Agnieszka Smoręda
Praca Magisterska: Cesarstwo Aztec i jego kryzys
Praca magisterska przedłożona na Wydziale Stosunków Międzynarodowych w Sieci Królewskiego Uniwersytetu Scholandzkiego w Scholopolis.
Rozdział I - Czym jest Cesarstwo Aztec?
GENEZA: Cesarstwo Aztec, państwo wirtualne oficjalnie powstało 19 marca 2001 roku. Jak możemy przeczytać w informacjach umieszczonych na stronie: "Cesarstwo Aztec - założone formalnie zostało dnia 19.03.2001 roku. Jednak myśl o jego stworzeniu zrodziła się w głowie Cesarza Montezumy III już o wiele wcześniej." Czytając dalej te informacje dowiedzieć się można interesującej rzeczy, otóż na samym początku w założeniu twórcy miało to nie być państwo wirtualne, a jedynie plemię liczące kilkunastu członków, stało się jednak inaczej i Cesarstwo Azteków po prawie 400 latach od upadku odrodziło się na nowo. Założycielem Cesarstwa Aztec jest Hubert Dudkiewicz, noszący Azteckie imię Montezuma III. Obecnie jest on Cesarzem, a zastąpił na tym stanowisku Tizoca II. Hubert Dudkiewicz zafascynowany kulturą Azteków stworzył państwo wirtualne Cesarstwo Aztec, którego głównym założeniem jest, aby kultywować tradycje starodawnych przodków
FORMA RZĄDÓW: W Cesarstwie raz na rok (realny) odbywają się wybory do Rady Cesarskiej liczącej razem z Cesarzem siedmiu członków. Wybory do Rady odbywają się wśród ogółu obywateli w styczniu spośród istniejących partii. Cesarz natomiast wybierany jest przez Radę. Cesarz w ciągu swojej kadencji może wydać samodzielnie, czyli bez konsultacji z Radą dwa edykty, które jednak nie mogą dotyczyć zarządzania państwem, a jedynie spraw społeczeństwa takich jak ogłoszenie święta. Cesarz jest najważniejszym członkiem Rady, drugim z kolei jest Namiestnik Cesarstwa, który zarządza obywatelami internetowymi oraz utrzymuje kontakt miedzy nimi a Cesarzem.
DZIAŁANIE PAŃSTWA: Cesarstwo Aztec stara się zachować tradycje Azteków, przez co mimo szczerych chęci kilku obywateli Cesarstwo nie zostało podłączone do systemu gospodarczego Sarmacji, gdyż miało ono inne założenia. W Cesarstwie Aztec planuje się na przykład w przyszłości otworzyć handel niewolnikami. Wczytując się dalej w informacje o Cesarstwie umieszczone na jego stronie, a opracowane prze Montezumę można się także dowiedzieć, że planuje się rozpowszechnić Cesarstwo wśród jak największej liczby obywateli RP, a potem w całym świecie. Założyciel ma plany, ma także wysokie ambicje, jednak, nie pokrywają się one do końca z faktami.
Cesarstwo Aztec jest jednym ze starszych państw wirtualnych w Polsce i jak wszystkie stare państwa ma duże ambicje, takie jak stworzenie obcojęzycznych wersji stron oraz pozyskanie obywateli z zagranicy. Przez własnych twórców Cesarstwo jest postrzegane jako jedno z największych i najbardziej liczących się wirtualnych państw w Polsce. Uwzględniając jednak ilość obywateli, których jest obecnie niespełna 50 oraz patrząc na stan polityki zagranicznej Cesarstwa i zaawansowanie gospodarcze można od razu stwierdzić, że założyciele, głównie Hubert Dudkiewicz, patrzą na teraźniejszość i przyszłość Cesarstwa zbyt optymistycznie.
Rozdział II - Kryzys Cesarstwa Aztec
Cesarstwo Aztec boryka się w ostatnich czasach z poważnym kryzysem. Cechuje go spadek zainteresowania sprawami państwa ze strony obywateli. Przyczyn kryzysu jest wiele. Zaczęło się tuż na początku września 2003 roku, kiedy to jeden z obywateli rozpoczął akcję deprecjonowania osoby Premiera Cesarstwa - Łukasza Weredy. Jednak nie byłoby to jeszcze powodem do kryzysu państwa, prawdziwą przyczyną stała się właśnie dymisja Weredy – najaktywniejszego obywatela. Po dymisji ze stanowiska Premiera Łukasz Wereda mimo wcześniejszych obietnic porzucił wszystkie zajmowane stanowiska i opuścił Cesarstwo. Z aktywnych działaczy politycznych pozostał tam tylko minister Gospodarki Coanacoch, Ahuelitocotzin oraz założyciel Montezuma III. Następnie (po usiłowaniu przyłączenia państwa Aztec do Księstwa Sarmacji i przeniesienia tam obywateli Cesarstwa, z państwa odszedł także Coanacoch. Na koniec grudnia 2003 spośród rządzących w państwie pozostali już jedynie Montezuma i Ahuelitocotzin. Jednak stwierdzenie, że był to początek kryzysu jest zgoła błędne. Jak w przypadku innych długotrwałych kryzysów podłoże leży głębiej. Cesarstwo nigdy nie liczyło dużej ilości obywateli, częste usuwanie martwych dusz czyniło prawdziwe czystki wśród ludności kraju. Takie rozwiązanie w założeniu mające sprawić, że zostaną ci naprawdę zainteresowani sprawiało tylko, że znudzeni ciszą i nieobecnością władz mieszkańcy zaprzestawali aktywności. Jedną z przyczyn złego stanu państwa może być najprawdopodobniej także paradoksalnie jego główna zaleta, czyli odmienność od innych wirtualnych tworów, które opierały się głównie na panującej rzeczywistości. Cesarstwo natomiast miało odzwierciedlać życie starożytnych Azteków. Przyczyny panującego kryzysu leżą zatem najpewniej zarówno u samych podstaw istnienia Cesarstwa, jak i w sposobie postępowania z nieaktywnymi obywatelami. Są one zatem niemożliwe do usunięcia bez gwałtownej zmiany polityki państwa. Innym faktorem kryzysotwórczym może być częsta nieobecność Cesarza, który przecież powinien motywować obywateli do działania i świecić przykładem. Niestety, Montezuma III nie ma stałego dostępu do Internetu i bywa w swym państwie najwyżej raz w tygodniu. Taka częstotliwość bywania w państwie zwykłego szarego obywatela każdego innego państwa skazuje od razu na śmierć. Wniosek nasuwa się sam; Cesarstwo Aztec posiadające takie władze jest także na śmierć skazane.
Kryzys Cesarstwa jak każdy inny musi się czymś objawiać. Głównym objawem kryzysu jest znikoma aktywność obywateli na liście dyskusyjnej, głównym forum wymiany informacji oraz aktywności, na którą tylko od czasu do czasu pisuje kilku ludzi. W Cesarstwie każdy wstępujący obywatel jest na listę zapisywany automatycznie, więc niemożliwy jest przypadek, w którym ktoś by nie wiedział, co się w Cesarstwie dzieje. Wypisanie się z tej listy jest równoznaczne z odejściem z państwa. W wielu państwach, w których istnieją listy dyskusyjne, ludzi nie zapisuje się automatycznie, by ci przerażeni ilością listów, która nagle spływa na ich skrzynkę pocztową nie odchodzili z państwa. Cesarstwu Aztec taka sytuacja raczej nie grozi i takie przypadki zdążają się niezwykle rzadko. Nie dzieje się tak jednak za sprawą prowadzenia ciekawych dyskusji na liście, czy podejmowaniu innych środków, by zachęcić ludzi do pozostawania na liście. Dzieje się tak z powodu rzadkiego wysyłania na listę maili. W ciągu miesiąca przeciętnie na listę Cesarstwa wysyłane jest kilkanaście listów, w innych krajach jest ich tyle codziennie. Aztekowie potrafią milczeć przez długie tygodnie, by nagle rozpocząć dyskusję, która kończy się równie szybko i niespodziewanie, jak się zaczęła.
Podsumowując: przyczyna kryzysu w Cesarstwie Aztec to indywidualność i odmienność tego kraju w stosunku do innych wirtualnych państw oraz rzadka obecność władzy. Natomiast kryzys, z jakim obecnie boryka się Cesarstwo przejawia się głównie brakiem zainteresowania sprawami państwa przez zwykłych obywateli oraz brak lub znikoma aktywność obywateli na liście dyskusyjnej, która jest centrum życia w Cesarstwie Aztec.
Rozdział III - Prognozy
Jak zwykle w przypadku, gdy państwo jest nękane kryzysem prognozuje się, jak taki kryzys może się skończyć. Tak musi być także w przypadku Cesarstwa Aztec. Prognozy mogą być optymistyczne, bądź też pesymistyczne. Zajmijmy się najpierw optymistyczną wersją możliwej przyszłości.
A. PROGNOZA POZYTYWNA:
NOWA AKTYWNOŚĆ: Montezuma III, jako założyciel i cesarz Azteków nie dopuszcza do siebie myśli o powtórnym upadku Cesarstwa. Widać to na przykład po odezwie do narodu, jaką wystosunkował na początku grudnia 2003 roku. Czytamy w nim: "Gdy prawie trzy lata temu zakładałem Cesarstwo Aztec, marzyłem o tym, by stało się ono wielkim krajem na wzór dawnego imperium Azteków. Poprzez słoneczne dni i zawieruchy naszej historii doszliśmy do dnia dzisiejszego. Jak dzisiaj wygląda CA? Dlaczego aż tak bardzo podupadło? Odpowiedź jest prosta - obywatele, rząd, a także i ja zaniedbaliśmy swoje obowiązki względem ojczyzny." Zatem Cesarz przyznaje, że zaniedbał obowiązki, dalej jednak można przeczytać: " Z tego miejsca proszę Radę Cesarstwa Aztec o (przynajmniej tymczasowe) jej pełnomocnictwo. Wiem, że proszę o wiele, jednak trzeba coś wreszcie zrobić, a nie siedzieć bezczynnie i czekać, aż zrobi to ktoś inny. Chciałbym wraz z nowym Premierem - Aconahuac'iem, odbudować nasz kraj, proszę o danie mi takiej możliwości. Wiem, że ten pomysł nie spodobał się wielu osobom, ale może wreszcie coś ruszy i będziemy żyli w kraju, który tak wspaniale się niegdyś rozwijał." Zatem wynika z tego, że Cesarz chce dalszego rozwoju i wyjścia z kryzysu przez Cesarstwo. Jak to się może udać? Nowy Premier ma szczere chęci i widać, że los Cesarstwa nie jest mu obojętny. Stara się zachęcić obywateli do aktywnego włączenia się w życie CA.
BUDOWA SYSTEMU GOSPODARCZEGO: Jeśli Cesarstwo wyjdzie z kryzysu i odbuduje swoją gospodarkę - ma ono duże szanse na odrodzenie i rozwój. Pieniądze, które obecnie są na kontach mieszkańców, są praktycznie bez żadnej wartości, gdyż nie wiadomo, na co dokładnie można by je wydać, dlatego tak potrzebny jest Cesarstwu jakiś system gospodarczy. Cesarstwo Aztec, jako kraj tak odmienny kulturowo od innych mógłby się stać miejscem, gdzie wypoczywają obywatele całego wirtualnego świata, możliwe, że rozwój CA pójdzie właśnie w tym kierunku. Najpierw jednak trzeba obywateli zachęcić do działania. W Cesarstwie kilku ludzi stara się odbudować Uniwersytet, pobudzić gospodarkę i kulturę. Jeśli za nimi pójdzie reszta obywateli to będzie to oznaczać nie tylko koniec kryzysu, a także początek nowej ery w Cesarstwie, ery rozkwitu kraju.
B. PROGNOZA NEGATYWNA:
Nie wszystko jednak musi pójść po myśli Cesarza i Premiera. Może się coś nie udać. Na to są szanse chyba takie same, jak na rozkwit kraju. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy może być kontynuacja skandalizujących zachowań Premiera, który najpierw oskarżył Cesarza o obrazę pokazując jako dowód fragment rozmowy z Montezumą, potem już jako premier i rektor uniwersytetu przelewa z konta uniwersytetu na swoje prywatne ponad 4300 graksów, a na koniec wysyła na listę dyskusyjna Cesarstwa list, w którym nie szczędząc niekulturalnych słów denerwuje się, że zapanowała cisza. Na dodatek zanim zaczyna swoją kadencje jako Premier ubliża cesarstwu i źle o nim mówi zachęcając wszystkich do przejścia do Cesarstwa (!) Scholandii. Niewątpliwie nowy Premier jest osobą, która może Cesarstwu przysporzyć kłopotów, jest także osobą, przez którą niektórzy mogą nawet zrezygnować z życia w cesarstwie. Nawet, jeśli Premier Cesarstwu nie zaszkodzi, to wcale nie oznacza to, że wszystko się uda. Obywatele mogą na przykład nie przyłączyć się do inicjatyw Cesarza, co skończy się tym, że i jemu odechce się cokolwiek robić. Z kraju zaczną odchodzić kolejni znudzeni obywatele, którzy liczyli na przyjemną zabawę i wcale nie mieli zamiaru uczestniczyć w odbudowie kraju, a jedynie korzystać z jego dobrodziejstw. Państwo pozostanie puste, bez sił i bez chęci na ratunek. Wtedy będzie to koniec Azteków. Koniec wirtualnego państwa, które choć stworzone głównie na marzeniach, a nie na realnym postrzeganiu rzeczywistości, jednak jest jednym z ciekawszych tworów wirtualnego świata.
Podsumowanie
Cesarstwo Aztec to wirtualne państwo, którego zadaniem było dać możliwość wirtualnego życia w minionym czasie – w kulturze Azteków i ich prekolumbijskim świecie. Jest to jedyne takie państwo w polskim v-świecie i zapewne ewenement na skalę światową. Państwo to przechodzi obecnie kryzys. Jest on o tyle poważny, że nie trwa jedynie trzy miesiące, jak można by stwierdzić po zdobyciu informacji o odejściach ważnych obywateli. Kryzys ten trwa już znacznie dłużej, a jego podłoże leży u podstaw państwa, które zbudowane zostało na wielkich marzeniach, nie pokrywających się do końca z rzeczywistością. Druga przyczyna kryzysu to zaniedbania ze strony władz, które lekceważyły obywateli i samo państwo. Cesarstwo w tym wypadku ma dwie możliwości; albo upadnie, jak jego realny wzorzec, który nie miał siły stawić czoła hiszpańskim najeźdźcom, albo też podniesie się jak feniks z popiołów i świecić będzie jeszcze jaśniejszym blaskiem odzyskując szacunek i podziw w oczach innych wirtualnych państw, które obecnie traktują je jak zamierający twór. Właśnie bowiem w takiej sytuacji wydaje się być Cesarstwo. Cesarstwo Aztec ma jeszcze szansę. Być może zresztą z pomocą jednego z trzech silnych past wirtualnych: Dreamlandu, Scholandii lub Sarmacji możliwa jest reanimacja tego tworu. Jak dotąd jednak władze Cesarstwa nie uznały za stosowne o taką pomoc poprosić.
Źródła wykorzystane
Strona Cesarstwa Aztec, Informacje o Kraju> Informacje turystyczne.
List Cesarza Montezumy z dnia 3 grudnia 2003 roku, wysłany o godzinie 11:07 na Listę dyskusyjną Cesarstwa> akapit pierwszy.
List Cesarza Montezumy z dnia 3 grudnia 2003 roku, wysłany o godzinie 11:07 na Listę dyskusyjną Cesarstwa> akapit trzeci i czwarty.
List Michała Miotke z dnia 13 listopada 2003 roku, wysłany o godzinie 19:16 na Listę Dyskusyjną Cesarstwa
List Cesarza Montezumy z dnia 6 grudnia 2003 roku, wysłany o godzinie 22:24 na Listę dyskusyjną Cesarstwa
List Michała Miotke z dnia 3 grudnia 2003 roku, wysłany o godzinie 17:29 na Listę Dyskusyjną Cesarstwa.
List Michała Miotke z dnia 25 września 2003 roku, wysłany o godzinie 11:56 na Listę Dyskusyjną Cesarstwa.
Strona Cesarstwa Aztec> Informacje o kraju> Dokładna Charakterystyka
List Bartłomieja Pędziwiatra z dnia 13 października 2003 roku, wysłany o godzinie 18:50 na Listę Dyskusyjną Cesarstwa
Cała korespondencja z Listy Dyskusyjnej Cesarstwa Aztec wysłana w dniach 12 września 2003 do dnia 23 grudnia 2003 roku