Prowincja Gellonii
Gellonia
WIADOMOŚCI LOKALNE - CZYLI CO W GELLONII
  NR.1
Archiwum
1-sza strona
O tempora! O mores! czyli Sarmaci nie gęsi - swoje sztuki piszą

Osoby dramatu:
Niezupełnie martwa dusza
Kawaler - jego brat
Chór(z wyciszenia)
Markiz-przodownik chóru
Kefas

[Prolog]

Już był. (polecam pierwszą część)

Chór(z wyciszenia)

Więc teraz markiz, czci syty i sławy,
Zwraca ku Scholandii radosne swe oczy.
Po twardym znoju i po walce krwawej
Rzezi wspomnienie niech serca nie mroczy;
Idźmy do świątyń, a niechaj na przedzie
skoczny Wanda w Mirthu korowody wiedzie.

Kawaler <głos jakby narratora>
O Wielki Wando! Który zwykłeś mówić,
Że prędzej ziemia się przestanie kręcić,
Niż w Sarmacji będzie chować się ludzi
W zbiorowej mogile. O tempora! O mores!
Mirthu Ty moje natchnienie bez Ciebie żyć,
Czy nie żyć to nie jest pytanie.
Prędzej się zmarnię, niż się ogarnię.

Markiz-przodownik chóru<przekrzykując>
Lecz otóż widzę, jak do nas zdąża
Kefas, co ziemią tą włada;
Nowy bóstw wyrok go w myślach pogrąża,
Ważne on plany waży i układa.
Widno, że zbadać chciałby nasze zdanie,
Lecz starców nie wezwie na zebranie.
<Wchodzi Kefas>

[Epeisodion I]
Kefas

O Sarmaci, siedzę ja mocno na mym wielkim tronie,
Nie straszne mi burze ni najmocniejsze wstrząśnienia,
Na nic mi wasze zdanie, the best moje przemyślenia,
Jam jest nieczuły, nie zmieniam zdania nawet po zgonie.
Trudno jest przeniknąć martwą duszę człowieka,
A jeszcze trudniej  martwą duszę małolata.
Martwych dusz gołowąsów ci u nas dostatek,
trzeba powstrzymać, to bezmyślne plemię
co zniszczy mą niepodległą ziemię.
<Jego głos zanika, mimo poruszanych ust>

Niezupełnie martwa dusza <głosem niczym z niebios>
Jam wszechwidzący, wszechobecny, wszechwidzący,
Będę twoim natchnieniem, twoją Weną, twoim Mirthem,
Ten cholerny kawaler śmie się obijać, tyś jest cool,
Będziesz wybranym, gdy odmówisz poczujesz co ból.

Markiz-przodownik chóru<przekrzykując>
Głupi ten, kto by na śmierć się narażał.

Kefas.
Lecz wielu do zguby popchnęła żądza,
Ja innego, jedynego wyznaję Boga.
A zresztą tuszę, że nic mnie złego nie czeka
Z twojej ręki, chyba, co w górze było mi pisane.

Niezupełnie martwa dusza < dodając echo>
A gdzie myślisz ja jestem? Dziesięć plag egipskich
Już było, nie będę się powtarzał, podeśle Ci
Jedną plagę w postaci jednego hrabiego.
<nastała cisza>

Markiz-przodownik chóru<szeptem>
Tak więc Kefasie, raczysz rozporządzać
Ty co do wrogów i przyjaciół grodu.
A wszelka władza naprawdę ci służy
I nad zmarłymi, i nami, co żyjem.

Kefas
Ty szubrawcze się nie podlizuj i tak cię lubię
Tyś jedyną mą ostoją, a gdybym wyżej nad
Dobro publiczne kładł zysk przyjaciół na nic
Bym już nie zwracał uwagi.
Jeszcze dzisiaj dekret nr. 104 (już) ogłoszę
Przywileje dla dzieciaków w nim znoszę.
<zdziwiony, że to powiedział>

CDN. Nastąpi??? Kto wie??? Ja nie.


Designed & ©Wieniek