Wróć do przeglądania archiwum Herolda

Demokracja po grodzisku

Opublikowano 17.01.2008 22:38:33 przez Herold

Dnia 12 września Roku Pańskiego 2007 do Księstwa Sarmacji przybywa Pan Marcel Straff, o wdzięcznym pseudonimie „Małpiszoneczek”. Dwanaście dni później zostaje radnym Książęcego Miasta Grodziska — zgodnie ze statutem miasta, może nim zostać każdy chętny mieszkaniec stolicy, przepisy wymagają jedynie złożenia ślubowania. Na początku października nasz bohater zostaje dyrektorem Zakładu Komunikacji Miejskiej w Grodzisku. 21 października składa przysięgę obywatelską, dołączając do grona pełnoprawnych Sarmatów. Do końca grudnia ubiegłego roku poświęca się jedynie prowadzonemu przez siebie przedsiębiorstwu. We władzach miasta pojawia się jednak wakat.

W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, wkrótce po dymisji Pana Dariusza Darowskiego z funkcji burmistrza i przewodniczącego Rady Książęcego Miasta Grodziska, zarządzone zostają podwójne wybory. Gospodarzem miasta chce zostać, jako jedyny, Pan Mateusz bar. Cezar. Przewodniczącym, również jako jedyny, Pan Straff. Głosowanie przebiega sprawnie, w ostatni dzień minionego roku ogłoszone zostają wyniki. Kandydat na burmistrza otrzymuje cztery głosy (sam wstrzymuje się od głosu), kandydat na przewodniczącego Rady — jeden (swój własny). Nowy burmistrz składa ślubowanie i aktywnie przystępuje do pracy w mieście. Rada przystępuje do wyboru swojego wiceprzewodniczącego.

Pan Marcell Straff po wyborze na funkcję postanawia oddać się wyłącznie temu zajęciu. Składa rezygnację z funkcji dyrektora ZKMG. Beskutecznie inicjuje debatę o pomocy społecznej, którą interesuje się — bardziej z obowiązku, aniżeli polemicznego zapału — jedynie Kanclerz i radny zarazem, p. Daniel bar. Chojnacki. W pierwszy dzień nowego roku rozpoczyna się głosowanie nad projektem statutu autorstwa nowego burmistrza, znacząco wzmacniającym uprawnienia egzekutywy kosztem wszechwładnej Rady. Pan Straff jest zdania, iż „projekt jest (powiedzmy sobie szczerze) do kitu. Powinniśmy o nim szybko zapomnieć!!!”. Burmistrz nie będzie miał lekko, zwłaszcza, że jego projekt napotkał także na sprzeciw autora obecnego ustroju miasta, p. Łukasza bar. Kowalskiego. Koniec końców, projekt upada.

10 stycznia 2008 r. burmistrz bar. Cezar przedkłada wniosek o wyrażenie przez Radę zgody na powołanie dwóch wiceburmistrzów — p. Dariusza Darowskiego, eksburmistrza oraz p. Łukasza bar. Kowalskiego, który parokrotnie pełnił funkcję burmistrza w przeszłości. Trzy dni później, przewodniczący Rady odpowiada na wniosek — „nie rozumiem tylko poco panu dwóch zastępców. Co na razie robię głosowanie ws. Ł. Kowalskiego”. Przeczytawszy to dzień później, to jest 14 stycznia, to jest miesiąc przed walentynkami, bar. Cezar wpada we wściekłość. W emocjonalnym wystąpieniu na liście dyskusyjnej Księstwa Sarmacji daje upust swojej frustracji. Znajduje oparcie. Prawdziwe perełki sztuki oratorskiej odnajdujemy jednak na forum Rady:

S: [Zarządza głosowanie nad wyborem jednego wiceburmistrza, bar. Kowalskiego]
C: Pan sobie jaja robi?! A gdzie drugi wiceburmistrz?!
S: Za przeproszeniem, ale niech się pan zamknie. to było tylko pytanie a pan tu ględzi nie wiadomo o co!
C: Jak dla ciebie — „Panie Baronie”. Pozdrawiam.
S: Spieprzaj dziadu.

Nie bez racji stwierdza burmistrz, iż „statut jest notorycznie łamany”. Nie dość bowiem, że Rada od dawna zaprzestała tajnych głosowań, do których zgodnie ze statutem jest obowiązana. W jej skład wchodzą także osoby, które w Grodzisku w ogóle nie mieszkają — choćby sam przewodniczący Straff, dumny mieszkaniec teutońskiej stolicy, Srebrnego Rogu. Kanclerz, bar. Chojnacki niedawno przeprowadził się do Eldoratu, stolicy Sclavinii. Dodajmy jednak, że nie tylko burmistrza, ale i pewne, elementarne standardy życia publicznego szlag trafił. 15 stycznia bar. Cezar przedkłada projekt uchwały o odwołaniu przewodniczącego z funkcji, wyrażając nadzieję, że p. Marcel Straff „w ogóle ogłosi” nowe wybory. „Ohh, zgryźliwy panie burmistrzu — rzecze przewodniczący — o co się tak gorączkować? Sponsorować panu pobyt w ośrodku zamkniętym???”. Głosowanie rozpoczęło się dzisiaj. I to by było na tyle.

Komentarze

Autor: chor. Patryk Szac, zamieszczono 17.01.2008 22:57:37

Ale jaja...


Autor: Karol "Khartoum" kaw. Khartoum, zamieszczono 17.01.2008 23:02:59

Jako Wojewoda Koronny jestem głęboko zażenowany sytuacją mającą miejsce w Grodzisku. Przez ostatnie kilka dni obserwowałem całą sytuację i jestem wielce zasmucony faktem, że właśnie w Grodzisku takie wydarzenia w ogóle mają miejsce. Wszak Grodzisk powinien świecić przykładem dla innych miast pod względem aktywności, jak i kultury osobistej. To czego byliśmy świadkami to kompletny jej brak. Trzeba poczynić kroki by takie sytuacje nie miały w przyszłości miejsca. Zapewniam, że jako WK poczynię, w ramach swoich uprawnień, pewne kroki by nic takiego się więcej nie zdarzyło.


Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 17.01.2008 23:06:21

Ja mam tylko pytanie, po ludowemu, prachtyczne. Jak se wyobrażacie tajne wybory? No, chyba, że skryptem!


Autor: książę Piotr Mikołaj, zamieszczono 17.01.2008 23:12:55

Skrypt był, do czasu. http://www.rada.grodzisk.sarmacja.org/


Autor: Mateusz bar. Cezar, zamieszczono 17.01.2008 23:35:34

Cieszę się, że nie jestem sam w tej paranoji..


Autor: Konrad "Sobik" von Sobieszek y Euskadi, zamieszczono 18.01.2008 14:42:14

Jezu... Co tutaj się dzieje... Ktoś powinien jakoś zreformować tę Radę...


Autor: szer. Bartosz "Ojebejbe" kaw. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 18.01.2008 14:49:24

Po co? Przynajmniej coś się dzieje.


Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 18.01.2008 22:00:21

Właśnie - niech mają, co chcą. Za dobrych czasów pp. Darowskiego i Kowalskiego burmistrz był najczęściej przewodniczącym rady.