Wróć do przeglądania archiwum Herolda
Opublikowano 17.06.2008 23:58:57 przez RCA
„Krzysztof Konias - Helloł, co tam słychać?
Mateusz Cezar - Sorry, już głosowałem. ”
Wybory, wybory i po wyborach. Już w zasadzie tradycją się w Sarmacji stało, że wybory mijają niemalże bez echa, a jak już jest kandydat co echo robi, to się go równa z błotem. Sarmaci ponownie stanęli przed szansą wyboru swoich przedstawicieli do IP, mieli okazję zmienić obraz KS. Cóż. Wyszło jak zwykle. Podsumowując zatem wybory do IP XXII kadencji:
po pierwsze: organizacja wyborów - o kant rzyci, za przeproszeniem, potłuc. Znów pojawiły się tajemnicze "techniczne problemy", które spowodowały przesunięcie terminu na zgłaszanie kandydatów. Czy ktoś z Was pamięta jeszcze jakiekolwiek wybory w KS, w których wszystko przebiegło jak powinno? Ja pamiętam. To było jakieś... 3 lata temu. Albo i dawniej.
po drugie: kandydaci i kampania wyborcza - tak źle to już dawno nie było. O osiem mandatów do IP starało się tylko czternastu kandydatów, z czego tak naprawdę to jedynie trzech - von Cetnarovich, von Thorn-Mackiewicz oraz Levengothon. Reszty kandydatów nie było widać w ogóle. Co prawda należy oddać sprawiedliwość LRM, bo Skarbnikow pisał o LRM i przedstawiał "dlaczego warto", ale czynił to bez jaj, i bez personaliów. Żadnych nazwisk. Podsumowując - tak nudnej i bez jajec kampanii w KS nie było dawno.
po trzecie: ogłoszenie wyników - wybrańcy dowiedzieli się na czacie, a i to jeśli wyczekali do końca meczu. Reszta spragniona wiadomości czekać musiała do około 10.30 rano, kiedy to KKW postanowiła wyniki opublikować. Może następnym razem KKW powinna mieć inny skład? Nie rozumiem, szczerze mówiąc, w czym jest problem, jeśli wzór obwieszczenia jest identyczny za każdym razem, by od razu to wrzucić za jednym zamachem.
po czwarte: wyniki wyborów - Samuel Johnson powiedział w XVIII wieku, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. I miał rację. Wielu chciało inaczej, chciało zmiany, a wyszło jak zwykle. Oficjalne wyniki wyborów są następujące (w nawiasie wynik poprzedni/obecny w ilości głosów), plus oznacza, że był posłem w ostatniej kadencji:
Matwiej diuk Skarbnikow - LRM (8/12) +
Calisto v-hr. Kami-Chojnacka - LRM (6/6)
Bartosz bar. von Thorn-Mackiewicz - niezależny (ns/12)
Piotr von Cetnarovich - OPD (ns/8)
Daniel hr. Chojnacki-Kaczyński - SPD (9/10) +
Paviel bnt von Thorn-Browarczyk - SPD (niezależny) (3/10)
Krzysztof hr. Konias - SPD (8/10) +
Marcel bnt Hans - SPD (ns/9)
Czas wobec tego przejść do analizy tych wyników.
W nowej Izbie Poselskiej aż 5 osób będzie nowych. Wyniki poszczególnych partii to 3 SPD, 2 LRM, 1 OPD, 2 niezależni. Niby niektórzy mają pewność, że rządzić będzie SPD, a lider Konias nawet pozwala sobie na żarciki na LDKS na ten temat, ale prawda jest mniej różowa dla SPD. Możliwych konstelacji jest wiele. Począwszy od izolacji SPD, a skończywszy na takiej samej równowadze jak w ostatniej kadencji IP. Pomiędzy tymi skrajnościami mieszczą się różne warianty rządów, w tym także wielka koalicja. Jakie są szanse?
- Wielka Koalicja (łącząca 7 mandatów) - 0%
- koalicja SPD-LRM - 20%
- koalicja SPD-niezależni (obaj) - 0%
- koalicja SPD-OPD-niezależny (jeden) - 5%
- koalicja SPD-OPD-LRM - 5%
- koalicja antyspdowska - 40%
- równowaga i pat - 30%
Wszytko zależy od propozycji jakie padną. Kto jest języczkiem u wagi? Gdy zabrakło UKL nie trudno języczek wskazać. Wszyscy się domyślają. Języczki są nawet dwa. Prawda jest taka, że przyszły układ zależeć będzie od dwóch osób - i ich chęci do zmiany/zachowania status quo. Pierwsze rozmowy trwają już od wczorajszego wieczora. Kontynuowane były dziś, dalszy ciąg jutro. Coś się z tego musi narodzić.
Pikanterii całemu staraniu się o większość dodaje jeszcze jeden fakt. Równocześnie z wyborami do IP odbywało się konsultacyjne referendum w sprawie bezpośredniego wyboru Kanclerza. W związku z tym, że przepisy są niedoskonałe, mieliśmy w nim niską frekwencję. Zakładając jednak, że głosowały osoby aktywne, to zwolennicy takiego rozwiązania stanowią na chwilę obecną niewielką większość. Książę już publicznie zadeklarował, że bezpośredni wybór Kanclerza wprowadzony zostanie. W tej chwili (dopiero teraz!) rozpoczęły się debaty na temat słuszności, czy też jej braku w takim rozwiązaniu ustrojowym. Pojawia się pytanie - gdzie były dyskusje w czasie, kiedy toczyć się powinny? Ot Sarmacja i Sarmaci.
Podsumowując. Wyniki wyborów do IP dla nikogo zaskoczeniem nie są. Wielu liczyło, że LRM zdobędzie 3 mandaty, ale jak się okazuje partii tej brakuje wyrazistych postaci ponad te dwie, co obecnie znalazły się w Izbie Poselskiej. Przy czym trzeba podkreślić, że 6 głosów, dzięki którym mandat zyskała Calisto v-hr. Kami-Chojnacka to raczej marny mandat społeczny. Dla mnie to właśnie wynik LRM jest największym rozczarowaniem. Liczyłem na więcej. Reszta mnie nie zaskakuje. Te wybory pokazały jednak jedną ważną rzecz. SPD straciło i nie umie odbudować swoich kadr. Nie umie stworzyć wyrazistych postaci, które pociągnęłyby SPD w przyszłość. Młodzieżówka SPD, nazywana szyderczo SPD Jugend, poniosła sromotną klęskę i nie zdobyła mandatu. Warto dodać, że w tej liczbie znalazł się obecny Przewodniczący tej formacji. SPD się kończy, bardzo bardzo wolno, ale jednak, a jej wynik jest wypadkową braku alternatywy, siły rozpędu i przyzwyczajenia wielu osób. SPD nic nowego nie pokazała i już nie pokaże.
W tej chwili pojawiły się dwa wyraziste nazwiska na arenie walki o urząd Kanclerza. Kto Kanclerzem zostanie przekonamy się jednak wkrótce. Do tego czasu nie będę owych nazwisk "spalał.
Autor: Krzysztof „Kwazi” hr. Konias, zamieszczono 18.06.2008 00:15:38
Mam takie pytanie do autora: Skoro mnie nie było widać, to jakim cudem tyle osób (w tym sam autor) wdało się ze mną w dyskusję na LDKS?
Autor: Robert Janusz bar. von Thorn-Czekański, zamieszczono 18.06.2008 00:24:07
Autor to akurat Szanownemu Panu kłamstwa zarzucił. Po wielokroć.
Autor: Krzysztof „Kwazi” hr. Konias, zamieszczono 18.06.2008 00:26:24
Ponadto chciałem zauważyć, że autor obraża niektórych startujących z listy SPD:
- Jeśli młodzi to "SPD Jugend" to SPD = NSDAP?
- Marcel Hans startował w wyborach po raz pierwszy, miał swój plakat wyborczy, promował się tam gdzie spodziewał się znaleźć elektorat, otrzymał 9 głosów i dostał się do IP (przy okazji zauważam, że nie jest prawdą, iż nikt nowy z SPD nie otrzymał mandatu).
- Autor sugeruje, że Paviel mógłby zachować się podobnie do Olka Nowaka, co nawet nie wiem jak skomentować.
Autor: książę Piotr Mikołaj, zamieszczono 18.06.2008 00:52:44
@"SPD Jugend": Nie wysuwałbym tak daleko idących analogii. W moim przekonaniu idzie tu przede wszystkim o "propartyjną" postawę reprezentowaną przez młodych stażem i/lub wiekiem działaczy, zdającą się utożsamiać interes partii z interesem Księstwa jako całości. Pojęcie "SPD Jugend" jest po prostu złośliwe i celne (opinia subiektywna), i nie jest bynajmniej jedynym takowym funkcjonującym w dyskursie politycznym. Także konkretne persony sarmackiego życia publicznego mają swoje pseudonimy, z których nieszczególnie byłyby/są zadowolone.
Autor: Piotr von Cetnarovich, zamieszczono 18.06.2008 07:27:43
Nie OPM - bo ja nie jestem Organizacją Polskich Mikronacji tylko OPD, panie Czekański, OPD :-)
Autor: Robert Janusz bar. von Thorn-Czekański, zamieszczono 18.06.2008 10:37:12
OPD! Oczywiście, że OPD! Już poprawiam :) Wybacz :D