
Wróć do przeglądania archiwum Grodziskiej Agencji Prasowej
Opublikowano 2010-01-25 18:06:35 przez pmk
Jesteście leniwi. Nie chce się Wam komentować. Szanujemy Was i dlatego właśnie wprowadziliśmy do Grodziskiej Agencji Prasowej nową funkcjonalność. Ci z Was, którzy korzystają z Facebooka, znają ją dobrze. Każdy, kto jest zalogowany na stronach Sarmacji (zalogowanie następuje także po dodaniu dowolnego komentarza w GAP), może — klikając na odpowiednio plus lub minus — szybko dać do zrozumienia milionom czytelników, że dana informacja mu się podoba (lub nie).
Korzystajcie z nowej opcji. Prosimy!
Autor: Zbyszko von Thorn-Broniek, zamieszczono 2010-01-26 00:32:58
A wyobrazcie sobie cala Sarmacja/Syriusza na Facebooku jako aplikacje. Wooow, to bylby miodzik. Te powiadomienia - dzis jeszcze nie pracowales albo wlasnie otrzymales wyplate, zobacz skad. :D
Autor: Marcin Grzelak, zamieszczono 2010-01-25 20:23:44
Jak nk będzie się zwijać, to pewnie go odstąpią. :D
Autor: Henryk K. Leszczyński, zamieszczono 2010-01-25 19:50:12
a gdzie śledziK?
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 01:57:22
A co by było nie tak z powiadomieniami tego rodzaju, hm? Hm?
Autor: Timan Demollari, zamieszczono 2010-01-26 12:38:32
Jak to diuk Abraxas powiedział, braknie tylko serwisu z tapetami na komórkę. Szkoda, że nie działa już system fenków, dostałbyś ze cztery.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 12:55:50
To jest, za przeproszeniem, malkontenctwo czystej wody. System „lubię” działa z ogromnym powodzeniem na Facebooku (używanym przez ogrom Sarmatek i Sarmatów), ale wykorzystanie go w ramach sarmackiej agencji prasowej miałoby być już szczytem, bo ja wiem, obciachu? Naszoklaszyzmu? Kinderneostradyzmu?
Jedną z rzeczy, która mnie w Sarmacji tak najzwyczajniej w świecie niesamowicie wkurza, jest ignorowanie ludzi, którzy coś robią. Napisze ktoś artykuł czy stworzy grafikę, włoży w to wysiłek i… cisza. I owszem, jedną z prób zaadresowania tego problemu był system fenków, ale superzabawni ludzie postanowili go skompromitować — co się im zresztą udało.
Jesteśmy małą społecznością. Zmieścilibyśmy się w (wypełnionym po brzegi, ale jednak) jednym mieszkaniu. Ktoś w takim wypełnionym po brzegu mieszkaniu postanawia zadeklamować swój wiersz, zaprezentować swój rysunek albo wygłosić odczyt i jedyne co, to słyszy, to ciche „mhm” i widzi wzruszenie ramion. Nosz-i-tu-idzie-brzydkie-słowo-źle-wyglądające-w-druku, atmosfera jak z dowcipu o Polakach w piekle. Sic!
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 13:07:31
Post Scriptum: W razie, gdyby komuś pojawiło się w głowie takie pytanie — mnie także osobiście wkurza to, że nawet nie wiem, czy coś, co zrobiłem dla Sarmacji się, na zupełnie podstawowym poziomie, ludziom podoba, czy nie. I jak się podoba, to naprawdę miło byłoby wiedzieć, że się nie działa dla abstrakcyjnej idei, ale także dla konkretnych, dających się z nazwiska wskazać, ludzi.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 13:12:00
Post Scriptum № 2: Niby skąd się bierze syndrom postnobilitacyjny? [Koniec ziania]
Autor: Jack Korab, zamieszczono 2010-01-26 13:31:32
Dla krytykantów pod tytułem "nie bo nie". Sytuacja jest podobna do sprawy ze sławetnym "śledzikiem" i zachęcam do przeczytania świetnego artykułu(w całości -są dwie strony) właśnie na ten temat, może to skłoni do autorefleksji:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/nie_taki_sledzik_straszny_jak_naiwnosc_ludzka_109711.html
Autor: Henryk K. Leszczyński, zamieszczono 2010-01-26 14:32:10
@PMK: coś chyba o tym wiem, publikując kilkaset artykułów i kilkadziesiąt grafik i innych prac, nie tylko ŚL. Ja już się uodporniłem, wiem że czytają. Zresztą w realu też tak jest.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 15:00:33
Owszem, jest — ale być wcale nie musi. Są takie dni, gdy krew mnie zalewa, i ten dzień jest jednym z nich. Sam jeden książę ma dbać o to, żeby wszyscy czuli się docenieni przez społeczność? Nie da się.
Wdrożyć sarmackie cookies gdzie się da (do agencji prasowych zwłaszcza — wystarczy, by ktoś napisał moda do Wordpressa) i jedziemy!
Autor: Timan Demollari, zamieszczono 2010-01-26 15:40:47
@PMK: Co do niedocenienia i wzruszenia ramion... doskonale rozumiem. Przy okazji poprzedniego v-mundialu i objęcia przeze mnie kadry sarmackiej zacząłem pisać do parku regularnie relacje z meczów. Nic wielkiego, Heniek pewnie spada z krzesła patrząc na jakość co poniektórych. Ale pisałem/piszę - świątek, piątek, czy niedziela, zawsze jest relacja i to nie dwuzdaniowa, zazwyczaj bez żadnych spóźnień. W parku jest licznik odwiedzin - i widzę, 50-60 czasem więcej. Komentarz - jeden, dwa, zazwyczaj zero. Szlag trafia? Trochę. Bo przecież nie dla siebie piszę [no, zawsze 200k w x11, ale mniejsza :P]. I teraz pomyślmy, że przychodzi taki system do parku i widzę 30 osób przeczytało, 15 kliknęło na +, komentarzy zero. Czuję się doceniony? A g*wno. Zamiast napisać cokolwiek, zrobić minimalny przecież wysiłek i skomentować od siebie, 15 osób którym się podobało wolało "odbębnić" poprzez naciśnięcie guzika. I ten system umożliwia własnie takie załatwianie sprawy. Po co się wysilać, kliknę plusa i szafa gra. Dla mnie to jest demotywujące. Odpiszesz mi "ale to nie jest alternatywa, to powinno iść w parze!". Odpowiem - właśnie taką alternatywę stworzyłeś.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-26 16:34:04
Otóż nie. System plusów i zaimplementowałem nie w ramach uzupełnienia komentarzy, tylko w odpowiedzi na praktycznie (patrząc na cały obraz) brak komentarzy. Plusy/minusy odzwierciedlają na stan faktyczny: lenistwo czytelników (niewygodne komentowanie wymagające ciągłego podawania identyfikatora i hasła tudzież danych osobowych). Niektórzy mają do tego mało czasu.
Z przekonaniem będę twierdził, że lepiej, żeby były jakiekolwiek interakcje, niżby miało ich nie być wcale. To jest faktyczna alternatywa.
Oczywiście, że o wiele sympatyczniej byłoby przeczytać parę słów na temat tego, co się zrobiło — niż zobaczyć gotowca. Ale z plusika/minusika wiem, że przynajmniej kogoś coś w przynajmniej minimalnym stopniu zainteresowało, a z plusika dodatkowo, że to, co zrobiłem jest dobre, potrzebne czy choćby fajne. Z minusika z kolei, że nie tędy droga.
À propos Twoich relacji sportowych. Jak zapewne wiesz, nie mam bladego pojęcia o sporcie sarmackim. Nie uczestniczę w nim ani czynnie, ani biernie. Toteż nie ma szans na to, że skomentuję Twoją relację, bo nie mam nic mądrego (ani nawet głupiego) w temacie do napisania. Ale plusika, jeżeli będzie mi się fajnie czytało, postawię. Napiszesz „to napisz, że Ci się fajnie czytało”. A ja Ci odpowiem, że mogę napisać tak raz, ale przecież nie przy każdej relacji. Ot.
Autor: Teodozjusz Azoramath-Arped, zamieszczono 2010-01-27 08:23:07
Mnie podobają te nowe fukcje dzieki temu nie muszę pisać komenty a za ty robienie wpadek po czym trafianie cycatu do strony wandystanu gdzies. :P
Autor: Timan Demollari, zamieszczono 2010-01-27 14:32:41
No cóż, tkwimy więc zatem w nierozwiązywalnym sporze "o pryncypia". Cóż, ode mnie plusika nie dostaniesz. Ale gdy będę miał coś do powiedzenia [jak teraz] to na komentarz możesz liczyć.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-27 14:40:35
To nie są żadne pryncypia! To zwykła, przyziemna ergonomia pozbawiona śladowej choćby aksjologii. Zresztą, na przykładzie ostatnich dni w GAP widać, że artykuły — pomimo systemu plusów/minusów — są komentowane (w czym akurat upatruję zasługę permanentnego zalogowania i daleko wygodniejszego, niż w Bramie Sarmackiej, dodawania komentarzy…).
Autor: Timan Demollari, zamieszczono 2010-01-28 14:32:59
Z mojego punktu widzenia są. Napisałeś "lepiej, żeby były jakiekolwiek interakcje, niżby miało ich nie być wcale". Ja uważam odwrotnie, że trzeba ułatwić ludziom dodawanie komentarzy, sprawić żeby im się zachciało komentować, zamiast robienia takiej "protezy". I dlatego genialną rzeczą jest wspominane właśnie przez Ciebie stałe zalogowanie. Tędy droga właśnie! Ja nie mam zamiaru umierać za likwidację systemu plusów i minusów. Ale nie podoba mi się on, z w/w powodów. Chcecie - korzystajcie. Ja nie chcę.
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-28 17:34:27
Ale, jak widzisz, stałe zalogowanie ORAZ „plusy i minusy” (póki co i oby dalej…) wcale sobie nie wadzą. Ci, którzy chcą dodać coś więcej od siebie — komentują oprócz postawienia znaczka.
Twoim punktem wyjścia było „I teraz pomyślmy, że przychodzi taki system do parku i widzę 30 osób przeczytało, 15 kliknęło na +, komentarzy zero”. Jak do tej pory, Twoje podstawowe założenie jest falsyfikowane przez praktykę.
Autor: Timan Demollari, zamieszczono 2010-01-30 14:25:51
Tak, póki co. I miejmy nadzieję, że za jakiś czas nie powiem "a nie mówiłem" :)
Autor: Piotr Mikołaj, zamieszczono 2010-01-30 18:50:56
Zachowuję nadzieję przeciwną. ;-)