Wróć do przeglądania archiwum Herolda
Opublikowano 18.01.2008 04:04:50 przez Herold
Ile może znaczyć T w o j e zaangażowanie...
Pomyśl tylko,
Teutonia powoli umiera i nie da się nic zmienić
To nieprawda, że
Teutończykom wróci motywacja
Stare instytucje zostaną wskrzeszone i
Powstaną nowe inicjatywy, a
Strony przestaną być cieniem dawnej świetności
Cała Sarmacja zobaczy, że
Teutończycy to naród skazany na zagładę
Niech nikt nie twierdzi, że
Jest inaczej i wkrótce może być lepiej
Wystarczy spojrzeć na historię by przekonać się, że
Są niezdolni do wspólnego działania
I mają za nic chwałę minionych pokoleń, gdyż
Gnuśność i brak wyobraźni są wpisane w ich obecny charakter
To przecież nieprawda, że
Teutończycy potrafią wziąć się w garść i zmobilizować
Do pracy dla dobra swojej ojczyzny
Autor: ppor. Michael "Esgeth" bar. von Lichtenstein, zamieszczono 18.01.2008 08:35:47
PROTESTUJĘ! przeciwko kłamliwej i Teutonofobicznej treści zamieszczonej powyżej! Czuję się głęboko urażony! Autor widać poza brakiem talentów literackich, wykazuje się również tchórzostwem nie podpisując swojego "dzieła" własnym nazwiskiem.
Autor: Wiktor "Avistak" hr. Szpunar, zamieszczono 18.01.2008 08:53:37
A ja myślę, że tymi komentarzami JKM chce od nas kasę wyskubać.
{Zmieniono tytulaturę - Straż}
Autor: ppor. Michael "Esgeth" bar. von Lichtenstein, zamieszczono 18.01.2008 09:01:48
Na wódę ofkorz! Tani chwyt marketingowy :P ja to wiem :D ale i tak jestem OBURZONY!
Autor: Edyta "Słodka_Ona" s.d. von Thorn-Browarczyk, zamieszczono 18.01.2008 10:48:02
A ja nie jestem oburzona sama na to pozwoliłam.
Autor: szer. rez. Matwiej "Skarbniq" diuk Skarbnikow, zamieszczono 18.01.2008 12:20:18
Prawdziwi Teutonczycy sa w KNT :(
Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 18.01.2008 12:21:54
Ale, że się ośmielę zapytać - o co biega?
Autor: Edyta "Słodka_Ona" s.d. von Thorn-Browarczyk, zamieszczono 18.01.2008 12:29:37
Timek nie mędrkuj bo JKM liczy na to że Ty w MT jeszcze zadziałasz ;)
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 18.01.2008 12:42:44
To się przeliczy ;) Chyba że... ale nieee... do tego to droga jest niezmiernie daleka i wręcz nierealne. [Nie zdradzę o co chodzi, może się ktoś domyśli, 10 lt dla tego ktosia ;d odpowiedzi na priv ]
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 18.01.2008 14:22:48
Treści generalnie nie można uznać za teutonofobiczną, gdyż trudno obrażać się o prawdę, bo jak mniemam Autor pisze tylko i wyłącznie o sytuacji w prowincji Księstwa (inna sprawa że należy też wziąść poprawkę na słuszną uwagę Diuka). Wyjątkiem jest tu jeden wers - konkretnie dziesiąty, który zdecydowanie nie przystaje do rzeczywistości. I jeśli Szanowny Autor pisze o Imaginacji Teutońskiej to można by nie generalizować i nie pisać o wszystkich Teutończykach - możemy np. na określenie mieszkańców IT (aka MT) używać określenia para-Teutończyki, ew. jakiegoś innego, o ile ktoś ma jakieś rozsądne propozycje (nie upieram się przy swojej, choć myślę że oddaje ona całą złożoność obecnej sytuacji).
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 18.01.2008 14:53:37
Oczywiście nie wypowiadam się jako ambasador, ale jako Teutończyk - tytuł sugeruje że do mnie jest skierowany wiersz (?) ten.
Autor: ppor. Szymon "Silent Man" bnt Nowicki-Liberi, zamieszczono 18.01.2008 15:33:14
Nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Autor: szer. Bartosz "Ojebejbe" kaw. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 18.01.2008 15:51:09
Zaraz, zaraz.... a to nie przeróbka spotu reklamowego PO? :D
Autor: Mateusz "iontz" kaw. Iontz, zamieszczono 18.01.2008 16:01:47
Tak, to tekst ze spotu PO. Czyta się od tyłu ;-)
Autor: Król Patryk I Labacki, zamieszczono 18.01.2008 16:02:23
POpomysł na swój spot reklamowy ściągło z wiersza Jana Kochanowskiego pt. "Raki".
Wiersz "Do Teutończyka" jest przeróbką spotu PO :)
Autor: książę Piotr Mikołaj, zamieszczono 18.01.2008 16:04:00
Który z kolei jest przeróbką spotu z Argentyny, tak. ;-)
Autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk, zamieszczono 18.01.2008 16:06:33
Niektórym przypominam, że komentując artykuły poniekąd znajdują się w Baridasie, czyli obowiązuje to: http://baridas.sarmacja.org/baridas/forum/viewtopic.php?id=4 .Barbarzyństwem jest nazywanie Jego Królewskiej Mości "Kefasem"
Autor: szer. Bartosz "Ojebejbe" kaw. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 18.01.2008 17:21:32
Niniejszym upoważniam wszystkich moich znajomych do zwracania się per 'Ojek' bo żadnym Poważnym panem nie jestem. Może jeszcze starszy poważny? Phi.
Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 18.01.2008 18:06:59
Poważany, a to pewna różnica. Poza tym - takie zasady zachowania panują w Królestwie, czy się to Poważanemu Panu podoba, czy też nie.
Autor: Wiktor "Avistak" hr. Szpunar, zamieszczono 18.01.2008 19:43:53
< robi minę >
Autor: ppor. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 18.01.2008 20:16:16
Piękne i wspak jak Rak i wprzód też prawdziwe. Obojętne z kogo sparafrazowane jest dobre. Mości Cesarzu Teutończykiem jest ów kto się nim czuje a nie gdzie przebywa. Może KNT to teraz taka parafraza Teutonii ? Marne odbicie świetności ? Rodzina Cesarska robi wiele by aktywność w Marchii spadła do zera ale nie zamierza oddać fotela Namiestnika. Może to jest remedium dla Teutonii ? Może dość olewanckiego zachowania Rodu Cesarskiego w Teutonii ! Najlepsi informatycy, najlepsi graficy a co ostatnio zrobiliście dla Marchii oprócz jej opuszczenia ?
Ja sam jestem Rak i chodzę wspak dość już z mojej strony folgowaniu nieudacznikom z Rodu Cesarskiego albo sie weźmiecie do roboty w Marchii albo Was pozbawię już całkowitej kontroli nad Marchią.
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 18.01.2008 21:41:40
Cóż, z rosnącym niepokojem i nie ukrywam – smutkiem obserwuje usilne próby wywoływania, czy też już nawet zaogniania konfliktu między Teutończykami (nie da się ukryć – w przytłaczającej większości w Królestwie), a osobami zamieszkującymi Księstwo i Marchię Teutońską (określenie Imaginacja Teutońska, czy też Imitacja Teutońska zostało zaakceptowane powszechnie pamiętnej listopadowej nocy, więc jak najbardziej nie jest uwłaczające i nie taki jest mój cel). Cesarski Ród Harmeliuszowsko-Hergolienowy, jako wywodzący się od pierwszego władcy Teutonów Harmeliusza i poprzez pierwszego cesarza Teutonii skoligacony z wszystkimi władcami Księstwa Slavii, ale przede wszystkim jako reprezentant kilku pokoleń Teutończyków – począwszy od tych z Cesarstwa, a skończywszy na najmłodszych, czuje szczególną odpowiedzialność dziejową za losy Teutonii. Odpowiedzialność którą ponosimy przed historią, ale tak przez każdym z nas. Nikt z nas nie może wyprzeć się historii Teutonii, a teutońska tradycja jest jej integralną częścią. Teutonia tak długo zachowywała świetność, jak długo kultywowane były w niej teutońskie zwyczaje a ideologią panującą był teutonizm. Dziś kiedy z uporczywością godną lepszej sprawy usiłuje się powoli, acz systematycznie i dokładnie wypierać teutońskie tradycje (w tym tą jedną będącą szczególną solą w oku...), ja nie będę działał przeciwko temu, gdyż po doświadczeniach roku 2005 i 2006 doskonale zdaje sobie sprawę że mogłoby to przynieść narastanie antagonizmów teutońsko-sarmackich, a także nowych dla mnie – teutońsko-parateutońskich, o które też chcemy dbać. Teutonia, której nie tworzyłem wcale sam, jest w trudnej sytuacji. Co z tego że Królestwo rozwija się dobrze, kiedy, my wszyscy członkowie Rodu z bólem odczuwamy sytuację Marchii pogarszającą się stale od maja 2006 roku. Boli nas to tym bardziej że zamiast współdziałać w imię poprawy sytuacji usiłuje nas się kreować na wrogów nr 1. Ja widzę póki co jedną prawidłowość – im mniej jest w Marchii potomków Harmeliusza i Hergoliena tym gorzej się w niej dzieje.
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 18.01.2008 21:51:55
Wielmożny Panie doktorze Makowski. Piszesz Waśc takie bzdury, że aż można pamięcią wrócic do chwalebnego dla Wielmożnego Pana doktora okresu KONia i przyklasnąc.
1.) Co Rodzina Cesarska robi, żeby aktywnośc w Marchii spadła do zera? Charakterystyczne jest dla Wielmożnego Pana, że nie podpiera NICZYM swoich słów. Ja odpowiem - nie robi absolutnie nic, Cesarska Rodzina nie wtrąca się w sprawy Marchii Teutońskiej. Mało tego, może Wielmożny Pan powie jak przebiegają prace Komisji Wspólnej? Która strona wykazuje tam jakąkolwiek aktywnośc?
2.) Na słowa Wielmożnego Pana o KNT odpowiadac nie będę. Są skandalem same w sobie. Żal, że słyszy się je z ust arystokraty sarmackiego.
3.) Najlepsi informatycy i graficy co robią dla Teutonii? Robią bardzo wiele, zapraszam do KNT, żeby się o tym przekonac. A co robią dla Marchii? A co mają robic, skoro w Marchii było podobno bardzo wielu tych, co się Teutończykami czują i sami mieli wziąc sprawy w swoje ręce? wielmożny Pan sprawia wrażenie, że oczekiwał, iż po kilku tygodniach od podpisania Traktatu między KS, a KNT Teutończycy z KNT radośnie się do Księstwa przyłączą, a teraz ma pretensje, że tak się nie stało. Ja sobie bardzo cenię to porozumienie, zapewniam, że pozostali mieszkańcy KNT także, teraz jednak swoimi napastliwymi, niczym nie uzasadnionymi słowami, Wielmożny Pan chce je pogrzebac.
4.) Nazywa Wielmożny Pan doktor Ród Cesarski nieudacznikami. Wielmożny Pan powinien raczej zapytac sam siebie co zrobił dla Marchii Teutońskiej. Otóż zrobił bardzo niewiele, wręcz nic. Przypominam po raz kolejny te huczne zapowiedzi, z września 2007, że zaraz po zakończeniu kadencji Rządu w Księstwie zmyka Wielmożny Pan na prowincję i udziela się, robi dobrą robotę, zmienia i modernizuję Marchię jako Kanclerz Rady Marchii. Wierzyłem Wielmożnemu Panu, deklarowałem pomoc. Kanclerzem Wielmożny Pan został - nie zrobił Wielmożny Pan nic. Nawet nie napisał w tej sprawie. Szuka Wielmożny Pan winnych na siłę, pełen zazdrości, że
gdzie indziej z sukcesami się udaje budowac Teutonię. Nie tędy droga. Niech Wielmożny Pan nie używa cegieł do rzucania w KNT, tylko do budowania Marchii. Nam przecież cegieł nie brak.
Autor: Krzysztof St. M. "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 18.01.2008 22:33:38
KEDAR MUSI PRZEPROSIĆ (niech Diuk Kościński będzie dla niego wzorem) !!
Autor: ppor. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 18.01.2008 23:08:47
Jaśnie Wielmożny Hrabio uciekinierze. Pozwolę sobie odpisac Panu Hrabiemu w jego tonie. Typowe jak brak argumentacji to moi adwersarze wyciągają jakieś niedopowiedzenia z okresu czerwca wandejskiego. Wielmożny Hrabia zwróci uwagę na skuteczność moich poczynań lepiej. Może Wielmożny Pan Hrabia jest ukrytym zwolennikiem Wandejczyków ?
1) Co robi Rodzina Cesarska ? Tak zgadza się, absolutnie nic w Marchii. Jak przebiegają obrady Komisji Wspólnej ano wiem. Dzięki temu, że przewodnictwo przez pierwsze trzy miesiące objął zgodnie z pierwszym posiedzeniem JCM Jakob nic sie w komisji nie wydarzyło. Zresztą można sprawdzić. Jego prośba o IZT została przeze mnie powtórzona na ldmt.
Oddam jednak honor Kwaziemu wszak on z Waszego rodu jest, on wiele robi dla Marchii i nie patrzy na pseudo podział Teutończyków na para i niby "prawdziwych".
2) Słowa o KNT są pytaniem i prowokacją nie tak rozmawialiśmy w lipcu na spotkaniu w Katowicach inne były deklaracje Rodu a inaczej się praktycznie dzieje.
3) Co do podpisania porozumienia to ja byłem jego wielkim orędownikiem a strona KNT sceptycznie do tego podchodziła. Nigdy nie oczekiwałem, że powrót do Sarmacji Teutończyków będzie procesem łatwym i szybkim. Natomiast nie spodziewałem się, że Ród będzie wycofywał swoich członków z Marchii.
4) Wielmożny Hrabio prawda w oczy kole. Nieudolnie Ród poprzez swoich Namiestników (tej soli Rodu) zarządza Marchią. Wielmożny Hrabia doskonale wie, że w Marchii Namiestnik jest prawie dyktatorem i jak on nic nie robi to nie wiele się dzieje. To prawda, niewiele jeszcze zrobiłem w Marchii ale gdyby nawet nie te marne me działanie to w Teutonii wogóle by nic się nie działo. Nie będę wypominał, że oprócz deklaracji nic wiecej mnie nie spotkało ze strony Rodu.
Teraz dopiero rozbudowuje się Zielnybór (bez zasłóg Rodu), Eltdorf (proszę odwiedzić i zobaczyć robotę von Lichtensteina). W Srebrnym Rogu od dawna żelazną ręką rządzi bnt. Godowski, w Margon nikt o Rodzie nie słyszał dopóki Arcyksiążę się do nas nie wprowadził. Cóż wiele Ród Cesarski się ostatnio w Marchii nie napracował sam Kwazi nie nadrobi waszych możliwości.
Czy ja zazdroszczę KNT ? Tak zazdroszczę aktywności tych parę osób co odeszły z Marchii ostatnio. Próby przekupienia kolejnych osób z Marchii by przeszły do KNT nie zazdroszczę. Na pewno nie zazdroszczę podbudowywania się JCM teorią o pseudo czy też para teutończykach ! To nie jest już rzucanie cegieł to jest kopanie przepaści. Cała prawda intencji Cesarza wychodzi w zdaniu "Ja widzę póki co jedną prawidłowość – im mniej jest w Marchii potomków Harmeliusza i Hergoliena tym gorzej się w niej dzieje." Czy o to Wam chodzi by zdołować Marchię ?
Postaram się i w tym przeszkodzić Rodowi.
(moja cegiełka w MT to TIS jak na razie)
Autor: Krzysztof St. M. "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 18.01.2008 23:30:39
Skoro już mówimy o cegiełkach... Wiecie ze każdy komentarz tutaj do kasa dla Baridasu ??
Może przenieśmy tą dyskusję na LDMT: http://ld.teutonia.one.pl
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 18.01.2008 23:47:46
Z przykrością stwierdzam iż komuś musi wyjątkowo zależeć na eskalacji konfliktu, skoro ośmiela się tak dalece mijać się z prawdą. Drogi Doktorze! Rozumiem że do Teutonii przybyłeś niedawno i nie masz jeszcze dużego doświadczenia, sam pamiętam swoje początki i nie dziwię się! Pozwól zatem że uświadomię Ci że miejscowość Margon w Marchii Teutońskiej powstała z połączenia wsi Argon Cux której ja byłem założycielem, zasadźcą i pierwszym sołtysem. Co za tym idzie twórcą opisu zabytków, historii i całej reszty oraz miasta Marduk którego twórcą był mój szlachetny wnuk Konrad Hergemon, Hrabia Teutończyków. Tak więc słyszano tam o Rodzie Cesarskim na długo przed tym jak dowiedziano się kim jest Dariusz Makowski. Zielnybór to natomiast twór mego pierwszego syna i tak się składa że akt lokacji daje mu specjalne prawa (jak na przykład prawo wyłączności w mianowaniu burmistrza) z których nie korzysta. Drogi Doktorze, mogę z dumą powiedzieć że w całym swoim życiu przyświecała mi dewiza salus teutoniae suprema lex i nigdy nie zrobiłem niczego przeciw niej. Dla mnie para-Teutończykiem (czy też pseudo-, skoro już posługujesz się taka retoryką) jest każdy kto nie potrafi tego zrozumieć. Znakomita część Rodu Cesarskiego została zmuszona do emigracji w warunkach, których zapewne nie chciałbyś doświadczyć na własnej skórze. Pozostała dołączyła do nich gdyż widać w Marchii nie widzieli możliwości rozwoju swojego, ale przede wszystkim rozwoju Teutonii. To że Marchia uległa już całkowitej deteutonizacji nie ulega wątpliwości. Uparcie prowadzona polityka sarmatyzacji przy cichej akceptacji władz Marchii nie wyszła jak widać jej na dobre. Szkoda, bo mimo wszystko czuje się związany z Marchią (z Księstwem też, ale to inna sprawa). To że dzisiaj Doktorze możesz sobie dowolnie bluzgać i obarczać nas wyimaginowaną winą za nieaktywność para-Teutończyków i tej garstki która jeszcze się w Sarmacji uchowała to też nasza zasługa – wszak gdyby Ród Cesarski odpowiednio wcześnie nie zajął się Cesarstwem, potem Marchią (oczywiście – nie sam, ale myśle że na palcach jednej ręki można dzisiaj policzyć Teutończyków spoza CRHH, co więcej – w znakomitej większość nieaktywnych), to zapewne dzisiaj byłbyś mieszkańcem Gellonii (piękna prowincja, nie powiem) czy innego Czarnolasu. Czy mi się wydaje czy nie pochwaliłeś się za bardzo Doktorze swoją działalnością w Marchii? No, bo szczerze mówiąc TIS to wygląda dość skromnie. Wybraź sobie że mieszkałem w Marchii Teutońskiej krócej niż Ty – od września 2004 r. do czerwca 2005 r. i zaledwie parę tygodni na przełomie kwietnia i maja 2006 r. – śmiesznie mało prawda? Ale mimo tego że Pierwsze Prawo Doktora Kedara mówi że członkowie Rodu Cesarskiego to nieudacznicy myślę że udało mi się zrobić nieco więcej. Nie chcę się licytować, ale kiedy ja mieszkałem w Teutonii dla wszystkich jej mieszkańców priorytetem była prowincja, a nie pchanie się na stołki we władzach centralnych – to był zaledwie pewien dodatek. I tu szukałbym raczej przyczyn obecnego stanu rzeczy, a nie w obarczaniu innych odpowiedzialnością. Przeprosin oczywiście oczekujemy, choć osobiście wielkiego żalu nie mam.
Autor: Piotr "ppk" mar. Krause-Arped, zamieszczono 18.01.2008 23:48:44
Nie, nie, zostańcie :D
Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 18.01.2008 23:52:05
2:2 ze wskazaniem na Wielmożnego Pana Wicehrabiego, obawiam się, gdyż albowiem jest sam, a oponentów ma dwóch.
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 18.01.2008 23:53:50
Naturalnie, że jestem, tyle że nie ukrytym. Ja się nie kryłem z moją antypatią do ówczesnych działań władz. Ale nie to jest przedmiotem sporu. I to ja pisałem w tonie Wielmożnego Pana, a nie Wielmożny Pan w moim. Ponadto, nazywanie mnie uciekinierem jest również jakże typowym koloryzowaniem faktów, o których się Wielmożny Pan wypowiada, nie mając bladego pojęcia o rzeczy.
1.) A więc już wiemy - strona MT nie zrobiła nic, strona KNT jednak coś. Dziękuję :)
2.) Jakie deklaracje, chętnie posłucham. Tym bardziej, że w czasie tego spotkania byłem reprezentantem MT.
3.) Kłamie Wielmożny Pan, po prostu kłamie. Strona KNT nie podchodziła sceptycznie. Ostrożnie - tak, ale wszyscy pamiętamy w jak dobrej atmosferze i szampańskich nastrojach kończyło się to spotkanie. I nie wmówi Wielmożny Pan nikomu, że było inaczej. Wszyscy byliśmy zadowoleni. Szalenie ciekawe jest też demonizowanie Rodu - "Ród będzie wycofywał członków z Marchii". Znowu nie ma Wielmożny Pan najmniejszego pojęcia o czym mówi. Proszę podac jasne przykłady - z góry mówię, że przykład mojej osoby jest nietrafiony. [W KNT sami byli zaskoczeni widząc mnie u wrót ;] ]
4.1) Brał udział Wielmożny Pan w Zgromadzeniu Elektorów - brał. Więc o co pretensje jeśli chodzi o wybór przez Elektorów obecnego namiestnika. A jeśli postanowienia statutu się nie podobają - to zmienic proszę Statut w Senacie. Tak trudno? Zresztą, irytuje mnie zwalanie wszystkiego na Ród. Namiestnik odpowiada sam za siebie, Ród nie ma nic do rzeczy. A Wielmożny Hrabia Kiechajas doskonale wie, że Kanclerz Rady Marchii, którym zdarzyło mu się byc, ma wystarczające środki, żeby pobudzic prowincję do życia. I to jest FAKT. Ja deklarowałem pomoc, ale na deklarację nie było żadnej odpowiedzi. Narzucac się nigdy nie narzucam, powołał Wielmożny Pan Radę Marchii w takim składzie jakim uznał za stosowne - mnie nic do tego. Niestety, prawda w oczy kole, jak to Wielmożny Pan powiedział. Jedyne co Wielmożny Pan zrobił w Radzie Marchii, to wstawił
swoje zdjęcie na stronę, a teraz jedzie po KNT, która zrobiła tyle złego, że zajmuje się dobrze swoim państwem, w przeciwieństwie do Was.
4.2) A dlaczego mielibyśmy rzucac KNT dla MT? Pracowac nad miastami w MT, zamiast nad miastami w KNT? Nigdy nie deklarowaliśmy, że to zrobimy. Nigdy. Nie na tym miała polegac współpraca między KNT, a MT.
4.3) Jakie próby przekupienia? Poda Wielmożny Pan przykłady, czy dalej będzie sypał oszczerstwami? To Wielmożny Pan kopie przepaśc obarczając nas niczym nie zasłużoną winą, przyznając jednak, że samemu nic nie zrobił, nawet nie próbował. Nagina i nadinterpretuje Pan fakty jak mu wygodnie tylko dlatego żeby ukryc własną indolencję na stanowisku kanclerza Rady Marchii.
Autor: Mirosław Iwan bnt Slipyj, zamieszczono 18.01.2008 23:57:48
Wróciłby Prześwietny Pan do Sarmacji, bo - przez swoje odejście - wzmógł Prześwietny Pan spustoszenie zasiane przez wirus czekanizmu w Księstwie... Słuchać hadko...
Autor: Król Patryk I Labacki, zamieszczono 19.01.2008 01:16:28
Teutończykiem jestem od 2003 roku.
Zawsze było tak że nie liczył się stołek ale dobro Teutonii czego przykłądem jest stara gwardia która w większośći lub nawet w całości osiadła w KNT.
Wielmożny Doktorze moje oczy widziały już wiele w Teutonii i powiem tyle że zamiast kogoś obrażać i pisać bzdury w tym czasie można coś dobrego zrobić dla Teutonii nie ważne czy to marchia czy KNT.
Autor: ppor. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 19.01.2008 02:29:15
Ostatni raz tu zamieszczam odpowiedź. Oszczędny jestem :D
Wielmożny Pan Hrabia Kichajas był uprzejmy zarzucić mi dwa razy kłamstwo.
Pierwsze, że kłamię twierdziwszy o sceptycyźmie strony KNT. Proszę zapytać JCM Jakoba co odpowiedział na moje pytanie "czy KNT wróci do Sarmacji?" i by przypomniał Wielmożnemu Hrabiemu co wg niego oznaczało "małymi krokami". Bardzo staraliśmy się by atmosfera tego spotkania była dobra ale zdawałem sobie sprawę od poczatku o sceptycyźmie Rodu do mysli o powrocie do Sarmacji.
Drugie, że oszczerstwo hmm proszę zapytać o to obecnego Namiestnika pro tempore na pewno Szanownemu Wielmożnemu Hrabiemu ten fakt wyjaśni. Są zapisy i na ldknt.
Wycofywanie członków Rodu - odchodzi Hergemon, Kiechajas, Sadowski - tak same indywidualne przypadki.
Dziękuję Wielmożnemu Hrabiemu za pouczenie w sprawie Namiestnika mam nadzieję, że Arcyksiążę to przeczyta i weźmie sobie do serca. Najbliższe (bardzo bliskie) Zgromadzenie Elektorów bedzie już wybierało tego kto ma dużo zapału i energii do pracy dla Marchii. Dziękuję za pouczenie ile to mozna zrobić dla Marchii no cóż nie jestem taki zdolny jak Wielmożny Hrabia ale będę się starał.
Czy ja gdziekolwiek napisałem, że Ród ma rzucić KNT ? Czy ja namawiam do tego ? Stwierdzam tylko bezlitosny fakt porzucenia Marchii przez Ród Cesarski i żadne legendy już nie pomogą jacy to byliśmy piekni i młodzi. Liczy się tu i teraz.
Wielmożny Hrabia jest bardzo nerwowy chcąc cały czas personalizować spór o Teutonię. Nie tędy droga. Czy jako Kanclerz Marchii robię dużo czy mało to oceniają mieszkańcy Marchii Teutońskiej. Zawsze przecież może być inny kandydat. Gdzie jest inny kandydat na Kanclerza Hrabio ? Teraz Senat właśnie wybiera, zgłoście swojego kandydata niech robi !
Odnośnie wypowiedzi JCM Jakoba (proszę o wybaczenie, że tu ale na prawdę jestem oszczędny)
Moje wypowiedzi to dla Cesarskiej mości "bluzgi" no cóż jestem wszak tylko parateutończykiem dla Waszej Wysokości. Niestety przeszłośc Cesarzu (pozwalam sobie na poufałość ze względu na formę odpowiedzi Waszej Wysokości) chociaż chwalebna to jest już za Wami. Margon gdyby nie moja aktywność byłoby już dzielnicą Srebrnego Rogu od ponad roku (są na to archiwalia). No cóż przywołany do tablicy dopisze sobie jeszcze pare cegiełek jak np. geografię w Margon czy pogodę. Nie wszystko w Margon pochodzi od Waszej Łaskawości. Widocznie Cesarzu dawno już w tym mieście nie byliście.
Podziwiam aktywność i pomysłowość JCM to dobry wzór, który chętnie się staram naśladować lecz nie jestem, jak juz pisałem tak zdolny jak członkowie Rodu i czynię coś tylko wg mego talentu.
Odbieranie tej polemiki jako "eskalacji konfliktu" trochę odbrązawia mi postać Waszej Cesarkości a już pisanie " ośmiela się tak dalece mijać się z prawdą" uwłacza godności Cesarza. Jak myśli Wasza Cesarska Mość czy ja jak piszę coś to nie mam na to dowodów ?
Proszę sięgnąć do swojej pamięci i przywołać fakty a nie mity.
Co do mojego doświadczenia to daj Panie Boże każdemu Teutończykowi tyle doświadczenia ile ja tu nabyłem w ciągu ponad już roku. Moja osoba jest znana Waszej Cesarskości więc po co te deprecjonowanie ?
Dla Waszej Cesarskiej Mości wszystko to co jest nie pomysli jego to deteutonizacja Marchii. Proszę przyjąć do swojej świadomości, że historia Marchii Teutońskiej dalej się toczy niezależnie od Was Cesarzu czy ode mnie a pisanie o sarmatyzacji Teutonii jest po prostu śmieszne jak "zrzędzenie starego dziadka o tym, że za jago czasów to bułki miały pół kilo a szczury były wielkości psa".
Królu Patryku (ech ta oszczędność) nie obrażam, stwierdzam fakty, nie piszę bzdur obalam mity. Robię sporo dobrego dla Teutonii może można więcej. Zapraszam każdego chętnego do Marchii do przyczyniania się do rozwoju a nie odciągania mieszkańców.
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 19.01.2008 03:35:18
Oczywiscie, Wielmożny Pan [żeby nie bylo, to nie żaden wyraz deprecjonowania, tylko stosowna w Baridasie tytulatura] odniósł się tylko do wygodnych punktów mojej wypowiedzi.
Ad Pierwsze - Kłamie Wielmożny Pan, teraz potwierdzam. Do tego przeinacza fakty - naturalne, że Nowa Teutonia jest sceptyczna wobec powrotu do Sarmacji. Niby dlaczego miałoby byc inaczej? Natomiast, wcześniej mówił Wielmożny Pan, że sceptycznie była nastawiona do porozumienia. I to jest bzdura, strona NT była bardzo zadowolona z porozumienia. A porozumienie nie równa i nie równało się wtedy "powrót do Sarmacji". Ja wówczas jako przedstawiciel strony właśnie sarmackiej od początku wiedziałem - współpraca jasne, ale o zjednoczenie [ w tej czy innej formie] będzie bardzo trudno, bo de facto powodów do zjednoczenia KNT zbyt wielu nie miało.
Drugie - Wielmożny Pan woli zadawac zagadki, zamiast powiedziec wprost. Czyli Wielmożny Pan kręci. Trudno.
Trzecie - Sadowski nie działa w KNT. Hergemona nie było w MT od spotkania w lipcu, obecnie w KNT nie działa. Ja to inna historia, o której Wielmozny Pan pojęcia nie ma, a z uporem maniaka powtarza. Trzy pudła.
Co do pouczeń - ależ proszę. Póki co ze starań nie wynika absolutnie nic.
"Stwierdzam tylko bezlitosny fakt porzucenia Marchii przez Ród Cesarski" - bzdura, 3 członków zostało wyrzuconych podczas Teutońskiego Maja, logiczne więc, że zajęli się KNT. Jarek Sadowski odszedł z v-świata. Ja deklarowałem pomoc, Wielmożny Pan olał. Kaxiu, Kwazi, Krzysiek Wróbel - zostali. 1:7? Znowu Pan mija się z prawdą.
Ja personalizuję? To Wielmożny Pan okazał się kulturalnym inaczej nazywając [absolutnie bez powodu] między innymi mnie "nieudacznikiem", ergo - Wielmożny Pan zaczął i to bardzo ostro i chamsko, czego się absolutnie nie spodziewałem. A ja stwierdam fakty - Rada Marchii nie robi nic, a dyskutuję o tym tylko dlatego, że Wielmożny Pan próbuje najwyraźniej ratowac swoją reputację. Wziął Pan po części odpowiedzialnośc za Marchię, spieprzył Pan sprawę i zwala teraz na mnie, Jakoba i nie wiem kogo jeszcze, do czego nie ma Pan absolutnie prawa. . Ja nie mam zamiaru zgłaszac kandydata na kanclerza, bo niby dlaczego? To nie ja zawaliłem swoją robotę. Pracuję w KNT i mnie tam dobrze. Pan za to ucieka od odpowiedzialności; obecny stan to między innymi Pana wina, bo to Pan jest szefem rządu Marchii od kilku miesięcy. Nie ja, nie Jakob. Pan. Pisze Pan, że ocenią Pana mieszkańcy Marchii? Jacy mieszkańcy, zapytam? Jest Janek Godowski, który faktycznie, stara się w Srebrnym Rogu, jest Pani namiestnik pro tempore, która sama jednak nie jest w stanie postawic prowincji na nogi. Jest kilku [ w tym Pan], którzy robią karierę w Sarmacji, ale prowincją się nie zajmują - ich też można od biedy zaliczyc. I to tyle, nie ma więcej Teutończyków. I to między innymi Pana wina, bo MÓGŁ to Pan zmienic.
Pisze Wielmożny Pan, że liczy się tu i teraz. Właśnie. I co jest teraz? Leżąca i kwicząca Marchia, z rządem dr-a Makowskiego, który zasiada też pewnie w Senacie, chciał zmieniac Statut, strukturę Rady Marchii [założę się, że nie zmienił i coś czuję, że wygram]. Marchia, która nie ma żadnej twarzy, żadnej aktywności na listach, nie ma... nic? Jest też KNT, które też nie było wcześniej w dobrej kondycji, teraz staje na nogi, ma silne fundamenty. I odnoszę wrażnie, że to "tu i teraz" Wielmożnego Pana niezmiernie irytuje.
Co do częsci odpowiedzi dla JCM - "historia Marchii Teutońskiej dalej się toczy niezależnie" - jaka historia? Co się stało przez minione pół roku? Nic. A mógł Pan ten czas wykorzystac. Gdyby tylko chciał. Zamiast tego zwala na innych, bo tak jest najwygodniej. Typowe.
Zamiast rzucac kolejne oszczerstwa - proszę się zastanowic , co Wielmożny Pan zrobił przez całą kadencję, żeby z Marchii nie odchodzili mieszkańcy?
Autor: książę Michał v-hr. O'Rhada, zamieszczono 19.01.2008 04:41:03
Sojuz nieruszymyj riespublik swobodnych! Spłotiła nawieki... Co? To nie jest przemarsz trzeciomajowy w Genosse? To ja przepraszam.
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 19.01.2008 09:57:00
Widzę że Szanowny Doktor usilnie stara się omijać pewne sprawy, niezbyt dające się pogodzić z jego propagandową linią, licząc że nikt nie zauważy. Bardzo się cieszę że wie przy tym kto jest w mojej rodzinie, lepiej niż ja sam. Czy oprócz Jarka Sadowskiego są jeszcze jakieś ekstra nowinki? Nota bene Jarek może być sztandarowym przykładem że można być porządnym Teutończykiem nie będąc potomkiem cesarskim. Prawdziwość takich informacji jest taka sama jak większości głoszonych przez drogiego Doktora, więc proszę się nie oburzać że zarzucam mu mijanie się z prawdą. Jeśli zaś chodzi o spotkanie lipcowe, to o ile mnie pamięć nie myli w związku z tymi usilnymi namowami na inkorporacje wykręciłem się tym że nie czuje się kompetentny, do podejmowania tematu w ogóle (w tej kwestii nic się nie zmieniło).
Na całą sytuacje możemy spojrzeć z innej perspektywy – odsunęliśmy się na bok i daliśmy możliwość wykazania się tym wszystkim którzy składali szumne zapowiedzi wraz z obejmowaniem stanowisk Marchii – jak widać pomyliliśmy się, bo efekty są żenująco marne. Szkoda, też wolałbym żeby było lepiej, ale okazuje się że ktoś kto jest dobry w krytykowaniu niekoniecznie sprawdza się w budowaniu. Acha – no i wielce dziękuje że łaskawie nie pozbawił nas (nas?) doktor kontroli nad Marchią. Doprawdy łaskawość doktorowa nie zna granic. No i ostatnia sprawa – zamiast szerzyć teorie że „Ród wycofuje swoich członków z Marchii” radziłbym się zastanowić jak źle musi się dziać w IT, że tyleż osób woli przenieść się z własnej i nieprzymuszonej woli do Królestwa zamiast w niej wegetować.
Autor: Wojciech "Kaxiu" bar. Kaczmarczyk, zamieszczono 19.01.2008 10:57:43
Zasoby mojej cierpliwości są naprawdę duże, ale powoli się wyczerpują więc pozwolę sobie zabrać głos. Najpierw będzie o mojej dyktatorskiej władzy i ogólnie funkcji innych organów w Marchii Teutońskiej, a na koniec mała lekcja historii (edukacja w MT niestety też podupadła).
Jeśli chodzi o władze namiestnika, czas spojrzeć prawdzie w oczy - po zmianach z 6 maja 2006 roku, (kiedy to w miłej atmosferze wzajemnej pomocy księstwo wyciągneło pomocną dłoń do jeszcze nienajgorzej funkcjonującej wtedy prowincji) bez czyjeś asygnaty to mogę co najwyżej powołać burmistrza, nadać obywatelstwo i rozdać granty namiestnikowskie jeszcze.
Dalej, Artykuł 15 naszego obkrojonego statutu "Kanclerz reprezentuje Radę Marchii, kieruje jej pracami oraz ustala ogólne zasady polityki Marchii." Jedyne co was ogranicza, to dekret o RM, który w praktyce was nieogranicza w żaden sposób.
Artykuł 19 - Senat Marchii, sprawuje funkcje ustawodawcze i ustala budżet. Dodajmy, że w całej historii Marchii jeszcze nigdy nie zdażyło się, żebym nie podpisał jako namiestnik jakieś ustawy senatu. Jak w senacie zasiadali tacy senatorzy jak np. Jakob (wtedy markiz) to tych ustaw zdażało się nawet kilka na tydzień.
Podsumowując, Rada Marchii ma takie same możliwości działania jak Namiestnik. Namiestnik nie ma nawet prawnych możliwości do wpłynięcia na już powołaną radę. Po drugie twierdzenie, że ród okupuje stołek namiestnika i sugerowanie że działam zgodnie z jakimiś wytycznymi przysyłanymi mi ze KM Złotego Grodu jest całkowitą bzdurą. Dobrze wiesz Kedar, że nie krępują mnie żadne wobec rodu zobowiązania.
I teraz mała lekcja historii. Margon podupadło po maju 2006, kiedy to faktycznie można mówić o swego rodzaju ucieczki części rodu, a napewno o znacznym spadku aktywności większości jego członków (jakoś mało kto ma ochote pracować pare miesięcy nad czymś co może być w jeden dzień rozwalone). Jeśli chodzi o różne archiwa to ja mam np takie że gdyby nie aktywnośc Veala to już od 2 lat było by skansenem, zaskakujące, nie? System pogody istaniał już w Teutonii przed majem 2006 i obejmował wszystkie miasta. Czemu go nie ma? Odpowiedź można znaleźć w twierdzeniu do kiedy istniał.
Prawdą jest również to co mówi JCM, kiedyś teutończycy działali w Teutonii, a nie gonili za stołkami w KS (są na to stosowne archiwa). Teraz odnosze wrażenie, że panuje dość dziwne przekonanie na temat jakichkolwiek inicjatyw - że tylko namiestnik ma stosowne uprawnienia żeby je wymyślic, zrobić i przeprowadzić.
I jeszcze na koniec - Zielnybor pisze się przez "O" bez kreski, byłem tam niedawno, wiem co mówię (są nawet na to stosowne archiwa).
Autor: książę Michał v-hr. O'Rhada, zamieszczono 19.01.2008 19:35:44
Nie chwal się. Na Ciebie też mamy archiwa.