![]() |
|
Kopalnia miedzi w Robotniczogradzie - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Fora Archiwalne pozostałych państw (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=949) +---- Dział: Związek Kalkilistycznych Republik Muratyckich (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=281) +----- Dział: Samorządy Uleńskie (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=57) +------ Dział: Voxlandzko-Westlandzki Ulen (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=430) +------- Dział: Gmina robotniczogradzka (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=453) +------- Wątek: Kopalnia miedzi w Robotniczogradzie (/showthread.php?tid=2471) |
Kopalnia miedzi w Robotniczogradzie - Waksman - 28 Lut 2020 Instytut Pracy ZSRM Wynagrodzenie za 1 bloczek: 700 jordów, Drewna do wydobycia: 34,75t Re: Kopalnia miedzi w Robotniczogradzie - August vHS - 29 Lut 2020 August dotarł dość wcześnie do robotniczogradzkiej kopalni miedzi, jednej z wielu kopalni niedaleko tego miasta. Wszystkie one prężnie zasilały przemysł najlepiej rozwiniętej pod tym względem gminy w całym ulenie. Wszedł do kopalni przez główne wejście obwieszone wizerunkami Kalkila Kramasza, Friderika Marchsa i Aliko Klasikowa. Nadtowarzysz wziął kilof i hełm górniczy. Po długiej drodze na miejsce, gdzie niestrudzenie pracowało wielu innych górników. Kilofy wytworzone przez Robotniczogradzkie Zjednoczone Zakłady Przemysłowe im. Traktatu Zwierzogrodzkiego uderzały o skałę. [ATTACHMENT NOT FOUND] Zaczęła się ciężka praca ku zaopatrzeniu gminy, ulenu, prowincji w miedź. Z wielu metrów litej skały uzyskuje się jej tylko trochę. Wszechobecny pył, odgłosy uderzeń metalu o kamień, a czasami również głosy górników mieszały się w czasie pracy w jednostajny hałas, z początku uciążliwy, później jednak człowiek się do niego przyzwyczajał. Wielu mieszkańców gminy zarabia tu na chleb ciężką pracą dla dobra innych, ku chwale kalkilizmu. [ATTACHMENT NOT FOUND] Ciężka praca trwała, z przerwami, do późnego popołudnia, albo też, jak kto woli, wczesnego wieczoru. Po skończeniu pracy górnicy rozeszli się do domów, a August nie był wyjątkiem. Skierował się do odległego mieszkania w Los Alexos, w alei Kalkila Kramasza. |