Wróć do przeglądania archiwum Herolda

Kanclerz składa dymisję!

Opublikowano 21.01.2009 20:56:01 przez Daniel bnt von Staufen

Kanclerz Księstwa Sarmacji, Jaśnie Oświecony Michał diuk Łaski, nad ranem dnia dzisiejszego podał się do dyspozycji Korony, składając jednocześnie wniosek o utajnienie obrad Izby Poselskiej, której to miał przedstawić dogłębnie motywy swojego niespotykanego działania. Jaskółki donoszą, że za powód takich, a nie innych krków JO Michał Łaski uważa ratyfikowanie w dniu wczorajszym przez Koronę Traktatu o przyjaźni i współpracy pomiędzy Księstwem Sarmacji i Królestwem Elderlandu.

Podobno dzień przed dokonaniem ratyfikacji umowy — 19 stycznia — Prześwietny Minister Spraw Zagranicznych, Michael hr. von Lichtenstein, zwrócił się do Korony z wnioskiem o przyspieszoną ratyfikację rzeczonego traktatu. Jako termin ewentualnej ratyfikacji Korona podała 20 stycznia. Nastąpiła ona wczoraj wieczorem zgodnie z ustaleniami dnia poprzedniego i została poprzedzona — rzecz jasna — lekturą projektu. Jak udało nam się ustalić, zgodnie z niepewną sytuacją prawną mającą związek z postanowieniami art. 3 Konstytucji, wydano dekret z mocą ustawy zezwlający na bezproblemowe wejście w życie ustaleń pomiędzy Sarmacją i Elderlandem, wynegocjowanych za sprawą Prześwietnego hr. von Lichtensteina.

Tak jak zostało to napisane we wstępie do niniejszego tekstu, Jaśnie Oświecony Kanclerz Michał diuk Łaski w kilka godzin po wydaniu dwóch dekretów składa do Izby Poselskiej wniosek o utajnienie obrad i umożliwienie całemu Rządowi oraz posłom poznanie „motywów rezygnacji w kontekście współpracy na linii Korona—Rząd”. Dzięki inspiracji spowodowanej komentarzem Sławetnego bnt. Gertalda pod notatką Grodziskiej Agencji Prasowej, Redakcja Herolda zebrała nieoficjalne opinie i materiały, pragnąc uchylić rąbka tajemnicy i rzucić światło dzienne na kwestię dymisji JO Kanclerza. Wnikliwy obserwator z pewnością domyśli się po przeczytaniu drugiego akapitu artykułu, że dymisja Rządu ma bezpośredni związek ze sprawą wczorajszej ratyfikacji z Elderlandem przez Księcia. I to jest raz.

Na zamkniętej liście dyskusyjnej Rządu JO Kanclerz Łaski podobno przedstawił jako powód rezygnacji z zajmowanego stanowiska „pominięcie Kanclerza Rządu w procesie decyzyjnym” nad ratyfikacją traktatu, zarzucając Koronie świadome złamanie przepisów Dekretu o umowach międzynarodowych, w tym pominięcie etapu konsultacji Korony z poszczególnymi ministrami, których miał dotyczyć traktat. Powołując się na przepisy rzeczonego Dekretu stwierdził on nieprawidłowości w trybie zawarcia umowy z Elderlandem. I to jest dwa.

Przepisy dekretu, o którego złamanie oskarżył Koronę JO Kanclerz, mówią iż „Minister właściwy do spraw zagranicznych przedkłada Księciu do ratyfikacji umowę międzynarodową wraz z uzasadnieniem oraz projektem dokumentu ratyfikacyjnego”. Dzieje się to, gdy Kanclerz (w dekrecie: minister właściwy do spraw kierowania rządem) postanowi o przedłożeniu umowy międzynarodowej do ratyfikacji Jego Książęcej Mości. W praktyce więc, zadaniem Ministra Spraw Zagranicznych było uzyskanie zgody Kanclerza na przedłożenie projektu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że JO Michał diuk Łaski posiadał od, nolens volens, 7 stycznia — jeszcze gdy pełnił urząd Regenta Księstwa Sarmacji — wiedzę na temat trwających nad traktatem prac, sprawując de facto pełnię władzy wykonawczej w Księstwie Sarmacji. Na domiar złego(dobrego) zaś, udało nam się dowiedzieć, że dużo wcześniej Kanclerz dał Ministrowi Spraw Zagranicznych wolną rękę w jego działaniach. I to jest trzy.

Relacje wysokiego rangą przedstawiciela Dworu Książęcego wskazują na to, że sama Korona o "oddaniu się Kanclerza do dyspozycji Korony" dowiedziała się czytując poranną prasę (ergo, Kanclerz nie pofatygował się, aby dostarczyć dymisję własnego rządu osobiście). To Cztery. Dymisja ma zostać wkrótce odrzucona, co — mając na uwadze nadchodzace szybkimi krokami wybory — jest decyzją całkowicie zrozumiałą i słuszną.

Komentarz autora

Daniel bar. von Staufen

W zasadzie cała sprawa wygląda na jakąś wydmuszkę. Najpierw jest traktat, o którego przygotowaniu diuk Łaski wie(w końcu miał obowiązek kontrolować MSZ...), potem wniosek o utajnienie obrad Izby Poselskiej, jakby decyzja Kanclerza o jego dymisji wraz z okolicznościami miała być po prostu za trudna do zrozumienia dla prostego, sarmackiego ludu. Według niektórych osób blisko związanych z Dworem w Grodzisku, Książę ma dymisji nie przyjąć. Dziwi postawa Kanclerza, który miesiąc przed zakończeniem kadencji Izby Poselskiej rzuca teką o ziemię i chciał skazać Sarmację na formowanie nowego rządu w przeddzień wyborów.

PS Wniosek JO Michała Łaskiego o nadanie obradom klauzuli tajności jest nielegalnie rozpatrywany przez Izbę Poselską. W myśl Ustawy Rady Książęcej nr 6 o tajemnicy państwowej z dnia 29 grudnia 2003 r. IP rozstrzyga wniosek „bez udziału publiczności”. Jak na dłoni widać, każda chętna osoba posiada dostęp do informacji, który poseł głosował za lub przeciw wnioskowi o utajnienie obrad.

Komentarze

Autor: szer. rez. Aaron v-hr. von Lichtenstein-Rozman, zamieszczono 21.01.2009 22:23:54

"diuk Łaski posiadał od, nolens volens, 7 stycznia" - Niezwykle dziwna moim zdniame konstrukcja zdania. Diuk Łaski posiadał od, chcąc niechcąc, 7 stycznia ...Strange.