Wróć do przeglądania archiwum Grodziskiej Agencji Prasowej

Mikronacja na sprzedaż, mandat gratis

Opublikowano 2009-01-25 15:07:47 przez pmk

Marcus Estreicher z Królestwa Dreamlandu poinformował na liście dyskusyjnej Księstwa Sarmacji o zamiarze sprzedaży należącej do niego domeny mikronacja.org. Jak napisał, planuje on „przekazać ją temu, kto zaproponuje najkorzystniejszą ofertę jej odkupienia”. Wskazuje ona obecnie na dreamlandzkie strony internetowe, a jeden z obywateli Królestwa zaproponował jej nabycie za 70 zł.

Pomysł nie spotkał się z przychylnością Sarmatów. Minister Dziedzictwa Narodowego, Henryk v–hr. von Thorn–Leszczyński, stwierdził, że domena powinna przekierowywać na strony Organizacji Polskich Mikronacji, komentując przy okazji cierpko, iż świat jest „egoistyczny i oparty na żądzy pieniądza”. Jeszcze ostrzej zagreagował sen. Aaron v–hr. von Lichtenstein–Rozman, uważając — jego zdaniem — naruszenie ethosu mikronacji zakładającego unikanie pieniędzy „czystej wody i najwyższej próby” prostytucją. Dalsza wymiana zdań utrzymała się w podobnym tonie, zahaczając o zagadnienie kryzysu trawiącego mikronacje.

Senator v–hr. von Lichtenstein–Rozman za swoją wypowiedź został ukarany mandatem w wysokości 2 000 lt, który przyjął. Jak stwierdził, „należał mu się słusznie”, a dzięki niemu zapłaci „mniejszy podatek od przychodów”.

Komentarze

Autor: Aaron von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 2009-01-25 21:17:36

Ja politykiem nie jestem. Nie jestem członkiem żadnej izby do której mozna by się dostać z wyborów, na wszystkie stanowiska zostałem mianowany. A wzburzyć się jest rzecza ludzką.


Autor: , zamieszczono 2009-01-25 21:07:22

To przykre, naśladować zachowania polityków z polskiej sceny. Te idiotyczne, oczywiście.


Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2009-01-25 15:51:45

Za napisanie słowa „prostytucja” w sposób trafiający do serca, Jaśnie Oświecony. ;-)


Autor: , zamieszczono 2009-01-25 15:46:10

Ale za co tak właściwie wicehrabia Rozman dostał mandat?


Autor: , zamieszczono 2009-01-25 22:10:46

>Za napisanie słowa „prostytucja” w sposób trafiający do serca, Jaśnie Oświecony. ;-)

Taka ciekawostka, wyczytana bodajże w "Wiedzy i Życiu". Rzeczownik, od którego tworzymy słowo, za które Wicehrabia otrzymał dwutysięczny mandacik, był łacińskiego pochodzenia odpowiedzią elit na pospolite i wulgarne słowo "ladacznica". Dziś role się odmieniły, "ladacznica" brzmi dość archaicznie (przez co nabiera specyficznego wdzięku), a za elitarna curvaę płaci się dwa tysiące.
A może był to "newsweek"?


Autor: Aaron von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 2009-01-25 22:24:01

To ja dodam że samo słowo oznacza "krzywa" lub "skrzywiona" o czym mnie informował mój nauczyciel Angielskiego, prof. Łapko już z 10 lat temu na lekcji. W języku włoskim oryginalne znaczenie jest chyba nawet zachowane.
To że wyrazy wulgarne stają się z czasem kulturalne (kobieta - to słowo było obelgą) lub bardzo zwykłe wyrazy stają się normalne (kutas - zwis lub frędzel przy dywanie, pasie, szabli czy też czapce) jest rzeczą normalną. A wulgaryzm jest normalną częścią jezyka, i kiedy nalezy go użyć to tak trzeba uczynić, bo inaczej walczy się z ojczystym językiem - co znowu klarował mi inny nauczyciel. Tym razem od języka polskiego.


Autor: , zamieszczono 2009-01-26 00:52:14

Prostytucja nie jest wyrazem wulgarnym.


Autor: Aaron von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 2009-01-26 16:14:20

I nie użyłem też tego wyrazu, a wulgarnego synonimu :D