Wróć do przeglądania archiwum Herolda
Opublikowano 18.02.2008 23:11:43 przez Daniel bnt von Staufen
Wielki Książę Morfeusz Tyler lada moment abdykuje pod naciskiem grupy zbuntowanych obywateli, władzę przejmuje Ange Dan (do tej pory pełniący funkcję Księcia Cienia), a Rada Rewolucyjna, powstała w celu zaprowadzenia nowego ładu w Wielkim Księstwie, rozwiązuje się. Tak pokrótce maluje się sytuacja w mikronacji która może poszczycić się najdłuższym rodowodem w całym mikroświecie.
Geneza konfliktu Wielki Książę–obywatele nie jest klarowna. Żaden z zapytanych o przyczynę dzisiejszego stanu rzeczy mieszkańców nie potrafił dać mi jednoznacznej odpowiedzi. Znamienna jest wypowiedź Hana Solo, byłego Księcia Cienia, który zaczął zdanie od słów: „Hmm… dużo różnych rzeczy zbiegło się na raz…”. Faktem jednak jest, że w miarę jak kolejne nieobecności Wielkiego Księcia Morfeusza przedłużały się, Rząd (pozbawiony technicznych możliwości działania) częściowo przestawał pracować, co irytowało większą część społeczeństwa. W tym właśnie czasie z kraju, lub aktywnej w nim pracy wycofało się wielu znanych działaczy i zwykłych mieszkańców (wystarczy wspomnieć Hana Solo, Alvaro Corleone, czy Kima Siwobrodego), co jeszcze wzmocniło złość i niechęć ludności do Wielkiego Księcia, który był ich zdaniem za całą sprawę odpowiedzialny.
W takich okolicznościach, na początku grudnia roku 2007, na scenie publicznej Wielkiego Księstwa Solardii pojawiła się Rada Rewolucyjna, składająca się z większości aktywnych obywateli pozostałych w kraju (m.in. Bartosz Lenczowski, Mario Rina Nati, Finve Helyanve, Ange Dan), mająca na celu zdobycie dostępu do serwera, rozpoczęcie procesu odbudowy Wielkiego Księstwa i wreszcie detronizację Morfeusza I. Odpowiedź monarchy była natychmiastowa. Po proklamowaniu powstania Rady, wysłał on ostry list na listę dyskusyjną Wielkiego Księstwa Solardii w którym potępił jej działalność.
W tym samym czasie rozpoczęły się jego zakulisowe rozmowy z ówczesnym Księciem Cienia (tytuł przysługujący drugiej najważniejszej osobie w Solardii) Ange Danem, który objął ten urząd po odejściu Hana Solo w październiku 2007 roku. Wynikiem tych tajnych pertraktacji było przekazanie Danowi wszelkich haseł i pełnomocnictw tak, by mógł, wraz z towarzyszami, przeprowadzić legalną detronizację monarchy oraz sam wstąpić na tron wielkoksiążęcy. Wszystko to zostało przez Księcia Cienia zatajone, nawet przed najbliższymi współpracownikami, którzy nieświadomi tego co się stało, w dalszym ciągu winą za stan kraju obarczali Morfeusza. Trudno określić motywy powodujące Ange Danem, kiedy ten powstrzymywał, wbrew stanowisku Rady Rewolucyjnej (której przecież był członkiem!), reformy państwa. W jego otoczeniu mówi się, że, cały czas oddany Morfeuszowi, próbował go nakłonić do powrotu, samemu odsuwając się w cień.
Stało się jednak inaczej. Mario Nati (jeden z założycieli Rady Rewolucyjnej) osobiście skontaktował się z panującym ciągle Wielkim Księciem, który zgodził się na spotkanie z Radą dnia 16 lutego 2008 roku, na którym miano podjąć decyzję co do dalszego losu Solardii.
Na spotkanie na Zamku Kruka w Evilstone przybyli wszyscy oczekiwani goście, którzy w atmosferze określonej przez Mario Natiego mianem „spokojnej i sztywnej”, wśród wzajemnych podejrzeń i wyrzutów, zadecydowali, że Wielki Książę ma ustąpić z tronu, a jego następcą zostanie Ange Dan.
Dla Solardyjczyków, a szczególnie byłych członków Rady Rewolucyjnej którzy tak długo niepowodzeniami Solardi obarczali monarchę, wiadomość o jego zmianie jest niejako początkiem Nowej Ery w dziejach ich kraju. Teraz, kiedy przejęli inicjatywę we własne ręce, mają szansę pokierować Wielkim Księstwem tak, jak zawsze tego pragnęli.
Autor: Aaron "Gamaliel" kaw. von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 19.02.2008 00:17:14
Zarówno Sclavinia jak i Baridas już miały doczynienia z Solardyjczykami. Powiedzieć mogę jedno: niepoważni ludzie. To jak targowali się w jakim kraju zamieszkać (złożyli takie propozycję kilku mikronacjom) i targowali się żeby uzyskać jak najlepszą cenę, było niesmaczne.
Autor: Margerita "Vivian" s.d. von Thorn-Wołyńczyk, zamieszczono 19.02.2008 03:40:53
Panie Aaronie, czy był Pan w tych czasach w Baridasie, że jest Pan tak świetnie zorientowany?
Autor: Aaron "Gamaliel" kaw. von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 19.02.2008 11:14:50
Znam szczegóły od monarchy Baridasu jak i Regenta KS (którym był w tym czasie Kwazi), a także kilku innych osób z mikroświata. W rozmowach dotyczących osiedlenia się Sclavinii sam uczestniczyłem...No, myslę że znam mniej więcej sytuację.
Autor: książę Michał v-hr. O'Rhada, zamieszczono 19.02.2008 13:10:49
Dobrze że Solardia odżyła. Oby zmiany były faktyczne i trwałe.
Autor: Mateusz "iontz" kaw. Iontz, zamieszczono 19.02.2008 13:58:40
Potwierdzam - było tak, jak twierdzi Aaron. Dodam, że rozmowy w Sclavinii były już na dość zaawansowanym etapie, kiedy kontakt nagle się urwał.
Autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk, zamieszczono 20.02.2008 17:25:56
Hmm... Solardia... Nie dziwię się, że chcieli uzyskać jak najkorzystniejsze "warunki". To są jak najbardziej kompetentni ludzie, którzy z tworzyli mikronacje (Dreamland, Solardią), zanim część z wypowiadających się tutaj miała dostęp do Internetu. Chociaż z drugiej strony niektóre z ich zachowań były powiedzmy bardzo zabawne :) Trzymam kciuki.