![]() |
|
5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Wydarzenia (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=948) +---- Dział: V Rocznica Winkulii (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=916) +---- Wątek: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim (/showthread.php?tid=5180) |
RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 11 Lut 2023 Wasza Królewska Mość, Drodzy Przyjaciele! W zastępstwie Jego Ekscelencji Ametysta Faradobusa, prezydenta Bialenii, którego zatrzymały ważne sprawy służbowe, przybywam do Winkulii, by złożyć Wam serdecznie życzenia urodzinowe w imieniu Republiki Bialeńskiej. Gdy pięć lat temu Winkulia pojawiła się na mapie Nordaty, nasz kontynent wyglądał zupełnie inaczej. Nie ma już wielu państw, które wtedy święciły triumfy, w ich miejsce pojawiły się nowe, które kontynuują dzieje Kontynentu Północnego. Wasze państwo wyszło z licznych burz i problemów zwycięsko, przez ostatnie pół dekady udowadniając, że potrafi przetrwać próbę czasu. Serdecznie Wam tego gratuluję i życzę, byście w dalszym ciągu czerpali frajdę z zabawy w mikroświecie. Relacje pomiędzy Winkulią i Bialenią układały się w różny sposób, bywaliśmy sojusznikami, ale zdarzały się i kłótnie pomiędzy obywatelami. Wierzę, że teraz, gdy nasze narody wyszły już z okresu burz i naporu, nie będą już pojawiać się żadne zadrażnienia. Życzyłbym sobie, by udało nam się ponownie nawiązać współpracę - współpracę dwóch równorzędnych państw, które wyrosły już z pannordackich złudzeń. Czy nam się to uda, pokaże czas. Niech żyje Winkulia, niech żyje Nordata! RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Joachim Cargalho - 12 Lut 2023 Joachim Cargalho stał na uboczu, niezauważony przez nikogo. Sam zaś dokładnie obserwował wydarzenia mające miejsce na Zamku Królewskim. Z uwagą śledził ruchy Księżnej Fatimy, która ukradkiem sprawdzała czy kurz przypadkiem nie zalega na marmurowych parapetach sali. Zdawać by się mogło, że zerka na to miejsce z niemałą nostalgią, a może i zazdrością, iż Zamek ten - podczas jej nieobecności - nie obrócił się w ruinę. Budowla ta nadal miała się dobrze, tak jak i całą Winkulia. Wsłuchiwał się w słowa wygłaszane przez Króla Alfreda, a zdania o autostradzie i szusowaniu od razu przywiały mu na myśl rajdy, które już niebawem będą miały miejsce w tym kraju. Trzymał swój kieliszek, który wznosił po każdym przemówieniu, wraz ze wznoszonymi toastami. Nie czuł się upoważniony do wygłaszania własnych przemówień, dlatego cierpliwie czekał na okazję, by choć na chwilę wymienić kilka słów w najważniejszym z Winkulijczyków. Gdy goście zebrali się na balkonie, by obserwować defiladę wojskową, on nadal pozostawał wewnatrz sali, gaworząc gdzieś tam z obsługą. Część z tych osób kojarzył jeszcze z pamiętnego jarmarku, an których Nunuś mu i Lieselotte Augentrost niemało wstydu. Dzięki temu, był tam jednak rozpoznawalny i mógł swobodnie wymieniać swoje spostrzeżenia. Służba również wspominała czas obecności Księżnej Fatimy na dworze winkulskim. Powiadali, że co środę zarządzała menu bezglutenowe, a oni musieli z tego powodu niemało się napocić, by sprostać jej wymaganiom. W końcu atmosfera nieco się rozluźniła, a rozmowy przybrały charakter bardziej towarzyski. Udało mu się dotrzeć do Alfreda, by przywitać się z nim przyjacielsko. - Alfredzie, miło Cię widzieć w Twoim domu - rzekł na początku - Wielkie gratulacje z okazji piątej rocznicy. Trwajcie jak najdłużej - wypowiedział oklepaną formułkę, po czym dodał - Ogromnie sobie cenię Waszą obecność na mapie mikroświata. Chętnie tutaj bywam, a Ty sam jesteś przyjacielem dla całego narodu Edelweiss. Silna Winkulia to silny mikroświat! - zakończył, ściskając dłoń Króla. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Alfred Fabian - 12 Lut 2023 Alfred powoli sączył winkulijskiego szampana. Nie mógł sobie pozwolić na to, aby wypić więcej, bo w końcu kto to widział, żeby gospodarz nie dał rady spędzać czasu z gośćmi. Uważnie wysłuchiwał przemówień, a potem dziękował serdecznie wszystkim przybyłym. Raczej nie wchodził w długie konwersacje, te też nie były jakoś przez gości oczekiwane. Bynajmniej. W końcu przy jego boku pojawił się, ni stąd, ni zowąd, Joachim. Na jego twarz wkradł się mimowolny uśmiech. Sama jego obecność wprawiała go w dobry nastrój.
- Cześć - uśmiechnął się i wyciągnął do niego rękę. - miło, że jesteś. 5 lat... 5 lat to trochę, w sumie prawie tyle, co sam jestem w mikroświecie. Jak ten czas biegnie, to sam sobie nie wyobrażasz. - odstawił na chwilę kieliszek z szampanem, a następnie podał pełny przybyszowi. Upił łyk ze swojego i kontynuował - też muszę częściej zacząć wpadać do Edelweiss, dawno mnie nie było w Kotlinie. Chyba Schmelzfest się zbliża wielkimi krokami, będzie trzeba znowu się wybrać po bukiet konwalii - khe khe - poprawił się - pierwszą wiosenną szarotkę.
RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Konrad Radziwiłł - 12 Lut 2023 Na sale przybył również spozniony Konrad Radziwiłł, Przybywam złożyć życzenia w imieniu Rzeczypospolitej Obojga Narodow. Chcialbym bardzo podziękować za zaproszenie. Niech Winkulia dalej się rozwijała, życzę również popularności i między narodowej współpracy, chciałbym życzyć też dużo zdrowia, mi by się przydało gdyż chory jestem, więc też przepraszam za mało wyniosłe i oficjalne życzenia. Niech żyje winkulia. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Joachim Cargalho - 12 Lut 2023 Joachim uśmiechnął się na słowa Alfreda o przybyciu do Edelweiss. Faktycznie, Schemlzfest jest najważniejszym świętem jego Ojczyzny. - Nie jestem przekonany, czy wyprawa w tym roku zostanie zorganizowana, ostatnio trochę osób zaginęło w naszych górach i możliwe, ze postawimy na bezpieczniejsze rozrywki - stwierdził z nieskrywaną powagą i dodał - co oczywiście nie oznacza, że nic ciekawego nie będzie się działo - zaśmiał się, biorąc łyka szampana - słyszałem, że szykujesz swojego konia, by wystawić go w walce o czempionat - zagaił nieco kolejny temat rozmowy. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Alfred Fabian - 12 Lut 2023 - Nie sposób zaprzeczyć - Alfred uśmiechnął się słysząc, że nie musi zgłaszać konia, żeby było o nim słychać. - W sumie to nie konia, a klaczkę. Zresztą cudowną, od dłuższego czasu już się chowa w Grahamce, w końcu nadszedł czas, żeby pokazała swoje atuty. - zaśmiał się, po czym podziękował JKM Konradowi Radziwiłłowi za przybycie. - Cóż, w Rzeczpospolitej jeszcze Królem nie zostanę, ale kto wie, kogo przyniesie sierpniowa elekcja - uśmiechnął się myśląc o tym, że Rzeczpospolita ma na tronie Konrada II. - A co tam na jachcie słychać? - wrócił do przerwanej rozmowy. Ciężko jest obracać się w tak dostojnym towarzystwie, kiedy ze wszystkich stron tylu przyjaciół. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Joachim Cargalho - 12 Lut 2023 Ach, jacht przynosił Joachimowi wiele dobrych wspomnień, co do których stwierdził, ze lepiej nie opowiadać publicznie. - Jestem przekonany, ze jego dziób przebije każdą falę - stwierdził, choć sam niekoniecznie był pewien, gdzie ta jednostka aktualnie stacjonuje. - Aktualnie chyba jest w Sarmacji - zaśmiał się lekko zdezorientowany - przynajmniej tam nim dopłynęliśmy, pędząc na, ekhm... ślub pary książęcej - zakończył szybko zdanie. Fatima krzątała się po sali bankietowej, szukając towarzystwa. Joachim podążył za nią wzrokiem, chcąc nawiązać jakiś kontakt, w międzyczasie mówił nadal do Alfreda - z tą Małgorzatą to takie podchody, coby zwrócić uwagę Fatimy, co? - zażartował sobie, wodząc nadal wzrokiem za Księżną. A później zerknął z powrotem na Alfreda i dodał - myślisz, że uszy Charcika nasłuchują winkulskich dialogów? - pytanie to nie było wcale przypadkowe, ale miało również zwrócić uwagę Konrada Radziwiłła. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Alfred Fabian - 12 Lut 2023 - Ho, ho, nie rozpędzaj się tak - Alfred zrobił się lekko czerwony, chociaż starał się nie dać po sobie znać. - Z Małgorzatą nas łączą tylko ploteczki w Charciku i Awww-Czarku. Zresztą, kobiety już mi dawno wybiłem sobie z głowy, nie wracam do tych tematów. - Alfred spojrzał mimowolnie na Fatimę, ale nie dlatego, że o niej wspomniano, a dlatego, że wzrok Joachima również ruszył w tamtym kierunku.
Nie chciał tego głośno przyznawać, ale w sumie Małgorzata faktycznie trochę zakręciła mu w głowie. Gdyby nie fakt, że jest człowiekiem zdrowo myślącym to jeszcze przed startem w królewskiej elekcji w Rzeczpospolitej być może startowałby ponownie jako żonaty. Bynajmniej, bo raczej wątpił, aby tak rozsądna kobieta przyjęła zaręczyny w tak niespodziewanych okolicznościach i po tak krótkim czasie znajomości tylko dlatego, że jest Królem Winkulii.
RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Fatima Popow-Chojnacka - 12 Lut 2023 Tak los chciał, że kobiecie nie umknęło jak zawsze nic. Próbując słuchać dalej swojego rozmówcę, z daleka kątem oka obserwowała dwójkę znanych jej osób, które patrzyły wprost na nią. Już nawet tego nie ukrywali. Wiedziała, że z pewnością stała się tematem rozmowy. W sumie to nie dziwiło, widocznie panowie musieli obgadać każdą napotkaną tutaj niewiastę włącznie z eks-małżonką Jego Mości. Trochę ją też zainteresowało co tam o niej mówią.. w sumie miała podejść ale jednak darowała sobie. Raczej nie wypadało, a przeszkadzać nie chciała. Patrzyła jeszcze tak na nich dłuższą chwilę w ciszy ale z widocznym lekkim poirytowaniem, cicho westchnęła kiwając głową. Jednak posłała im uśmiech i wróciła do rozmowy. RE: 5 lat Winkulii - obchody na Zamku Królewskim - Joachim Cargalho - 12 Lut 2023 Fatima nawiązała chwilę kontaktu wzrokowego z nimi, a Joachim uśmiechnął się lekko odwzajemniając gest Księżnej. W sumie nie chciał się z tym kryć, bo całkiem dobrze bawił się tą sytuacją, więc żadne zakłopotanie nie przeszło przez jego głowę. W tym wszystkim nie umykały mu słowa Alberta. Kiedy Fatima zajęła się rozmowami, wrócił spojrzeniem na swojego rozmówcę. - Cały czas próbujesz grać takiego niedostępnego. Coś mi się jednak wydaje, że jest zupełnie inaczej... - rzucił pół żartem, z uśmiechem, który nie schodził mu z twarzy. Imprezy balowe był tymi, w których czuł się doskonale, a obserwacja zachowań gości, wchodzenie w interakcje z nimi i zagadywanie o, bądź co bądź, nawet trywialne sprawy, dawały mu olbrzymią przyjemność podczas spędzania czasu w towarzystwie. Pozwalał sobie na wychodzenie poza konwenanse, choć nigdy nie był pewien, czy utrzymuje właściwy balans. - Powiem Ci Alfredzie, że coś mi się wydaje, że ten chart ma już swojego pana - stwierdził przyjmując nieco konspiracyjny ton - W każdym razie, będę trzymać kciuki! - powiedział na końcu, klepiąc Króla Alfreda w ramię. Podniósł lekko jeszcze kieliszek, jakby chciał zaakcentować koniec zdania, a później upił łyka i dodał - idę zerknąć co przygotowaliście do jedzenia! Bal toczył się swoim tempem. Dla jednych, zbliżał się on już ku końcowi; inni, nadal wyglądali kolejnych wydarzeń. |