Jerzy Gołowanow

Natchnienie w Biblii

            Czytając tekst biblijny warto postawić sobie pytanie na temat jego wyjątkowości. Owszem, rozpatrujemy często Biblie jako zbiór utworów literackich, stosując metody filologiczne, historyczne, albo zapożyczone od literaturoznawstwa. Jednak tekst biblijny jest tekstem wyjątkowym. Wyjątkowością są tu walory religijne Biblii, dzięki którym stała się ona księgą świętą (czyli wyjątkową) dla wielu ludzi wierzących. Dlatego też mówi się, że Biblia jest księgą „natchniona przez Boga”. W aktualnym wykładzie zatem zwrócimy uwagę na podstawowe teksty, mówiące o natchnieniu i na ich implikacje dla teologii natchnienia.

Podstawowym tekstem na temat natchnienia biblijnego jest fragment 2 Tym 3, 14-17:

Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.”.

Zwrot „od Boga natchnione”(qeo,pneustojtheopneustos) jest w języku greckim jednym wyrazem i składa się z dwóch części: „Bóg”(qeo,jtheos) i „duch”(pneumapneuma). Można zatem wywnioskować, że dla autora powyższego tekstu w powstawaniu Pisma świętego podstawową była rola Ducha Bożego, dzięki któremu nie jest to zwykła opowieść, tylko pisma „które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie”(jw.). Ponadto, dzięki oddziaływaniu Ducha Bożego na autorów biblijnych jest to pismo „pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu”(jw.). Znamienne, że autor zwraca uwagę czytelnika szczególnie na walory poznawcze Pisma. Dla niego jest to księga, która naucza mądrości, prowadzącej ku zbawieniu. Jednocześnie jest to podręcznik dla nauczycieli, a celem jest tu doskonalenie się jednostki w celu czynienia dobrze.

            Warto zatem zadać sobie pytanie: w jaki sposób konkretnie dokonywało się natchnienie pism biblijnych. Oddziaływanie Ducha Bożego autorzy biblijni sprowadzają do pośredniczenia w dialogu Boga z człowiekiem. Widać to w następującym fragmencie:

Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna.” (Hbr 1, 1-2a)

            Autor streszcza historię Objawienia w zwrocie: „przemawiał niegdyś Bóg”. Wielokrotność tego działania Bożego oznacza stopniowość Objawienia, natomiast wzmianka o „różnych sposobach” sugeruje, że nie zawsze Bóg przemawiał tak samo. Przytoczony fragment wydaje się stawić znak równości pomiędzy Objawieniem przekazanego przez proroków a Ewangelią, co oznaczałoby, że nie ma Słowa Bożego „ważniejszego” i „mniej ważnego”, wszystko jest natchnione tak samo i jest takim samym Słowem Bożym. Potwierdzają to jeszcze bardziej słowa Chrystusa z Mt 5, 18: 

Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

            Dodaje Apostoł Paweł w 1 Kor 4, 6:

nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane

            Nie jest to bynajmniej przekonanie jedynie nowotestamentalne. W Starym Testamencie wyłączność i wyjątkowość Pisma była zaakcentowana równie stanowczo, jak np. w Pwt 4, 1-2:

A teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam.

            Podsumowując dotychczasowe rozważania, można dojść do wniosku, że autorzy biblijni rozumieli powstanie Pisma świętego jako proces wyjątkowego oddziaływania Boga na autorów, które dokonywało się za pośrednictwem Ducha Bożego, który sprawiał, że docierało do nich to, co Bóg mówił. Krótko mówiąc Bóg posyła Swojego Ducha, aby przekazał ludziom Jego wolę Jego słowo. Dlatego też mówiąc o teologii natchnienia nie da się pominąć teologii Słowa Bożego.

            Oddziaływanie Boga na człowieka autorzy biblijni postrzegali na wzór relacji: król – jego kraj, albo: król –jego poddani. Bóg, jako Władca wszechświata, jest w ich oczach Królem Najwyższym, Królem nad królami, Panem władców ziemskich. Podobnie jak król posługuje się w swoich rządach pośrednikami, którymi są jego słudzy, Bóg korzysta z usług ludzi, żywiołów i mocy ponadnaturalnych. Kontakt króla z wykonawcami jego woli realizuje się przez komunikację słowną w postaci rozkazów i poleceń. Tak samo Bóg rozkazuje swoim sługom aby kształtować człowieka zgodnie ze swoim planem. 

            Należy jednak zaznaczyć, że autorzy Biblii nie pomijają w swoim utworze kwestii współpracy słowa Bożego ze słowem ludzkim. Taka współpraca dokonuje się za pośrednictwem wybitnych jednostek, które były wybierane przez Boga na pośredników Jego słowa. Często nie da się wręcz odróżnić słowa Bożego od słowa ludzkiego, ponieważ w ustach „wybranych mężów”są one jednością nierozerwalną. Dzieje się tak niewątpliwie z powodu przekonania o natchnieniu słowa prorockiego.

Słowo Boże w Biblii posiada podwójny wydźwięk. Jest to zarówno polecenie Boga, jak i Jego działanie, zgodnie ze słowami Deutero-Izajasza: „Ledwie co wypowiem, już w czyn wprowadzone, ledwie myśl powziąłem, już wykonana” (Iz 46, 11). Często wola Boża, Jego słowa i wykonanie czynu są połączone ze sobą tak ściśle, że nie można ich od siebie odseparować. Słowo Boże jest więc w Biblii zarazem mową i czynem. Widać to dobrze również na gruncie językoznawczym. Wyraz hebrajski dawar – „słowo”, w zależności od kontekstu może oznaczać również: „rzecz” albo „sprawa”. Dlatego też natchnienie Biblii jest odpowiednikiem zjawiska, które nosi miano „Opatrzności”i oznacza proces kierowania światem przez Boga. Stało się to z powodu ewolucji instytucji proroków, którzy byli w Izraelu podstawowymi, jeśli nie wyłącznymi nosicielami Słowa Bożego. 

Na początku za proroka był uznawany człowiek, który głosił słowo, pochodzące od Boga i dotyczące przyszłości. Widać to w swoistym „teście”, któremu autor Księgi Powtórzonego Prawa poleca poddawać proroków w Pwt 19, 21-22:

Jeśli pomyślisz w swym sercu: «A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił?» - gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.

Taka koncepcja proroctwa pokrywa się zasadniczo z pokrewnymi zjawiskami, występującymi w tamtych czasach w innych krajach starożytnego Bliskiego Wschodu. Prorok więc był wieszczkiem, który głosił wyrocznie, ale odróżniało go od proroków innych narodów źródło jego wiedzy –słowo, pochodzące od Boga Izraela. 

W czasie nieco późniejszym funkcje proroka poszerzyły się o wykonywanie tych przepowiedni. Jest to logiczne, szczególnie na gruncie mentalności hebrajskiej. Dla Hebrajczyka wypowiedziane słowo nie tylko nazywa jakieś zjawisko, lecz także je kształtuje albo tez tworzy. Stworzenie świata, ukazane na początku Księgi Rodzaju dokonywało się przecież przez słowo. Tak samo Hebrajczycy żywili przekonanie, że człowiek żyje, dopóki ktoś pamięta jego imię, które stanowi swoistą „esencję” werbalną człowieka. Zatem i prorok, wypowiadając wyrocznie tym samym przyczyniał się do jej realizacji. Znamienne pod tym względem słowa z zakończenia Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 34, 10-12):

Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani [równy] we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić w ziemi egipskiej wobec faraona, wszystkich sług jego i całego jego kraju; ani równy mocą ręki i całą wielką grozą, jaką wywołał Mojżesz na oczach całego Izraela.

Jeszcze później wraz z pojawieniem się przekonania o odpowiedzialności narodu, a potem także i człowieka indywidualnego za swoje czyny wyrocznie prorockie stały się swoistym nauczaniem. Były to zapowiedzi sądu dla grzeszników i zachęty do poprawy, jak np. w Księdze Proroka Joela (Jl 2, 13):

Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli.

W ten sposób ukształtowały się podstawowe cechy nauczania prorockiego, które stało się swoistym kanonem wszystkich w ogóle tekstów biblijnych. Zatem mówiąc o natchnieniu biblijnym, trzeba mówić przede wszystkim o natchnieniu prorockim, ponieważ taką właśnie drogą powstawały księgi biblijne, które są zbiorem wyroczni, opisów wydarzeń i nauczania religijno-moralnego. 

Jak zatem dokonywała się komunikacja Boga z prorokiem, którego powinniśmy uznać za podstawowego pośrednika Objawienia. Charakterystyczny jest fragment z Księgi Liczb (Lb 12, 6):

Jeśli jest u was prorok, objawię mu się przez widzenia, w snach będę mówił do niego.

Wiązały się te „widzenia” ze swoistym stanem psychicznym proroka, który był nazywany „uniesieniem prorockim”:

I wyszedł Mojżesz, by oznajmić ludowi słowa Pana. Następnie zwołał siedemdziesięciu starszych ludu i ustawił ich wokół namiotu. A Pan zstąpił w obłoku i mówił z nim. Wziął z ducha, który był w nim, i przekazał go owym siedemdziesięciu starszym. A gdy spoczął na nich duch, wpadli w uniesienie prorockie. Nie powtórzyło się to jednak.

Widzenie, poparte użytym w nim imieniem Bożym (przeważnie w formie: „tak mówi Pan”) było uznawane za bezwzględnie obowiązujące, jak np. w sprawie widzenia Apostoła Pawła, który pod jego wpływem zmienił całkowicie swoje postępowanie i powiedział w Dz 26, 19:

temu widzeniu z nieba nie mogłem się sprzeciwić

Chociaż charakter natchnienia nie zmienia się w całym Piśmie, autorzy biblijni wyróżniają postaci dwóch proroków, których nauczanie posiada większą klarowność od innych proroctw.

Chodzi tu najpierw o Mojżesza, o który sam Bóg, przeciwstawiając innym prorokom, mówi w sposób następujący:

Twarzą w twarz mówię do niego - w sposób jawny, a nie przez wyrazy ukryte. On też postać Pana ogląda.” (Lb 12, 8)

Druga taką postacią jest Jezus Chrystus, o którym Bóg mówi w Mt 17, 5:

To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!

Poza tym Jezus w swojej najważniejszej mowie prorockiej – w Kazaniu na Górze zamiast przyjętego zwrotu: „tak mówi Pan” lub też „wyrocznia Pana” stosuje zwrot: „Ja wam powiadam”. Oznacza to bardzie bezpośredni dostęp słuchaczy do słowa Bożego.

Nic więc dziwnego, że za podstawę Starego Testamentu uznaje się przypisywany autorstwu Mojżesza Pięcioksiąg, a fundamentem Nowego Testamentu stały się opisy działalności i zbiory wypowiedzi Jezusa Chrystusa –Ewangelie.

Warto jednak zaznaczyć, że nie chodzi tu o mniejszy czy też większy stopień natchnienia, lecz o większą jasność wypowiedzi i bliższą relację proroka z Bogiem.

Na zakończenie należy więc stwierdzić, że natchnienie tekstów biblijnych stanowi złożony proces. Słowo Boże przechodzi przez łańcuch pośredników, co wymaga od czytelnika wysiłku, który polega na właściwym odczytaniu słowa Bożego w jego postaci pierwotnej. Od tego, czy w tym łańcuchu znajduje się, czy też nie wizja prorocka i od jej charakteru zależy klarowność w przekazywaniu słowa Bożego. Mimo wszystko należy uznać, że obecność natchnienia nie oznacza, że słowo Boże, przedstawione w Biblii jest łatwe do zrozumienia. Dystans, który dzieli człowieka od Boga powoduje przystosowanie słowa Bożego do możliwości ludzkiego umysłu. Dzieje się to w chwili przetworzenia wizji przez proroka. Charakter słowa Bożego w formie, w której do nas dotarło dobrze ilustruje tekst 1 Kor 13, 12:

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.

Połączenie natchnienia Bożego z twórczością ludzką w trakcie tworzenia Biblii czyni ją księgą bosko-ludzką, w której elementy boskie i elementy ludzkie przeplatają się ze sobą i zmuszają czytelnika do podjęcia poważnej pracy w celu właściwego odczytania przesłania ksiąg Starego i Nowego Testamentu.