Wróć do przeglądania archiwum Herolda
Opublikowano 13.03.2008 13:43:59 przez Herold
Po raz kolejny Księstwo Trizondalu złamało postanowienia Traktatu Unii. Wbrew jasnemu jak słońce przepisowi „Umowy międzynarodowe pomiędzy Księstwem Trizondalu a państwami obcymi ratyfikuje Jego Książęca Mość Książę Sarmacji” ogłoszony został Traktat o wzajemnym uznaniu między Księstwem Trizondalu a Udzielnym Księstwem Zakonu Templariuszy. Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji, Czcigodny Michael bar. von Lichtenstein, nie został poinformowany ani o prowadzonych negocjacjach, ani o podpisaniu traktatu. Najwyższe władze państwowe Księstwa Sarmacji dowiadują się o polityce zagranicznej swojego kraju Korony z Dziennika Praw. Jeżeli rozmowy w gabinetach nie odnoszą skutku — sprawa trafia do prasy. Autor nie będzie strzępił na darmo języka, jeżeli jego, ponawiane wielokrotnie, prośby o dochowywanie umów trafiają w próżnię.
Umowy międzynarodowe zawiera się w dobrej wierze. Najzupełniej słusznie zakłada się, że umawiające się strony — w poczuciu lojalności wobec przyjętych na siebie dobrowolnie zobowiązań i z szacunku dla partnerów — będą przestrzegały tego, pod czym złożyły swój podpis. Pierwsze naruszenia można było uważać za wypadki przy pracy. Miały zatem miejsce wyjaśnienia, rozmowy i konsultacje. Kolejne można było uznać, od przysłowiowej biedy, za następstwa trudności w komunikacji z władzami państwowymi. Miały zatem miejsce kolejne wyjaśnienia, rozmowy i konsultacje. Ustalono procedury wzajemnego komunikowania się, by podobne sytuacje nie miały ponownie miejsca. Teraz jednak, po paru miesiącach względnego spokoju, mamy do czynienia z kolejnym naruszeniem — którego nie można tłumaczyć ani niezrozumieniem litery traktatu, ani trudnością w skontaktowaniu się z władzami państwowymi. Czym więc można — o ile w ogóle?
Niezwłocznie po opublikowaniu traktatu Minister Spraw Zagranicznych podjął z urzędu czynności wyjaśniające. Od Jego Książęcej Mości, księcia Trizondalu, dowiedział się — tu cytat odnoszący się do autora niniejszego tekstu — „Niech sobie zainwestuje w GG, bo nie wiem, jak mam się z nim kontaktować”. Odpowiadając zatem na postawione na końcu poprzedniego akapitu pytanie — zaistniałą sytuację można tłumaczyć jedynie zanikami pamięci (o wniosku urzędowym informowano w trakcie rozmów gabinetowych), nieczytaniem listy dyskusyjnej Księstwa Sarmacji (gdzie podany został adres poczty elektronicznej oraz przypomniany adres wniosku urzędowego), omijaniem szerokim łukiem artykułów w „Heroldzie” (gdzie znalazła się informacja o możliwości bezpośredniego kontaktu), brakiem umiejętności znalezienia adresu wniosku urzędowego na oficjalnych stronach Księstwa Sarmacji — w działach Kontakt i Pomoc, na stronie urzędowej i w odnośnym profilu mieszkańca oraz last but — oczywiście — not least, kompletną pogardą dla samego Traktatu Unii.
W tym miejscu pojawiłby się akapit podsumowujący, ale autor nie chce przesadzić — jako, że i tak pisze artykuł w stanie silnego wzburzenia.
Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 13.03.2008 13:48:25
Zupełnie słusznie JKM!
Autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky, zamieszczono 13.03.2008 14:18:37
M.in. przez przypadkowe rozpoczęcie prowadzenia własnej polityki zagranicznej, przeciwko Wandystanowi rozpoczęto histeryczną nagonkę. Czy Bazylianie znowu się zaktywizują? Bo ukryć się nie da, Trizondal wykorzystuje Sarmację, a Sarmaci potrafią jedynie się użalać w prasie.
Autor: książę Piotr Mikołaj, zamieszczono 13.03.2008 14:28:33
Komentarz mocno nie fair, zważywszy na to, o czym niedawno rozmawialiśmy.
Autor: ppor. rez. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 13.03.2008 14:54:21
Znów te kompleksy Perun a miało ich juz nie być ! Znaczenie Trizondalu inne czujcie się docenieni :P
Sam Trizondal niech już bardzo uważa, żółta kartka to nie przelewki to otwarta droga na zewnątrz.
Autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky, zamieszczono 13.03.2008 16:53:38
Książę, ja nie powiedziałem, że argumenty Księcia mnie w zupełności przekonały. I nie ujawniam prywatnej rozmowy. Zatem nie uważam, żeby coś było nie fair, bo pomijając już czy nagonka z wandejską polityką była związana z atakiem bazylian czy nie, miała miejsce. Wielokrotnie się tłumaczyłem wówczas, że nie prowadzimy PZ, a MSZ KS to nie przekonywało, bo Keller popełnił błąd i się MSZ uparł.
Kedar: to nie są kompleksy. Po prostu ciągle nie zaszyliśmy rany. Nie mam powodu do kompleksów, bo w v-życiu uważam się za spełnionego człowieka, co nie znaczy, że kończę już żywot. Najzwyczajniej w świecie ciekaw jestem, jak rozwiążecie sprawę Trizondalu, ot co. A że jest historyczne porównanie...
Autor: Aaron "Gamaliel" kaw. von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 13.03.2008 17:06:53
nie "jak rozwiążemy sprawę" a raczej "jak sprawa zostanie rozwiązana". W dużej mierze zależy to od Trizondalu.
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 13.03.2008 18:39:32
Żółta już była jakiś czas temu, jeśi mnie pamięc nie myli.
Autor: ppor. Szymon "Silent Man" bnt Nowicki-Liberi, zamieszczono 13.03.2008 19:41:41
Kolejne referendum? :>
Autor: JCM Jakob, zamieszczono 13.03.2008 20:40:01
Nie rozumiem gdzie leży problem. Traktat został zawarty i ogłoszony, ale nie ratyfikowany - więc domniemuje że Traktat Unii nie został złamany. Czyżby Trizondal stał się kolejnym obiektem zmasowanej nagonki sarmatyzacyjnej i tym razem detrizondalującej? Chcecie z Trizondalu zrobić drugą Marchię? I gdzie jest Kwazi - czołowy Sarmatyzator?
Autor: książę Piotr Mikołaj, zamieszczono 13.03.2008 21:07:50
WCM, nie. Księstwo Trizondalu (tak, jak i inne kraje Korony) są podmiotami prawa międzynarodowego. Księstwo dobrowolnie zgodziło się, że jego umowy będę ratyfikował ja, a jednak — wiążącej z punktu prawa międzynarodowego ratyfikacji dokonał książę Trizondalu. Spór nie ma podłoża kulturowego. Ma podłoże prawne. Po raz kolejny zwracam uwagę na to, że kraje Korony są państwami, przeciwnie do prowincji.
Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 13.03.2008 22:35:29
Ja bardzo chetnie wejde w sklad nowego KON-ia! Zawsze bylem ciekaw, jak to jest. Nawet wyprasowalem juz mundur i zaszylem dziurki po molach.
Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 13.03.2008 22:37:14
A kwazi jest na urlopie!
Autor: Marcin "Komo" kaw. Komosiński, zamieszczono 14.03.2008 16:05:22
Jako Książę Trizondalu powiem tak: popełniliśmy duży błąd, za który już Księcia przeprosiłem. Traktat został wymówiony już wczorajszego dnia.
Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 15.03.2008 00:14:52
Już mniejsza o to, że podpisano traktat. Ale to Z KIM go podpisaliście, świadczy tylko o Was. :]
Autor: Marcin "Komo" kaw. Komosiński, zamieszczono 15.03.2008 10:52:06
Skoro UKW ma być jednością to musimy uznawać każdego członka. ;)
Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 15.03.2008 12:03:23
Tyle, że Drogi Książę, KS nie należy do UKW. A to, że należy do UKW Trizondal to tylko dobra wola KS.
Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 08:48:23
Trizondal nie należy do UKW.