
Wróć do przeglądania archiwum Grodziskiej Agencji Prasowej
Opublikowano 2009-01-20 00:51:51 przez pmk
Sułtanat Al Rajn wypowiedział uznanie tzw. Wolnej Republice Morvan. Jak donosi „Dar Al–Hayat”, „po długiej i burzliwiej debacie Regenci jednomyślnie podjęli decyzję o cofnięciu uznania i wypowiedzeniu traktatu z Wolną Republiką Morvan. Argumentem do jego wypowiedzenia jest brak dostatecznie sprawnej władzy państwowej”. Przewodniczący Rady Regencyjnej, książę Osama bin Ramzani zaznaczył, że „Sułtanat Al Rajn już nigdy nie będzie prowadził polityki uznawania secesjonistów, która jest błędna i może doprowadzać do zbędnych waśni pomiędzy narodami”. Z uwagi na trzydniowy okres wypowiedzenia, traktat Al Rajn–WRM utraci moc z dniem 22 stycznia 2009 r.
Poproszony o krótki komentarz Michał diuk Łaski, Kanclerz Księstwa Sarmacji, stwierdził, że „jest to dobry krok, który uwiarygadnia Al Rajn w naszych oczach i dobrze rokuje w naszych dwustronnych relacjach”. Od redakcji dodajemy, że z całą pewnością decyzja władz Sułtanatu, oparta na zasadzie poszanowania integralności terytorialnej, powinna dobrze przysłużyć się odbudowie przyjaznych stosunków i współpracy sarmacko–rajnańskiej.
Także Królestwo Elderlandu wypowiedziało traktat o wzajemnym z uznaniu z tzw. Wolną Republiką Morvan, który — tak samo, jak traktat rajnański — utraci moc z dniem 22 stycznia 2009 r. Jedynym aktywnym państwem uznającym obecnie państwowość secesjonistów jest Mandragorat Wandystanu.
Autor: , zamieszczono 2009-01-20 14:05:54
Małe sprostowanie, Okoczia, zgodnie z przyjętym Postanowieniem, również uznaje państwowość WRM.
Autor: Michael von Lichtenstein, zamieszczono 2009-01-20 15:30:32
Niemniej z punktu widzenia KS Okoczia państwem nie jest, w wyniku braku uznania jej państwowości, a co za tym idzie nie jest państwem uznającym WRM :P
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2009-01-20 15:37:15
KS: Można prosić o źródło? W Dzienniku Praw Okoczii nie znalazłem stosownego postanowienia.
Autor: , zamieszczono 2009-01-20 17:47:21
http://www.okoczia.yoyo.pl/?page=prawa&art=25 Nasz system prawa jest trochę...inny od ogólnie przyjętego wzorca, stąd trudność w odnalezieniu tego aktu.
Zgodnie z nim uznajemy wszystkie państwa, jeśli one za państwo się uważają, ktore mają trzech obywateli, władzę, miejsce do rozmów i istnieje 3 miesiące. Nie oznacza to, że uznajemy prawa do ziemii np. WRM. Uznaliśmy, że jest ona państwem, bo spełnia nasze kryteria. Prawa do ziemii idą swoją drogą. Nie możemy w nie ingerować, ponieważ spór nas nie dotyczy.
Panie von Lichtenstein, jeśli patrzeć w ten sposób, to faktycznie, sprostowanie jest nieaktualne... Ja jedak spojrzałem na to z perspektywy nieco szerszej.
Autor: Henryk K. Leszczyński, zamieszczono 2009-01-20 18:53:31
Uznanie państwowości jest w sumie tożsame z akceptacją terytorium, jakie dane państwo zajmuje. Wynika to z definicji państwa.
Nie uznajecie narodu, tylko państwo (sic!).
Autor: , zamieszczono 2009-01-20 20:01:33
@up
Ja powstrzymuję się od interpretowania aktów prawnych KS, prosiłbym więc o nie nadinterpretowanie naszych aktów prawnych. Jeżeli więc Postanowienie stanowi o uznaniu państwowości, to zapewniam, że chodzi dokładnie, ni mniej ni więcej, o PAŃSTWO. Poza tym, w akcie jest również definicja tego państwa, my nie powołujemy się tutaj na realne definicje.
Oddzielmy rzeczywistość od mikronacji...
Autor: Michael von Lichtenstein, zamieszczono 2009-01-20 20:48:15
@KG: "Oddzielmy rzeczywistość od mikronacji..." A czymże jest mikronacja jeśli nie między innymi próbą odtworzenia rzeczywistych realiów w świecie wirtualnym?
To jest forma naśladownictwa, więc jeśli oddzielamy realne definicje, to jak tutaj mówić o wirtualnej państwowości ? Dochodzą też kwestie językowe :) w końcu wyraz "państwo" ma swoje znaczenie :)
Autor: Henryk K. Leszczyński, zamieszczono 2009-01-20 22:01:52
Próba redefinicji pewnych pojęć tylko dlatego, że miałyby one funkcjonować w odmiennej rzeczywistości ociera się o nołlajfizm.
Autor: , zamieszczono 2009-01-21 08:18:16
To, że jakieś pojęcie funkcjonuje w rzeczywistości, nie znaczy, że musimy je inkorporować do mikronacji w pełnym jego znaczeniu. Takie jest moje osobiste zdanie, tak też zadecydowali Szoszoini. Oczywiście nie twierdze, że to jedyna słuszna koncepcja. Jeśli jednak rozpatrujemy państwowość w naszym ujęciu to musimy odwoływac się do nazych definicji, szczególnie, że zawarte są w tym samym akcie.
Autor: Kakulski, zamieszczono 2009-01-24 14:51:51
>A czymże jest mikronacja jeśli nie między innymi próbą odtworzenia rzeczywistych realiów w świecie wirtualnym?
Dodajmy, lepszym odwzorowaniem, Prześwietny Panie. Nie chodzi przecież o to,by świat realny kopiować, lecz by przenosić niedającą się na gruncie realnym zrealizować utopię na grunt wirtualny, w którym to oporów rzeczywistości teoretycznie nie ma. Jeżeli więc możemy poprawić coś, co w świecie realnym uchodzi za normę, nie bójmy się tego robić:)
Podstawową wartością mikronacji jet tolerancja dla Inności. Jeżeli w Okoczii chcą mieć definicję państwa a la "obszar z zagęszczeniem namiotów ze skóry bizona minimum jeden na 100 km kwadratowych"-ok. Jeżeli chcą mieć definicję państwa jako grupy Szoszoinów z Wielkim Szamanem na czele- nie ma problemu. Jeżeli uznajemy i podziwiamy Okoczię jako taką, czemu nie dać im prawa do własnego definiowania państwa? Przecież to oni kogoś wedle tej definicji uznają:)