![]() |
|
Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Fora Archiwalne pozostałych państw (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=949) +---- Dział: Związek Kalkilistycznych Republik Muratyckich (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=281) +----- Dział: Samorządy Uleńskie (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=57) +------ Dział: Koribijski Ulen (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=283) +------- Dział: Gmina anxa-kangczongska (mosellbijska) (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=285) +------- Wątek: Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP (/showthread.php?tid=1516) |
Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP - Henryk Wespucci - 15 Wrz 2019 Volkiańczycy, którzy przybyli wczoraj późnym wieczorem, przywieźli ze sobą z Volkianu deszczową pogodę. Ulewa, jaka nigdy nie miała miejsca, spowodowała, że wiele lokalnych dróg stało się nieprzejezdnych. Taka pogoda, nie budziła żadnego wrażenia u przybyłych robotników. Pracowało się w końcu w gorszych warunkach. Lokalni mieszkańcy nie podzielali jednak tego zdania. Zanim dotarli na miejsce, stanęli w jakieś wiosce, w sklepie starszej pani. Mówiła, że za Waksmana było lepiej, że się żyło, że wody mniej było. A teraz, jest za dużo wody. No trudno się mówi... Natychmiast po przybyciu, robotnicy wzięli się do pracy. Zaczęli od wyładunku materiałów, oraz ogrodzenia miejsca budowy. Resztę instrukcji miał przekazać im on.... Tak! On! Inżynier Sadowski, przybyły wprost z Socjalistycznej Republiki Volkianu. Miał osobiście pokierować tymi pracami. Robotnicy cieszyli się, że to on, a nie ktoś innych. Sadowski może i był wymagającym szefem, ale sam też umiał wziąć łopatę i zapierdalać. Po godzinie 16ej, na plac budowy zajechał inż. Sadowski, swoją czarną niczym smoła Wołgą. Natychmiast oburzył się, czemu to wszystko nie jest gotowe, na wczoraj powinno być. Korzystając z okazji, wyjął paczkę papierosów, wyciągając jednego, pożyczając "ogień" od jednego z pracowników. A jakże inaczej, zapomniał zabrać zapalniczki. - Towarzyszu, gdzie idziecie z tym? To ma iść tam! Nosz kutwa! Tak się nie da pracować! - denerwował się co chwile Sadowski... RE: Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP - Harrison Wells - 15 Wrz 2019 Około godziny 19 na plac budowy przybył major Pentakost a wraz z nim kompania pionierów wyposażona w ciężki sprzęt budowlany który ma pomóc firmie budowlanej z Volkianu. Niestety pogoda im nie sprzyjała ciągłe opady deszczu doprowadziły do powstania dużych ilości błota co uniemożliwiło użycie ciężkiego sprzęty. Najprędzej przyjdzie nam poczekać dzień może dwa aż ziemia oschnie. Jakby tego było mało ciężarówka z lawetą przewożącą koparkę wpadła w poślizg co spowodowało że koparka zleciała z lawety i wylądowała bokiem na ziemi, na szczęście z pomocą budowlańców z Volkianu oraz potężnego dźwigu udało postawić się koparkę na nogi. Teraz pozostaje tylko czekać aż pogoda się poprawi. RE: Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP - Henryk Wespucci - 15 Wrz 2019 Budowlańcy z Volkianu nie mogli się powstrzymać od śmiechu, widząc jak nieporadni żołdacy z RZP mają problemy z jazdą po tych błocie. Zresztą, to też wina tych nowoczesnych maszyn. Volkiańczycy ufali tylko swoim, ciężkim ciężarówkom, które niejednokrotnie były przedmiotem żartów. Oto jeden z przykładowych: "Co jest duże, głośne, pali 100 litrów na setkę i jest w stanie pomieścić dwa słoiki ogórków kiszonych? Volkiańska ciężarówka, do przewozu dwóch słoików." Mimo wielu wad, ciężarówki te w takich warunkach, sprawdzały się wyśmienicie. Napęd na 6 kół, czy inne dziwne rzeczy pomagał, a nie jakieś wspomaganie kierownicy, jak u tych nowych ciężarówek, które teraz popierdzielały na placu budowy, bowiem na tych volkiańskich, robotnicy podgrzewali jajecznice. Niestety, musieli pomóc podnieść jedną z koparek, którą przewróciła się na bok... Po tym, było już tylko lepiej. Niestety jednak, inżynier Sadowski usłyszał, że major Pentakost, mówi do swoich ludzi, że muszą poczekać aż pogoda się poprawi. Sadowski natychmiast podbiegł do grupy, odpalając po drodze papierosa, przy pomocy pożyczonej od jednego z budowlańców zapalniczki... - Jakie później? Jaka poprawa pogody? Przecież jest idealna pogoda! Do roboty kurwa! Nie w takich warunkach budowałem. Wy chyba nigdy złych warunków nie widzieliście! Na co czekacie? Bierz łopatę i kop! Zaraz Stasiu przyjedzie z betoniarką, to gdzie to wyleje? - wkurwij się Sadowski - Dzideeeek! We no chopaków zawołaj, pomóżcie tym tutaj kopać dół. Jeżeli będzie trzeba, przeszkolcie z podstaw używania szpadla. - Tak jest szefie. RE: Budowa placówki Marynarki Wojennej RZP - Harrison Wells - 15 Wrz 2019 Po bardzo motywującej przemowie pan Sadowskiego pionierzy rozstawili oświetlenie co pozwoliło na rozpoczęcie pracy po zmierzchu. Major Pentakost przekonał jednak pan Sadowskiego że próba użycia ciężkiego sprzętu przyniesie więcej szkody niż pożytku, mimo iż koparki i buldożery rozpoczęły pracę to tylko te najlżejsze były w stanie pracować, pozostałe znacznie cięższe maszyny zapadały się w podmokniętej ziemi co uniemożliwiało im funkcjonowanie. Oddział pionierów majora wpadł jednak na pomysł który pozwoli aby cięższe maszyny szybciej rozpoczęły pracę, rozsypali sporą ilość piasku na placu budowy po czym rozprowadzili na nim ciekły azot. Ziemia stała się twardsza i co najważniejsze nie pochłania wilgoci, po wykopaniu rowów odpływowych dla wody, dokładnie tam gdzie chcieliśmy powstały korytarze po których mogą poruszać się cięższe pojazdy, a dzięki miejscowemu zmrożeniu gleby w pozostałych miejscach można było już kopać miejsce pod fundamenty. Już jutro powinniśmy móc wylewać fundamenty. |