Filip Jandy

Wiara, teologia i filozofia – wzajemne zależności.

Praca magisterska napisana na Wydziale Teologii Królewskiego Uniwersytetu Scholandzkiego 
pod kierunkiem JKW Prof. dr dr Filipa von Schwaben


Zanim zaczniemy dochodzić do jakichkolwiek wniosków, należy wyjaśnić sobie parę terminów, aby móc zrozumieć założoną tezę. Chodzi mi o wyjaśnienie terminów „filozofia” i „wiara”. Co to jest filozofia? Niełatwo wyjaśnić, czym jest właściwie filozofia. Termin ten znaczy dosłownie: „umiłowanie mądrości” i jest według tradycji pitagorejskiej oznaczeniem nie tyle określonej dziedziny poznawanych zainteresowań człowieka, co raczej wskazaniem postawy, w której centralną rolę odgrywa świat, jego poznanie, rozumienie. Arystoteles jednak takie pojmowanie tego terminu znacznie zmodyfikował. Podkłada on pod to wyrażenie nie postawę człowieka, lecz przedmiot właściwych mu zainteresowań poznawczych. Mianowicie pytanie podstawowe: „co istnieje?” oraz problem przyczyn, dla których to coś istnieje. 
W starożytności różni myśliciele określali przedmiot filozofii.
Cycero zdefiniował ją jako ”Wiedzę o sprawach boskich i ludzkich”. Myśliciele tego okresu pod nazwą filozofia uprawiali właściwie wszystkie nauki. Arystoteles omawiał w swojej filozofii nie tylko logikę czy etykę i ontologię a także zoologię, psychologię oraz meteorologię, Teofrast botanikę. Podręcznikowo ujęte pojęcie definiujące jednak filozofię jako poznanie bytu w świetle jego ostatecznych przyczyn. 
Możemy teraz przejść do pojęcia wiary. W znaczeniu potocznym wiara to ludzkie przekonanie lub ufność w czyjąś prawdomówność. Encyklopedia popularna PWN definicję wiary przedstawia nam w ten sposób: Jest to postawa psychologiczna wyznawców religii, polegająca na przeświadczeniu o prawdziwości jej twierdzeń, mimo ich empirycznej niesprawdzalności. Dla chrześcijan, osób wierzących, wiara jest koniecznym warunkiem zbawienia człowieka. Jest to cnota nadprzyrodzona, niezasłużony dar Bożej łaski, którego nie każdy człowiek się cieszy posiadaniem a który można utracić. Wiara jest bowiem najbardziej drogocennym skarbem, którego trzeba strzec, aby go nie narazić na uszczerbek, nie umniejszyć czy nie utracić. Wiara jest podstawą naszego religijnego odniesienia do Boga. Jest to swego rodzaju fundament, na którym wszystko w tym odniesieniu budujemy. Wiara chrześcijańska nie jest zbiorem twierdzeń, gdzie nie byłoby ważne ich autorstwo oraz gdzie można je wybierać, jedną tezę przyjąć a drugą odrzucić. Przedmiotem wiary jest bowiem Objawienie Boże, objawienie się osoby Jezusa Chrystusa, Boga Ojca i Ducha Świętego. Wiara rozwiązuje wiele zagadnień, które niepokoją człowieka. Nie rozwiązuje ich przy tym w sposób rozumowy, lecz dogmatyczny, w oparciu o autorytet Boga.
Wiara przyzywa teologię. Natomiast teologia jest nauką logicznie uporządkowanych zdań, wyprowadzanych jedne z drugich na zasadzie tych tez, które uprzednio są przyjęte wiarą. Tezy wiary odgrywają więc rolę zasadniczą w budowie teologii. Taka wiara to punkt wyjścia, cel i centrum teologii. Przez teologię pogłębiamy swoją wiarę i uczymy się o niej. Wielkie systemy filozoficzne jak np. Platona, Arystotelesa Kartezjusza wieńczyły swe dociekania rozważaniami dotyczącymi Boga, co także nazywano teologią.
Bóg ukazany w różnych filozoficznych kierunkach bywał też rozmaicie rozumiany. Wiara w teologii ma podwójną funkcję: Najpierw tworzy wewnątrz relację do Boga, o którą w teologii chodzi, a także tworzy pewną jedność między objawiającym się Bogiem, a dającym we wierze odpowiedź człowiekiem. 
Po wyjaśnieniu tych dwóch terminów - wiara i filozofia, oraz przedstawieniu wzajemnej zależności wiary i teologii, możemy zastanowić się, na ile dziedzina filozofii i wiara wyrażona w teologii pomagają sobie nawzajem. Ściślej rzecz biorąc, zastanawiamy się nad problemem: na ile filozofia pomaga w wierze i czy jest jej przydatna. Według mnie tak. Filozofia jest swego rodzaju pomostem do wiary. Dla osoby niewierzącej filozofia może być zaczątkiem wiary. Poprzez obserwację przyrody, otoczenia, szukanie odpowiedzi na pytania, jakie zadaje filozofia: skąd, dlaczego, po co, dokąd? – ocieramy się często o wiarę. Myśli greckich filozofów o przyczynie bez przyczyny i „arche” – zasadzie istnienia świata - zmuszają nas do zastanawiania się nad tym, czy rzeczywiście jest ktoś lub coś, co stworzyło kosmos i człowieka, co porusza wszystko i napędza. Jestem pewien, że filozofia pomaga teologii choćby przez przygotowanie gruntu dla niej. Filozofia może uzasadnić takie tezy, które są nieodzownym wizerunkiem wiary a następnie teologii na tej wierze zbudowanej np. filozofia wysuwa pewne tezy dotyczące samego istnienia Boga.
Filozofia podaje argumenty, wskazujące, że Bóg musi istnieć, że człowiek posiada duszę. A tego rodzaju tezy stanowią jakby przedsionek wiary. Znany jest pogląd średniowiecznych teologów, że filozofia opracowuje niektóre pojęcia, którymi jako narzędziami posługuje się następnie teologia. Filozofia poszukuje też dla wiary, o ile to możliwe argumentów czysto rozumowych. Powyżej przedstawione fakty, oraz niektóre argumenty mogą potwierdzić, że filozofia jest w stanie stać się dla wielu ludzi pomostem do wiary. Jednak osobiście uważam że filozofia nie tyle może pomóc wierzyć, co raczej pozwoli przybliżyć do wiary poprzez szukanie odpowiedzi na pytanie o Boga oraz tę wiarę zgłębić z pomocą narzędzi filozoficznej refleksji.