Wróć do przeglądania archiwum Herolda

B. wiceszef SPD wycofuje sposoring

Opublikowano 16.03.2008 00:17:55 przez Herold

Czy znacie, P.T. Czytelnicy, brodaty dowcip o tym, czym różni się redaktor od zwłaszczy? Znacie? No, to posłuchajcie. Redaktor ma ciężkie życie, a zwłaszcza pracujący na kilku etatach. Owoż, autor chciał zająć się kilkoma innymi sprawami — bo o odpoczynku nawet nie marzy. No, ale nie dali źli ludzie. Twórca skądinąd fenomenalnej relacji (choć mógłby się nauczyć odmiany przymiotnika „baridajski” i pisowni słowa „wahać”) ze Święta Delfina, Poważany Bartosz kaw. von Thorn–Mackiewicz, wzywa. Jako, że wzywa do opisania skandalu — autor staje na zawołanie. Bo chociaż autora pominięto przy nominacjach (ale — tak samo pominięto tow. Peruna, który — choć Południowy Sarmata — doskonale piórem włada) do Piór Feniksa, z poczuciem moralnej wyższości zabiera się on do opisania sprawy, jak na prawdziwego amatora (pamiętacie dowcip o tym, czym różni się pedagog od pedofila...?) przystało. No, ale pożartowaliśmy sobie, pośmialiśmy, czas na opisanie sprawy.

Prezydent Grodziska, Czcigodny Mateusz bar. Cezar, z okazji wczorajszego, miejskiego Święta Delfina zorganizował maraton. Maraton prestiżowy, cieszący się długą tradycją w Księstwie Sarmacji (siódmy już z kolei). Skoro impreza poważna, takie powinny być i nagrody. Czcigodny Prezydent informując zatem o maratonie zasugerował, że mogą one ulec zwiększeniu, zależnie od zainteresowania sponsorów. I oto, kilka godzin po ogłoszeniu, pojawił się Sponsor — bochater (autor zna ortografię, P.T. Czytelnicy) niniejszego artykułu. JKM Marcin, książę Trizondalu, b. wiceprzewodniczący Sarmackiej Partii Demokratycznej (co odnotowujemy, rzecz jasna, tylko z kronikarskiego obowiązku), zasilił pulę nagród kwotą 250 lt. Otrzymał za to od Prezydenta Grodziska publiczne podziękowania (Trizondal Football). A było to 11 marca 2008 r.

Minęły sobie spokojnie cztery dni. Nadszedł dzień 15 marca — Święto Delfina. Wystąpienie Czcigodnego Prezydenta, przemówienie Jego Królewsko–Książęcej Mości, referat Czcigodnego Kanclerza — wszystko w normie. Podsumowanie konkursu Pro Chomiko Bono — nadal gra muzyka, a gawiedź się zasłużenie cieszy (autor dziękuje za nagrodę — jego konto w Banku Sarmacji to „bs-kefas” — sałatka z kukuła również przepyszna). Wreszcie, chwila, na którą długo oczekiwano — maraton. Siedemnastu uczestników, w tym takie tuzy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, jak... autor, Prześwietny hr. Kiechajas, Czcigodna i Czcigodni baronowa Macak, bar. Cezar, Szermiński, von Thorn–Suszek, Sławetni bnt. von Thorn–Leszczyński i von Thorn–Wołyńczyk, Poważani kaw. von Thorn–Czekański, Lichtenstein–Rozman, von Thorn–Mackiewicz, Pani i Panowie Kaczyńska–Weber, de Luna y Euskadi (w dwóch osobach) oraz gość z Dreamlandu Martin van Spider, wreszcie nasze ukochane, grodziskie futrzaki — Pusia i Fikuś.

I wystartowali... Nim ucichł na dobre strzał pistoletu startowego, Sponsor zabrał głos. „I po to dałem 250 lt? Myślałem, że to będzie jakieś wyrafinowane, a tu taki LOL” — zagaił. Mijają sekundy, relacja z pierwszej mety. Sponsor, scenicznym szeptem, pyta Czcigodnego Organizatora — „Skąd ty tę listę wzięłeś, z dupy? Wszystko ustawione, sama szlachta”. Autor docenia użycie formy „tę” (naprawdę!), ale słowa „wzięłeś” — nie wybaczy. Czy to koniec? Ależ skąd! Pyta Poważany Sponsor dalej — „Ustawiony ten wyścig, czy nie? Skąd wyniki masz? Sam se wymyśliłeś?”. Czcigodny Organizator odpowiada — wyniki są „losowe, przy wzięciu pod uwagę czynników, o których mowa była w ogłoszeniu”. Sponsor replikuje, chwaląc się znajomością języków obcych — „What???!!! To oddawaj moje 250 lt” (niezbyt autor rozumie, co jest właściwie nie tak z losowym ustalaniem wyników, uwzględniającym podane przez zawodników współczynniki — ale autor nie wnika).

Przed telebimem na rynku w Grodzisku pojawiły się natychmiast pierwsze głosy. „Oddawaj? I to jest szlachcic? Książę Trizondalu? Żenada”, „kinderneo”, „jak dał sponsor — niech się teraz martwi — powaga słowa przede wszystkim!”. JKM Marcin nie zostawia tych słów bez odpowiedzi — „trudno, sąd mi zwróci kasę”. Sąd, wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi, sprawą się nawet nie zajmie, gdyż Czcigodny Prezydent Grodziska z prywatnej (sic!) kieszeni zwrócił Sponsorowi wpłacone przez niego 250 lt, ale nie autorowi rozstrzygać (w razie czego się od sprawy wyłączy). Niemniej, maraton dobiegł końca, zwyciężył Poważany Bartosz kaw. von Thorn–Mackiewicz, prezydent sklawińskiego Eldoratu (gratulujemy!), a głosy na rynku w Grodzisku bynajmniej nie ucichły. Proszący o anonimowość Minister Spraw Wewnętrznych stwierdził, iż „na początku myślałem, że ktoś się pod niego podszywa, bo wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby tak się kompromitował publicznie... Nie «doceniłem» go. I jak tu później ganiać ludzi i wsadzać do «puszki» za «Trisyf». Ciężko «pracuje» na opinię dla swojego kraju i swojego narodu...”. Również proszący o anonimowość prezydent największego miasta w Sarmacji stwierdził bez ogródek — „przyszedł gówniarz, zaproponował sponsoring, po czym podczas biegu się wycofał”.

Nieuczciwie byśmy jednak postąpili, nie oddając ostatniego głosu samemu bochaterowi. Słusznie bowiem twierdzi JKM Marcin — „jak ktoś nadużywa swojej funkcji to mu ją odebrać”. Nadużycie władzy autor — jako tyran i despota — przeboleje — ale kompromitację?

Komentarze

Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 08:23:23

Marcin Komosiński nie jest szefem SPD od czasu mojego ustąpienia ze stanowiska Przewodniczącego, tj. od dnia w którym Krzysztof Konias rozpoczął swoje kierownictwo. Istotnie - zmiany stanowiska nie poprawiliśmy w serwisie organizacji. Jednak faktycznie wiceszefem był Piotr diuk Kościński - do czasu odejścia. Proszę o sprostowanie artykułu.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 16.03.2008 09:01:44

P.K.P :)


Autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi, zamieszczono 16.03.2008 09:18:48

Co ja wczoraj przeżyłem, gdy Książę Marcin wszedł na Święto Delfina... Zgadzam się ze słowami Ministra Spraw Wewnętrznych... I mam ochotę na kogoś nawrzeszczeć...


Autor: Marcin "Komo" kaw. Komosiński, zamieszczono 16.03.2008 10:31:32

Ech, pod wpływem alkoholu się różne rzeczy piszę niestety.


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 10:43:19

/me tarza się po ziemi


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 16.03.2008 10:46:51

No mercy!


Autor: Daniel bnt von Staufen, zamieszczono 16.03.2008 11:06:13

To było do przewidzenia, w końcu każdy zna JKM Marcina.


Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 16.03.2008 11:13:56

Rotfl.


Autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky, zamieszczono 16.03.2008 11:14:56

Czuję, że Sarmacja szybciej pożegna się z Trizondalem, niż sądziłem. Bo kto chce mieć yoyo-kulę u nogi? :)

A za uznanie dziękuję.


Autor: Krzysztof "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 16.03.2008 11:47:51

Pan Perun teraz zajmuje się wróżeniem??

Zasadniczo zapytam: Czemu tytuł artykułu nie został sprostowany???


Autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky, zamieszczono 16.03.2008 11:50:54

Nie obrażajcie mnie Hrabio. Mówię, co myślę. Ostatnio niezbyt dobrze układają się relacje z Trizondalem.


Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 16.03.2008 13:05:20

On użył słowa "wyrafinowane"??? :)


Autor: Krzysztof "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 16.03.2008 13:07:50

Hrabia się nie obraża. Hrabia zauważa, że istnieje w KS wiele relacji, które ostatnio się "niezbyt dobrze układają".


Autor: Mateusz bar. Cezar, zamieszczono 16.03.2008 14:32:29

No, to drogi Panie Konias, SPD najzwyczajniej w świecie okłamuje wyborców. Jeszcze wczoraj w serwisie organizacji (będącym, w porównaniu do fatalnej strony SPD, najrzetelniejszym informatorem tego rodzaju) Pan Komosiński widniał w SPD jako wiceprzewodniczący partii. Zamiast czepiać się redaktorów, radzę wziąć się wreszcie do pracy. :-)


Autor: Krzysztof "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 16.03.2008 14:57:42

Cezar: PRIMO: po nazwisko to po pysku; SECUNDO: SPD nie okłamuje wyborców, bo ja mówiłem publicznie że informacje w tym serwisie są nieaktualne. Dla mnie jest on nieporęczny i omijam go z daleka.

Każdy kto czytał LDKS wie, że ostatnim wiceszefem SPD był Diuk Kościński. Ten kto natomiast czyta powyższy artykuł może nie bardzo rozumieć co to znaczy "b. wiceprzewodniczący" (w treści artykułu).

Ponadto muszę po raz kolejny przypomnieć, iż partia rządząca ma ważniejsze zadania i prace niż zajmowanie się sobą i kampanią wyborczą.


Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 16.03.2008 15:14:01

Jeśli ktoś nie rozumie co oznacza sformułowanie 'b. wiceprzewodniczący' to ani chybi jest neo. Dlatego rozumiem troskę hr. Koniasa, w końcu to Jego baza wyborcza :) Nie rozumiem natomiast dlaczego hr. Konias wstydzi się nazwiska (pierwsze 3 literki moze troche nie teges, ale liczy się całokształt, a ten wypada zupełnie ok).


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 15:20:31

Trzeba być kompletnym padalcem, żeby czepiać się nazwiska ;]


Autor: szer. Bartosz "Ojebejbe" kaw. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 16.03.2008 15:41:56

Może i serwis jest nieporęczny, ale to nie zmienia faktu, że jest on OFICJALNYM rejestrem. W gestii organizacji jest dbanie o jego aktualność.

A ja czytuję LDKS na bieżąco i jakoś mi umknęło, że diuk K. był wiceszefem SPD.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 16.03.2008 15:47:34

Mi nie umknęło, ale kieruję się danymi z oficjalnego rejestru :) I na pewno słowa Pana Koniasa wykorzystam :D Chrum chrum! :D


Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 16.03.2008 16:17:14

----> Donald

Ale oczywiscie ze trzeba. Dlatego ja sie np nie czepiam i dziwie sie hrabiemu, ze mowienie do siebie per "Pan Konias", a zatem z uzyciem nazwiska, uwaza za rownowazne z "po pysku".


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 16:20:47

Bez komentarza.


Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 16.03.2008 19:57:20

Czyżby kolejny polityk któemu kanclerstwo sprało poczucie humoru?


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 20:24:26

Nie, jestem wyczulony na pewne rzeczy ;-)


Autor: Yaraeh kaw. de Luna y Euskadi, zamieszczono 16.03.2008 20:35:30

Ojcze prowadzący - bohater, nie bochater.


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 16.03.2008 20:57:21

Cytuję: "bochater (autor zna ortografię, P.T. Czytelnicy)"


Autor: Mateusz bar. Cezar, zamieszczono 16.03.2008 21:16:07

Krzysztofie - chciałem, żeby moja wypowiedź zabrzmiała oficjalnie. Pragnę jednak zwrócić uwagę, że zwracając się do mnie "Cezar", jedziesz mi po nazwisku i to bez najmniejszego wyrazu szacunku (z pominięciem formy "pan", chociażby!). Niestety, widocznie nie było mnie w tym samym miejscu i o tym samym czasie, w którym informowałeś wyborców o zmianie. Uważam jednak, że w interesie organizacji jest prowadzenie porządnej polityki informacyjnej. Jeśli ktoś nie rozumie co to znaczy "B. wiceprzewodniczący", jak dla mnie, jest idiotą. Herold NIE JEST dla idiotów. :-)


Autor: Krzysztof "Kwazi" hr. Konias, zamieszczono 16.03.2008 21:35:28

Mateuszu - wybacz. Ja w pamięci ciągle mam "Cezar" jako Twoją ksywę :)

A wpis o SPD w serwisie organizacji zaktualizuję, jak już sfinalizujemy połączenie z UCD.


Autor: Yaraeh kaw. de Luna y Euskadi, zamieszczono 16.03.2008 21:45:33

Zrobimy to, jak zrobimy coś innego wcześniej.
Cały Kwazi.


Autor: Mateusz bar. Cezar, zamieszczono 16.03.2008 21:52:14

Ależ w ogóle nie musicie aktualizować. Ale nie czepiajcie się potem ludzi, że są niedoinformowani. :-)


Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 16.03.2008 22:03:20

Z czym?


Autor: kpt. Mateusz "SUCHY" bar. von Thorn-Suszek, zamieszczono 16.03.2008 23:19:46

Unia Centro-Demokratyczna. Partia Olka Nowaka, która według serwisu organizacji ma 3 członków ;)


Autor: Lord Darth diuk Wander, zamieszczono 16.03.2008 23:27:29

Cieszy powrót Pana Marszałka Nowaka do macierzy :D


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 08:00:38

Partia Mateusza Iontza, przede wszystkim.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 08:24:31

Tyle, że Pan Iontz w UCD nie jest Danielu ;)


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 08:30:55

Mówimy o stanie faktycznym czy o pozorach?


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 08:59:19

O stanie faktycznym zgodnym z urzędowym rejestratorem :D


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 09:50:25

Stan faktyczny niekoniecznie musi równać się spisowi organizacji. Nie wierzysz? Nie musisz :-P


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 10:05:49

Czekaj :D Czyli SPD przyznaje, że ma nieaktualne listy członków w serwisie organizacji (co by oznaczało złamanie prawa) i ma wśród swoich "członków" osoby, które członkami SPD nie są? :):)


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 10:56:34

Primo: Rozmawiasz ze mną, tak zwanym Donaldem, nie z SPD. Ja nie wypowiadam się w imieniu SPD.
Secundo: Nie, nie przyznaje.
Tertio: Przygotowywane jest oficjalne połączenie UCD i SPD. Stało się to konieczne po tym, gdy pełniłeś funkcję Regenta.
Quatro: Mam nadzieję, że nie wyciągniesz z tej informacji nieprawdziwych wniosków.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 12:48:18

;) Daniel, co to znaczy "Stało się to konieczne po tym, gdy pełniłeś funkcję Regenta."???


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 14:12:18

Możesz wyjaśnić. Jak coś - sprostuję.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 14:20:03

Oczywiście - nie rozumiem tego określenia, bowiem sugerujesz, że to z mojej winy potrzebne jest połączenie SPD i UCD, bo... no właśnie, bo co? Jeśli chodzi Ci o działania z końca stycznia i początku lutego, kiedy to w życie wprowadzano przepisy USTAWY, to nie jest to moja wina. Zechcesz rozwinąć swoje określenie? Proszę, nalegam.


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 20:09:22

Tak, chodzi dokładnie o Twoje ultimatum odnośnie Iontza i innych członków UCD, które (przypomnijmy) dotyczyło ich obecności w UCD - partii regionalnej i działającej wyłącznie w Sclavinii, jak i SPD - partii, której przedstawiać nie trzeba. Sytuacja była o tyle kłopotliwa, że część członków została przeniesiona do SPD, wypisana z UCD. Konieczne w tej chwili stało się połączenie tych dwóch, działających w zupełnie różnych sferach partii. Ja, mając możliwość inicjatywy ustawodawczej, chciałem tak zmienić Twoja Ustawę o partiach, aby tej kuriozalnej sytuacji zapobiec. Jednak moja propozycja nie spotkała się z uznaniem Wysokiej Izby.
Jednak - w UCD nastąpił rozłam, powstała SPP. I jak członkowie SPP mogą działać w Sarmacji, poza swoją partią REGIONALNA? Na przykład - w SPD, jednak równie dobrze może to być inna organizacja.
Rozumiem, przejrzystość etc. Ale SPD nie połączy się z każdą partią sclavińską, bądź inną regionalną, o ile takie powstaną.


Autor: ppor. Szymon "Silent Man" bnt Nowicki-Liberi, zamieszczono 17.03.2008 20:10:10

Bla, bla, bla.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 21:14:27

"Moje ultimatum" wynikało wprost z przepisów Ustawy o partiach. Ustawy nie mojej, ale ustawy przyjętej przez SEJM Księstwa Sarmacji. Nie można oczekiwać, że jak się obowiązująca ustawa SPD nie podoba, to się ustawę odstawi do kąta, no wybacz.


Autor: Timios hr. Kiechajas, zamieszczono 17.03.2008 21:31:24

Przez Sejm, w którym SPD ma większośc, dodajmy.


Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 17.03.2008 21:54:10

Tylko, że to akurat chyba poprzednia kadencja ;) Ale też wówczas miała SPD większość :)


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 22:12:22

Nie uważam, iż ustawę trzeba odstawić do kąta. Zaproponowałem umożliwienie działania w regionie i w centrali. Dodajmy - taka możliwość jest jedynie w Sclavinii. Wydaje mi się, że jest to ciekawe rozwiązanie.


Autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński, zamieszczono 17.03.2008 22:14:01

Dodam: nie musicie szukać wszędzie złych intencji czy brudnej polityki ;]
Żeby było śmieszniej, ja rzekomo polityki nie uprawiam.