Wiktor Koliński
Doktryna Judaizmu Modernistycznego
Podstawową doktryną Judaizmu jest wiara w jedynego Boga. Izrael odrzuca bowiem istnienie innych bóstw równorzędnych z Bogiem Izraela. Credo Izraela brzmi:
„Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym.” (Pwt 6:4)
Dlatego też nie można uznać Izrael, czy też naród żydowski za naród w potocznym znaczeniu tego słowa. Jest to wspólnota religijna i właściwie każdy człowiek może do niej przystąpić, jeśli akceptuje jej zasady. Wielokrotnie zdarzało się to w przeszłości. W okresie II w. p.n.e. do II w. n. e. istniał potężny ruch „prozelityzmu”, w ramach którego wielu Greków, Rzymian i przedstawicieli innych narodów przechodzili na judaizm. Ten ruch nie wygasł aż do dnia dzisiejszego.
Judaizm bynajmniej nie jest ruchem jednolitym. Obok judaizmu ortodoksyjnego, który zrzesza większość wierzących w Boga Izraela istnieje także judaizm konserwatywny i reformowany. Różnią się one od judaizmu ortodoksyjnego nieco łagodniejszą interpretacją Prawa.
Judaizm jako wyznanie, istniejące w naszych czasach pojawił się pod koniec I w. n. e., gdy została zniszczona całkowicie Świątynia w Jerozolimie i państwowość Izraela. Wtedy „uczeni w Piśmie” ze stronnictwa faryzeuszy stworzyli nowe formy pobożności, które zachowały się aż do dnia dzisiejszego. Ośrodkiem, centrum i miejscem czynności religijnych stała się synagoga, ale w zasadzie większość czynności kultycznych zostało przeniesiono na grunt życia codziennego i do domu rodzinnego. Brak ofiar, kapłaństwa i kultu doprowadził do koncentracji wyznawców judaizmu na jedynym elemencie religijności, który im pozostał – na Biblii Starego Testamentu, który nazywa się w języku hebrajskim Tanach (skrót od pierwszych liter nazw trzech części Biblii Starego Testamentu – Prawa (tora), Proroków (newijim) i Pism (ketuwim)). Przed zburzeniem Świątyni najważniejszą częścią religijności Izraela było składanie ofiar w Świątyni z okazji świat. Nakazy i zakazy owszem istniały, lecz były traktowane jako swoiste wyznanie wiary, nie zaś jako rzeczywiste nakazy. Poważnie traktowano jedynie prawo, dotyczące ofiar. Pojawiały się jednak głosy krytyki tej religijności, najpierw z ust proroków, a potem tez z ust faryzeuszy. Stronnictwo bowiem faryzeuszy nie było bynajmniej zgrają obłudników, jak jest to przedstawione przykładowo w Nowym Testamencie. Faryzeusze walczyli o to, aby wiara ludu była żywa, aby Bóg i jego prawo było obecne w życiu każdego człowieka, niezależnie od jego stanu i zamożności. Faryzeusze byli zwykłymi Judejczykami, przeważnie mieszkali w miastach i trudnili się rzemiosłem, dążąc do tego, aby przykładem własnego życia zachęcić swoich ziomków do przestrzegania prawa Bożego. Cały swój wolny czas faryzeusze poświęcali na studiowanie Słowa Bożego – Tanach, aby zgłębić jego tajemnice i być posłusznymi Bogu we wszystkim. Owszem, ich postawa często była zbyt ostentacyjna, lecz było to konieczne, aby inni ludzie mogli ich naśladować. Niejednokrotnie faryzeusze wchodzili w konflikt z władzą, albowiem nie wahali się ryzykować własnego życia, aby krytykować możnych i bogatych, a nawet samego króla, gdy uważali, że oni gorszą lud swoja postawą. Setki faryzeuszy zostało straconych tylko za panowania Heroda Wielkiego. W tym okresie (koniec I w. p.n.e.) pojawiły się w gronie faryzeuszy dwie szkoły, które miały podstawowe znaczenia dla rozwoju nie tylko judaizmu, ale też chrześcijaństwa i (pośrednio) – islamu. Były to szkoły Hillela i Szammaja. Pierwszy z nich stworzył doktrynę moralną, łudząco przypominającą moralne nauczanie Nowego Testamentu i pierwszych chrześcijan. On właśnie sformułował „złotą zasadę” i uważał, że całe prawo streszcza się w jednym nakazie: „będziesz miłował bliźniego jak siebie samego”.
Z kolei drugi z nich był znany ze swojej rygorystycznej postawy i od niego przykładowo wzięli chrześcijanie koncepcję nierozerwalności małżeństwa. Połączenie nauczania tych dwóch szkół stworzyło to, co się nazywa judaizmem współczesnym, a przynajmniej stanowi jego fundament, wciąż komentowany i interpretowany.
Faryzeusze koncentrowali swoje nauczanie w synagogach. Nie były to budynki sakralne, tylko domy zgromadzeń, w których czytano Biblię, śpiewano psalmy i nauczano. Nauczycielem mógł być każdy członek wspólnoty, wymagane była jednak dobra znajomość Pisma, taki człowiek jednak musiał utrzymywać się własnoręcznie. Każdy mógł w synagodze zabrać głos i podzielić się swoim rozumieniem prawa, albo dać świadectwo swojej wiary.
Gdy jednak istniała Świątynia, synagogi były uważane za namiastkę kultu, a faryzeusze stanowili margines życia religijnego w Izraelu w porównaniu z kapłanami i ich kultem.
Po zburzeniu Świątyni sytuacja uległa całkowitej zmianie. Faryzejska koncepcja pobożności, oparta na rygorystycznym wypełnianiu prawa i na nabożeństwach synagogalnych wyparła wszystkie inne formy i stała się jedyną obowiązującą. Obecność Boga w Świątyni ustąpiła miejsce obecności Boga w Jego Słowie. Dlatego też takim szacunkiem otacza się w synagogach zwoje Pisma, albowiem jest to jedyne miejsce, w którym człowiek może doświadczyć obecności Boga. Dlatego też nastąpiła zmiana w terminologii. Przed zburzeniem Świątyni mówiło się o miszkan (dosł. – „miejsce przebywania, zamieszkanie”, od czasownika szachan), określając Przybytek, z kolei później więcej się mówi o szechina (od tego samego czasownika, dosł. – „obecność, przebywanie”), określając tym pojęciem najczęściej obecność Bożą w Jego Słowie.
Judaizm ortodoksyjny przez zalecenie przestrzegania licznych nakazów i zakazów religijnych stara się w ten sposób wprowadzić każdego wyznawcę w obszar działania Boga. Żyjąc zgodnie ze Słowem Bożym, pojmowanym dosłownie, zdaniem judaizmu ortodoksyjnego, każdy człowiek może doświadczyć świętości Bożej. Ta świętość, czyli też obecność i działanie Boże przejawia się w Jego słowie. Gdy więc człowiek całym sobą – umysłem i czynem będzie „zanurzony” w Jego słowie, może żyć jako istota, stworzona na Boży obraz i podobieństwo, naśladować Boga, stając się Jego dzieckiem.
Judaizm modernistyczny, który powstał w Scholandii, pojmuje Pismo nie dosłownie, tylko zgodnie z mentalnością współczesnego człowieka, stara się nadążać za postępem i docierać do każdego człowieka. Judaizm modernistyczny unika mówienia o istocie Boga i o Jego przymiotach. W centrum zainteresowania judaizmu modernistycznego stoi człowiek z jego potrzebami, problemami i konkretnymi pytaniami, typu: „jak żyć?”, „jak dobrze czynić?”, „kim jestem?”. Teksty biblijne są przyjmowane zgodnie z ich istotą jako starożytne dokumenty, celem których było zrozumienie misterium człowieka i jego życia. Dlatego też judaizm modernistyczny korzysta ze wszystkich zdobyczy krytyki biblijnej, zarówno historycznej, jak i strukturalnej. Badając pismo chcemy się dowiedzieć, jakie przeżycia miał ich autor, co chciał powiedzieć nam – ludziom współczesnym, którzy żyją tu i teraz. Monoteizm judaizmu, o którym była mowa na początku wykładu, jest rozumiany jako jedność natury ludzkiej, która jest podstawą braterstwa i bliskości wszystkich ludzi na ziemi ze względu na stworzenie na obraz i podobieństwo Jedynego Boga. Dlatego też judaizm modernistyczny koncentruje się na dokładnej interpretacji tekstów biblijnych, albowiem sądzi, że w nich (ale nie wyłącznie) zawarta jest mądrość i wiedza starożytnych na temat natury człowieka. Właśnie w tekstach biblijnych szuka się rozwiązywania problemów współczesnych, jest to jednak możliwe jedynie przez dogłębne badanie tekstów, ich właściwy przekład z języków oryginalnych i adaptację do świata współczesnego. Judaizm modernistyczny sądzi, że czas zmienia wszystko – nakazy i zakazy, zasady i koncepcje, przekonania i światopoglądy. Dlatego też nie da się wciąż trzymać się starych zasad, muszą one bezwzględnie ulec zmianie. Z drugiej strony, każda starożytna zasada zawiera w sobie mądrość, której nie wolno zaprzepaścić, lecz trzeba ją odpowiednio zinterpretować, zmodyfikować i zastosować w konkretnym życiu.
Odrzucamy więc przekonanie, że są prawa niezmienne. Uważamy, że cały świat jest w ustawicznym ruchu. Wszystko się zmienia i w tym zmieniającym się świecie żyje człowiek, nieraz zagubiony i pełny cierpienia. Dlatego też to, co możemy powiedzieć o Bogu i o rzeczywistości nadprzyrodzonej nie jest tak ważne jak pomoc człowiekowi w jego zmaganiach z samym sobą. Koncepcje bowiem Boga zmieniały się równie często jak się zmieniał świat. Te zmiany dobrze są widoczne w Biblii. Nie jest więc ważne, kim jest Bóg, nie możemy bowiem doświadczyć Jego natury w naszym życiu, lecz to, kim jest człowiek i jaka drogą powinien iść.
Judaizm modernistyczny dąży do zapewnienia swoim wyznawcom warunków duchowego rozwoju. Każdy posiada w tym rozwoju duchowym absolutna wolność, nie ma bowiem jednakowych dróg do doskonałości i nikt nie może nikomu wskazać, jaka drogą ma on podążać. Może powstać jednak pytanie: czym więc judaizm modernistyczny różni się od innych wyznań religijnych. Otóż, podstawową różnicą jest to, że opiera się on na Biblii Starego Testamentu jako na źródle swojej inspiracji w połączeniu z wielowiekową tradycją judaizmu, z jego kulturą i językiem.