaci pragnęliby zażegnać obecne konflikty na arenie międzynarodowej?
2) Historia pokazuje, że wielu z byłych obywateli wyjechało za granicę, porzucając Federację. Jednym z najbardziej znanych jest Ferdynand Dugosz, były marszałek UTN, były minister gospodarki, były członek partii Odrodzona Prawica [partia byłego Prezydenta Waksmana, przyp. red.], długoletni współpracownik obecnej władzy. Federacja Nordacka za poprzedniej kadencji nie czyniła żadnych działań zmierzających do powrotu tychże obywateli, powodując wśród nich gorycz. Spowodowało to zaognieniem sytuacji, a przede wszystkim wzrost opinii o FN jako kraju, cytuję, "imperialisty dążącego do wojny". Padają także oskarżenia o "pikselożerstwo". Co Państwo uważają o tym problemie? Jakie mają Państwo pomysły na spowodowanie powrotu starych obywateli?
1) Zamierzam natychmiast przerwać agresję wymierzoną w Suderland i wszystkie inne państwa przez naszych obywateli. Musimy zbudować pozytywne relacje z jak największą ilością pollinnacji i stać się uznawanymi międzynarodowo poprzez liczne traktaty uznaniowe i umowy międzypaństwowe. Naszymi najbliższymi sojusznikami powinny być państwa posiadające terytoria na Nordacie - Księstwo Sarmacji, Republika Bialenii i Republika Suderlandu. Współpraca nie powinna kończyć się na samych traktatach uznaniowych jak to jest zazwyczaj w mikronacjach, powinniśmy współpracować z innymi narodami na płaszczyźnie gospodarki, polityki i wojska. Same umowy nic nam nie dają, potrzeba realnych działań, mających na celu zbliżyć do siebie państwa.
Oficjalnie przeproszę jako prezydent FN wszystkie mikronacje obrażane przez Federację i postaram się uzyskać od nich przebaczenie. Wyjątkiem od mojej łagodnej i aktywnej dyplomacji prawdopodobnie będzie Dreamland.
2) To bardzo przykre, że tyle osób nas opuściło z powodu - odważę się to otwarcie przyznać - polityki prezydenta Waksmana. Ferdynand Dugosz to ambitny i zasłużony mikronauta, który współtworzył mikronację Ardemię, a następnie zgodził się wcielić ją do Unii Trzech Narodów. Miał duży wkład w UTN i zrobił dla naszego społeczeństwa wiele dobrego, szkoda, że go utraciliśmy. Zadanie przywrócenia do życia starych obywateli zostanie powierzone tym samym organom, które będą szukały nowych mieszkańców
Nie godzę się też na prowadzenie imperialistycznej i ekspansywnej polityki. FN ma za dużo ziem, trzeba to przyznać. Szwergię (a następnie Koribię) nie trzeba było lokować na terytorium Kugarii i nie w aż tak dużych rozmiarach. Stajemy się przez politykę Pana Waksmana i wielkość naszych ziem nazywani pikselożarcami. Zamierzam sprawić, że utracimy ten tytuł, może to wymagać radykalnych działań.
Ponownie zabiera głos
Tak jak zapowiadałem, nie zamierzam prowadzić aktywnej polityki zagranicznej. Nie ukrywam, zauważyłem negatywne stosunki pomiędzy Federacją Nordacką, a innymi państwami, w szczególności Republiką Suderlandu. Nie chcę zapewniać, że się uda, ale liczę na to, iż uda się ugościć przedstawicieli Republiki w stolicy Federacji, jednocześnie osiągając jakiś wspólny konsensus. Szczególnie ważne w tej sferze będzie dla mnie wsparcie Ministra Spraw Zagranicznych i liczę, że odpowiedniego kandydata uda się znaleźć. Poza tym chciałbym dążyć do otworzenia ambasady Federacji Nordackiej w Republice Suderlandu
Odpowiadając na ostatnie pytanie, nie zamierzam używać słodkich argumentów, które wszyscy chcieliby usłyszeć. Nie zamierzam zrobić z tym nic. Nie mogę zmusić nieobecnych wśród nas, którzy rozpierzchli się po świecie. Jak mówi stare mądre przysłowie - z niewolnika nie będzie pracownika. Sztuczne zwiększanie ilości obywateli, sprowadzanie ich do kraju, tylko po to, żeby byli nie tyle naprawi wszystkie problemy, co tylko sprawi nowe.
Spotkałem się z opinią, że Federacja Nordacka jest krajem zaborczym stosunkowo niedawno. Niestety nie znam historii kraju tak dobrze, abym mógł wyrazić swoją opinię na ten temat. Obecne granice są tymi, które zastałem i nie zamierzam ich ani zmniejszać, ani rozszerzać.
Ponownie głos zabiera Eobard Thawne
- Konflikty od zawsze towarzyszył wielu krajom, jako obywatele powinniśmy zachować nieugiętość a przynajmniej nie dać się zniżyć do poziomu pionka na arenie między narodowej. Jeżeli inne państwo pała wrogością do FN to po pierwsze musimy spróbować dojść do ugody która była by korzystna dla obu stron, jeżeli takie rozwiązanie nie będzie możliwe na pewno nie ugnę się i wszelkimi siłami wraz z obywatelami stojącymi po tej samej stronie barykady staniemy ramię w ramię broniąc naszego dobrego imienia i naszej przyszłości.
- Każdy obywatel ma wolną wolę i nie mogę go zmuszać do czegokolwiek ale nakłonić do powrotu już tak, lecz problem tkwi w tym z jakich powodów obywatel opuścił Federacje, od tego będzie zależało czy wróci czy też nie. Odnośnie pikselożerstwa mógłbym powiedzieć wiele gdzyż to na mnie spadła cześć oskarżeń o ekspansjonalizm oraz pochłanianie terenów Nordaty, dlatego będę walczył o to aby prawo do posiadania przestrzeni osobistej należało się każdemu bez względu na pochodzenie. Ale umiar musi zostać zachowany za duża ekspansja nie przyniesie na pozytywnego rozgłosu na scenie międzynarodowej.
Trzecią moją kategorią będzie Prawo:
1) Prezydent musi stać na straży Konstytucji i obowiązującego prawa. Niestety, przypadki z przeszłości pokazują, że niejednokrotnie Prezydent stał ponad prawem - wystarczy przytoczyć sprawy co najmniej wątpliwe: brak powołanej władzy sądowniczej przez całą I kadencję prezydencką, samodzielne dysponowanie armią Federacji jako prywatną własnością, mianowanie Sędziów po zakończeniu swej kadencji, brakiem rozpisania wyborów etc. etc. etc. Jak kandydaci na urząd prezydencki zapatrują się na ten problem? Jak w Federacji powinna wyglądać sprawa przestrzegania prawa?
2) Silne państwo to państwo opierające się na prawdziwych obywatelach. W historii Federacji wielokrotnie jednak zdarzało się, że różne grupy interesów tworzyły swoiste klony - fałszywych obywateli, którzy celowo zawyżali populację, wpływali na ważne referenda i sondaże; a także brali udział w wyborach, celowo je fałszując, po czym znikali. Jak przyszły Prezydent planuje zmniejszyć ten nikczemny proceder? Czy planuje może jakieś zmiany w prawie, aby udaremnić multi-klonowanie?