Wróć do przeglądania archiwum Herolda

SPD wybiera lidera

Opublikowano 18.04.2008 21:03:05 przez Herold

Za kilka godzin rozpoczną się wybory przewodniczącego Sarmackiej Partii Demokratycznej, zarządzone w następstwie dymisji Prześwietnego Krzysztofa hr. Koniasa — posła na Sejm, namiestnika Teutonii i Prezesa PASI. O szefostwo największej partii politycznej, przez wiele kadencji dominującej w sarmackiej polityce, a i obecnie posiadającej największy klub w Izbie Poselskiej, ubiegają się Czcigodny Michael bar. von Lichtenstein, poseł na Sejm i b. Minister Spraw Zagranicznych oraz Poważany Mateusz kaw. Iontz, obecny wiceprzewodniczący SPD i ustępujący prezydent Rzeczypospolitej Sclavińskiej. Tajne głosowanie dwudziestu jeden działaczy partyjnych może mieć doniosłe znaczenie dla rozwoju wydarzeń na scenie politycznej Księstwa Sarmacji.

W następstwie opuszczenia Księstwa Sarmacji przez Marszałka Izby Poselskiej, Czcigodnego Andrzeja bar. Dzikowskiego z Unii Konserwatywno–Liberalnej, zwolniony mandat poselski obejmie kolega partyjny bar. Dzikowskiego, Poważany Yaraeh kaw. Euskadi. Nowy poseł jest powszechnie znany z uczucia głębokiej niechęci do urzędującego Kanclerza, Poważanego Roberta kaw. von Thorn–Czekańskiego. W praktyce oznacza to, że obecny gabinet utracił większość w Izbie Poselskiej, a jego dalsze trwanie uzależnione jest od dobrej woli ugrupowań pozostających obecnie w opozycji — Sarmackiej Partii Demokratycznej i Ludowego Ruchu Monarchistycznego kierowanego przez Jaśnie Oświeconego Matwieja diuka Skarbnikowa.

Proszący o zachowanie anonimowości czołowy działacz SPD, poproszony o ocenę skutków, jakie może przynieść wybór nowego przewodniczącego partii dla Księstwa Sarmacji, stwierdził, iż „gdyby nie to, że kaw. Euskadi nie darzy sympatią bar. von Lichtensteina, zwycięstwo tego drugiego najpewniej spowodowałoby także objęcie przez niego urzędu Kanclerza jeszcze w trakcie tej kadencji, podczas gdy wybór kaw. Iontza w większym stopniu gwarantuje utrzymanie status quo”. Nasz rozmówca nieoficjalnie przyznaje, że większą szansę na wybór ma kaw. Iontz, zastrzegając jednak, iż jego elekcja nie jest przesądzona. „Herold” poprosił kandydatów o udzielenie odpowiedzi na pytanie, co ich wybór oznaczałby dla samej partii oraz sarmackiego życia politycznego, ze szczególnym uwzględnieniem stanowiska zajmowanego przez nich wobec obecnego rządu.

Poważany Mateusz kaw. Iontz: Długo można byłoby wymieniać... Przede wszystkim — aktywizacja prasy partyjnej. Mimo aktywności opozycyjnej, SPD jest raczej mało widoczna, przeciwnie do choćby LRM. Z tego postulatu wynika z kolei budowa konkretnego światopoglądu partii. Chcę, aby SPD stała się partią ludzi o sprecyzowanych poglądach demokratycznych. Nadal będziemy ugrupowaniem masowym, ale nastawionym na konkretne poglądy. Dla rządu oznacza to raczej kontynuację dotychczasowej polityki — będę otwarty na współpracę, lecz na odpowiednich warunkach. Wotum nieufności nie przewiduję. SPD nie chce w żadnym wypadku blokować słusznych — a takie też są — działań rządu, niezależnie od osoby jej przewodniczącego. Ostateczną decyzję podejmie jednak ogół członków — kierujemy się demokracją również wewnątrz partii.

Czcigodny Michael bar. von Lichtenstein: Moje przewodnictwo w partii przebiegałoby pod znakiem reform. SPD nie powinna być partią masową, powinna się przekształcić w partię konsekwentnej realizacji konkretnego programu. Stawiam na ludzi odpowiedzialnych, aktywnych i zmotywowanych, specjalizujących się w swoich dziedzinach. Służyć temu będą animowanie życia wewnątrzpartyjnego, częste publikacje oraz publiczne prezentowanie i konsultowanie pomysłów partii. Będę chciał przypomnieć szerokiemu gronu obywateli o istnieniu statusu sympatyka SPD. Jako kilkukrotny Minister Spraw Zagranicznych dostrzegam również potencjał drzemiący we współpracy z zagranicznymi partiami, organizacjami i instytucjami. Naszym napoważniejszym partnerem jest, oczywiście, Scholandzka Partia Demokratyczna, z której przedstawicielami rozmawiałem już wstępnie o możliwościach kooperacji. Zmiana wizerunku jest potrzebna, aby udowodnić wyborcom, że nie jesteśmy partią dinozaurów, ale partią, która idzie z duchem czasu i podejmuje nowe wyzwania. Jeżeli chodzi o politykę ogólnosarmacką, SPD jako partia opozycyjna powinna twardo bronić interesów Księstwa, a broniąc ich — wypełniać obowiązek wynikający z przysięgi obywatelskiej. Powinniśmy wskazywać i komentować błędy ekipy rządzącej — m.in. za pomocą biuletynu partyjnego i w prasie. Wbrew stereotypom nie dążę jednak do destrukcji obecnego rządu, jak zawsze podkreślałem — kieruję się wolą wyborców oraz członków SPD. Jako człowiek dialogu będę otwarty na współpracę z obecnym rządem — będzie to jednak współpraca wymagająca.

Głosowanie zakończy się w poniedziałek, 21 kwietnia, o godz. 21.00.

Komentarze

Autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański, zamieszczono 19.04.2008 06:52:54

Dziś jadę do Częstochowy ;) będę tam od 12.07 do 16.03 ;P Idę na Jasną Górę. Byłaby to świetna okazja do spotkania się z Michaelem, ale niestety nie będzie nam to dane z racji innych uwarunkowań (pogoda, cel wizyty). Żałuję!


Autor: szer. Bartosz "Ojebejbe" kaw. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 19.04.2008 09:18:05

Pół roku w Częstochowie? Hym....


Autor: ppor. rez. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 19.04.2008 10:21:20

Oto mamy dwóch róznych kandydatów do zwolnionego stołka Kierownika mimo, że bedących już rodziną. Kawaler Iontz stawia na sprawdzoną metodę czyli masowość i nie boi sie tego. Baron von Lichtenstein opowiada się za zawężeniem ilościowym SPD tak by (oczywiście to moja interpretacja) mógł kontrolować partię tę jak najdłużej się da. Szanowny baron bardzo to lubi. Poważany kaw. Iontz stawia na demokrację tak wewnątrz partii jak i na rozwój jej w Księstwie a Czcigodnemu baronowi bardziej odpowiada styl wodzowski wyznaczanie konkretnych programów i konsekwencja w ich realizacji.
Dwie różne osobowości, dwa różne programy. Zobaczymy kto zwycięży w demokratycznych wyborach wewnątrzpartyjnych, bo takie standardy zostały gdy odszedłem z tej partii.


Autor: ppor. Michael "Esgeth" bar. von Lichtenstein, zamieszczono 19.04.2008 10:58:40

Zawężenie ilościowe ma na celu uniknięcie masowej ilości nieaktywnych członków wewnątrz partii i zapewnienie swobody działania tym którzy działać chcą. Masowość na dłuższą metę nie jest dobra, bowiem partia gdy przyjmuje pukt masy krytycznej jest najzwyczajniej niezdolna do działania, zaobserwowaliśmy to wielokrotnie w naszej przeszłości. Również stawiam na otwartość i demokrację, jednak pewne standardy organizacyjno-strukturalne muszą zostać wprowadzone by uniknąć totalnego chaosu. Dlatego działania SPD winny płynąć ze zbiorowej woli wszystkich jej członków a do sprawnej realizacji potrzeba skutecznego kierownictwa, tak by decyzje demokratycznie podjęte nie trwały w bezładzie, ale by zostały sprawnie wcielone w życie. A niestety taki bezład panuje dgy partia jest masowa, co paradoksalnie wypacza wewnątrzpartyjną demokrację (decydują tylko nieliczni gdyż większość nigdy nie jest obecna z powodu swej nieaktywności) i w takim przypadku brana jest pod uwagę tylko wola mniejszości. I w związku z tym profesjonalizacja i reorganizacja są bardzo konieczne :) Znajduję jednak małą nieścisłość w interpretacji Prześwietnego Wicehrabiego - przecież masową partię łatwiej jest kontrolować, niż partię o zawężonej ilości ;) pozornie winno być odwrotnie jednak w praktyce tak właśnie jest. Dlatego nie każdy kto popiera SPD musi być jej członkiem (szczególnie jeśli chce im być tylko dlatego że popiera...), mamy status sympatyka i powinien on zostać wykorzystany. Te wybory pozwolą nam się przekonać, przede wszystkim o tym czy SPD potrafi wyciagać wnioski ze swoich doświadczeń i czy uczy się na błędach :)


Autor: ppor. rez. Dariusz "Kedar" v-hr. Makowski, zamieszczono 19.04.2008 12:15:06

Czcigodny Baron pisząc " działania SPD winny płynąć ze zbiorowej woli wszystkich jej członków a do sprawnej realizacji potrzeba skutecznego kierownictwa, tak by decyzje demokratycznie podjęte nie trwały w bezładzie, ale by zostały sprawnie wcielone w życie" utwierdza mnie w mej myśli, że Baron dąży do realizacji partii wodzowskiej. Czym innym jest naturalny lider z jego charyzmą takim jakim jest Prześwietny hr. Konias a czym innym jest wódz partii na jakiego kreuje się Czcigodny Baron. Nie mogąc być liderem chce Szanowny Baron zastosować mechanizm pseudo demokratycznego Przewodniczącego (wodza) opartego na zapisach statutowych. Pretekstem wprowadzenia takich zmian ma być twierdzenie Czcigodnego Barona " czy SPD potrafi wyciagać wnioski ze swoich doświadczeń i czy uczy się na błędach". Życzę SPD by dalej była wenętrznie demokratyczna i rządzili nią faktyczni liderzy :D


Autor: ppor. Michael "Esgeth" bar. von Lichtenstein, zamieszczono 19.04.2008 13:05:15

Ostatnie zdanie dotyczyło kwestii masowości a nie wprowadzenia modelu wodzowskiego, bowiem właśnie ta masowość była z jednej strony zaletą, a z drugiej piętą Achillesową SPD i ja wielokrotnie wskazywałem na wady takiego systemu a moim wnioskom Prześwietny Wicehrabia sam przyznawał rację.

"Życzę SPD by dalej była wenętrznie demokratyczna i rządzili nią faktyczni liderzy :D" No to w końcu jaka ma być? wewnętrznie demokratyczna czy oligarchiczna ;) ?

Nigdy nie kierowałem się na wodza opierającego się na statucie, zawsze przychylałem się do wolu ogółu i nigdy się to nie zmieniło. Zawsze też wspierałem partię dbając o jej zaplecze nie walcząc zawzięcie o kierownicze stanowiska. Teraz jednak kiedy jest wewnętrzna potrzeba uporządkowania sytuacji SPD, przekonano mnie do tego bym zaprezentował swoją wizję i wystartował w wyborach, a ja zgodziłem się choćby po to by móc przewodniczącego demokratycznie wybrać. (wcześniej oprócz mojego syna nie zgłosił się nikt, a i jego kandydatura została zgłoszona przez innego członka partii.)