Julia Loba

Wstęp do badań nad kulturą elficką

Jedną z trzech wielkich kultur, które istniały na terenach naszego państwa, zanim naród scholandzki objął je w posiadanie, była kultura elficka, rozwijająca się w sercu terytorium Scholandii, w obrębie dzisiejszej prowincji Elfida.
Początkowo kultura ta była nam zupełnie nie znana. Wykopano wprawdzie kilka tabliczek glinianych z pismem, które jest zapewne zabytkiem piśmiennictwa Elfów. Zaraz po tym fenomenalnym znalezisku ruszyły badania lingwistyczne. Niestety nie dały one odpowiedzi na nasze pytania. Z całą pewnością możemy jednak stwierdzić, że język, z którym mamy do czynienia nie wykazuje podobieństwa do znaków rytych na ścianach zabytków, które pozostały po Elfach. Błędne okazały się też spekulacje, że jest ono podobne do pisma Elfów z powieści J.R.R. Tolkiena, różnice pomiędzy nimi są kolosalne. Przede wszystkim znaki na pierwszych tabliczkach nie mają nic wspólnego z pismem linearnym, ponadto, w przeciwieństwie do tolkienowskich elfów, u których tekst pisano od strony lewej do prawej, system zapisu na tabliczkach jest znacznie bardziej skomplikowany. Są one na tyle wydłużone, iż ich szerokość staje się większa od ich wysokości. Znaki rozmieszczone są w obrębie kwadratów lub prostokątów w sposób przypadkowy. Prostokąty układano w rzędy do czytania od prawej do lewej, a kiedy jeden rząd był wypełniony, poniżej zaczynano drugi. Gdy przednia strona tabliczki była zapisana, obracano ją z lewa na prawo i odwrotną stroną tabliczki zapisywano w ten sam sposób, ale układając rzędy od dołu do góry.
Pomimo, iż posiadaliśmy aż siedem tabliczek, kultura elficka, jej pochodzenie, historia i upadek pozostawały dla uczonych scholandzkich wciąż wielką zagadką. Jednak tylko do momentu, kiedy to kolejne wykopaliska nie przyniosły tak wielkiego odkrycia, jakim była inskrypcja bilingwiczna. Napis ten znajduje się na pięciu stelach z grobów elfickich kapłanów na Mrocznej Górze, albo Górze Elfów (jej rola i znaczenie dla religii, kultury i historii Elfów zostaną omówione w kolejnych wykładach). Znalezisko było rewolucyjne! Pozwoliło nam bowiem rozwikłać zagadkę pisma Elfów, a to z kolei odczytać wszystkie wykopane dotychczas zabytki piśmiennictwa. Poznaliśmy zatem wierzenia, kulturę i historię Elfów. 
Nasze pierwsze odkrycie - siedem glinianych tabliczek - okazało się być czymś na kształt kroniki, której autor próbuje rekonstruować historię państwa. Niestety nie zachowały się one w całości i wiele faktów jest nam wciąż nie znanych, zatem musimy opierać się na spekulacjach. Słaba wytrzymałość tabliczek jest wynikiem wysokiego procentu soli w glinie, w której zostały one wykonane, mają zatem skłonność do kruszenia się i wymagają starannego przechowywania i mozolnych prac konserwatorskich. A są one dla nas tym cenniejsze, iż autor kroniki, po zakończeniu swego dzieła podpisał się. 
Do chwili obecnej udało nam się przetłumaczyć 3 pierwsze tabliczki, które odpowiadają trzem wielkim okresom historii Elfów. Kronika pisana jest z niezwykłą precyzją. Już jej autora nurtował problem pochodzenia Elfów. Pisząc swoje dzieło z perspektywy siedmiu wieków przedstawił nam dwie, rywalizujące ze sobą teorie, co stanowi dowód, iż już w jego czasach mocno zmagano się z tym problemem. Pierwsza z nich zakładał, że Elfy przybyły na tereny dzisiejszej Scholandii z innego kontynentu, co tłumaczyłoby wyjątkowość ich pisma, sztuki i w końcu ich samych (chodzi tu o wzrost, znaczne owłosienie i, co ciekawe, otwór potyliczny przesunięty do tyłu, a nie umieszczony na spodzie czaszki, co wiąże się z pozycją pochyloną; mimo to Elfy miały wiele cech morfologicznych zbliżonych do ludzi - rzecz ta zostanie omówiona na kolejnych wykładach).
Inna hipoteza, to teoria autochtonizmu, zgodnie, z którą Elfy były prastarą ludnością Scholandii, która uległa poszczególnym wpływom, po ustabilizowaniu się różnych fal migracji ludów. 
Po analizie trzech pierwszych stwierdzić można, iż mamy do czynienia z kulturą o wysokim poziomie rozwoju. Chodzi tu o gospodarkę i to zarówno rolnictwo (szerokie zastosowanie systemu sztucznego nawadniania, poprzez budowę kanałów ), jak i też rzemiosło (zwłaszcza metalurgiczne). Elfy były mistrzami w produkcji bogato zdobionych naczyń wolframowych. Sztuka elficka była wybitnie oryginalna, pomimo niewątpliwych wpływów sąsiadujących z nią kultur. Poznajemy ją głównie dzięki wykopaliskom grobowym. Budowano bowiem wspaniałe grobowce, pokryte malowidłami i zaopatrzone w najróżniejsze sprzęty. Czołowe osiągnięcia sztuki elfickiej przypadają na panowanie trzeciej dynastii (o czym wyraĽnie informuje nas autor kroniki). Budowano świątynie z drewna, co tłumaczy stosunkowo ciężkie proporcje tych budynków. Zdobiono je posągami z terakoty (wypalanej gliny) - to właśnie w tej dziedzinie Elfy stały się mistrzami najwyższej miary. Posągi zachwycają znakomitym uchwyceniem ruchu, realizmem i żywością. Do dziedzictwa Elfów należą także rzeĽby z brązu oraz rzeĽby portretowe, a także wyrabiane z brązu i terakoty małe figurki.
Najbardziej znanym, naszym naukowcom, do dziś nie rozpoznanym przedstawicielem rasy elfickiej jest Nieznany Bohater (tak nazwali go nasi archeologowie). To właśnie jego pomnik, znajdujący się w okolicach Elfidias, u wejścia do Doliny Grobów, jest powszechnie znanym o rozpoznawalnym zabytkiem ich kultury. Pomnik liczy 14 metrów wysokości, przedstawia mężczyznę o typowych cechach fizycznych, wskazujących na przynależność do społeczności Elfów. Mężczyzna jest uzbrojony, a niektóre z ozdób jego stroju wydają się mieć znaczenie insygniów, co wskazuje, że możemy tu mieć do czynienia z osobą monarchy lub bardzo sławnego wodza. W wyniku prowadzonych licznych badań miejsc grzebalnych okazało się w ostatnich miesiącach, iż ta sama postać przedstawiona jest na dziesiątkach posążków, znajdowanych w grobach, a raczej ich pozostałościach. Jeśli dowiedzione zostanie, że są to groby osobników męskich, to prawdopodobnie będzie można postawić hipotezę, że był to albo elficki władca, albo najsłynniejszy wojownik, otaczany czymś w rodzaju religijnego kultu. Może zresztą jest to posąg elfickiego bóstwa i jego posiadanie miałoby zagwarantować wojownikom wieczne życie? Zbyt mało jeszcze wiemy, by móc stanowczo cokolwiek twierdzić, ale nasze badania zmierzają do rozwikłania tej zagadki w pierwszym rzędzie.
Zwrócić należy uwagę na specyficzny sposób zakładania miast i związany z tym specjalny rytuał. Po odbyciu wróżb z lotu ptaka, pięciu kapłanów wyznaczało miejsce na przyszłe miasto i wyznaczało kierunek głównej ulicy ze wschodu na zachód i prostopadłej do niej z północy na południe. W miejscu przecięcia ich osi powstawał rynek, stanowiąc centrum gospodarcze i polityczne miasta. 

W kolejnym wykładzie przedstawione zostaną dzieje polityczne Elfów za panowania pierwszych dynastii oraz rola pięciu najwyższych kapłanów. Wrócimy także do kwestii budowy morfologicznej Elfów. 


Ze wszystkimi pytaniami proszę zwracać się na adres

  scholandhistoria@interia.pl