Wróć do przeglądania archiwum Herolda
Opublikowano 18.07.2009 21:33:53 przez Herold
„Nie przyjmie [dymisji], bo go [Prezydenta — red.] nie ma. To chyba oczywista oczywistość.”
Nie. To nie jest oczywista oczywistość, tym bardziej — nie jest to sytuacja mieszcząca się granicach zrozumienia i normalności. Zacytowanymi słowami były prezydent Rzeczypospolitej Sclavińskiej poinformował zbulwersowanego Ministra Promocji Sclavinii i Trizondalu, Poważanego Tomasza kaw. Czunkiewicza, że jego dymisja nie zostanie w najbliższym czasie urzędowo potwierdzona, a resort nie doczeka się nowego zwierzchnika.
Dla osób, które nie czytują Dziennika Praw — dzisiaj na terytorium Rzeczypospolitej Sclavinii i Trizondalu został ogłoszony stan wyjątkowy. Jego bezpośrednią przyczyną był niemal całkowity rozkład państwowości Sclavinii i Trizondalu. Brak urzędującej Głowy Państwa, parlament w rozsypce, urzędnicy szczebla ministerialnego w stanie dymisji. Co ciekawe, nowy prezydent został wybrany ledwo trzy tygodnie temu. Swój urząd pełnił przez kilka dni — jak wynika z przedstawionych Koronie relacji, dokładnie osiem — po czym zniknął, nie dając potem de facto znaku życia.
W kraju tradycji demokratycznych ustawa nakłada na prezydenta bardzo wątpliwy konstytucyjnie obowiązek podpisania jej w ciągu sześciu godzin od dnia uchwalenia przez parlament. W innym przypadku domniemywać ma się, że prezydent ustawy podpisać nie chce. Izba Narodów rozpoczęła więc procedurę odrzucania prezydenckiego „weta” i w ciągu kilkunastu godzin od chwili uchwalenia projektu ustawy ogłosił ją przewodniczący parlamentu trizondalsko–sclavińskiego. Zasługiwałoby to z pewnością na postawienie kilku osób przed Trybunałem Stanu, gdyby tylko takowy istniał.
Wszystko skończyło się tak, jak napisano na początku — stanem wyjątkowym.
Autor: Timios mar. Kiechajas, zamieszczono 18.07.2009 21:49:18
Dobra, dobra, ale o co chodzi z Rosonożcem?
Autor: książę Daniel Łukasz, zamieszczono 18.07.2009 21:52:33
W zasadzie o nic. Kiedyś znalazłem go w internecie i wiedziałem, że będzie świetnie się komponował z Heroldem. Tym razem nie powstrzymałem się przed użyciem go w artykule.
A jeżeli komuś naprawdę zależy na interpretacji - nosorożec z impetem uderza w urzędnika. Po co fatygować ludzi z taczkami?
Autor: Stanisław bar. Gertald, zamieszczono 18.07.2009 22:07:01
Przykro mi czytać takie artykuły o moim państwie. Dopinguje mnie on do jak najszybszego powrotu, który nastąpi pewnie za nie tak długo.
Autor: szer. rez. Bartosz hr. von Thorn-Mackiewicz, zamieszczono 18.07.2009 22:07:13
Za takie publikowanie ustaw ludzi powinno się wieszać.Zasady publikowania w DP nie wymagają jakiejś ogromnej wiedzy z HTMLa, a mimo to są publikowane niepoprawnie.
Chyba będę lobbował za możliwością klasyfikowania aktów prawnych przez odpowiednie, wybrane z kliki sarmackiej, osoby.