Wstęp do świadomego śnienia v1.0


Przeciętnie człowiek przesypia około 1/3 swojego życia. Dla 60-cio latka to 20 lat. Wciąż nie wiemy dlaczego musimy spać, jednak robimy to jak i inne zwierzęta posiadające mózg. Pomijając znaczenie dla fizjologii, sen wydaje się dużą stratą czasu - pozbawione sensu złudzenia nie mające związku z twardą rzeczywistością. Jednak nie musi tak być. Sen może się okazać największą przygodą Waszego życia, a to dlatego, że możliwy jest do osiągnięcia stan świadomego snu.

Świadomy sen (ang. lucid dream - LD) to, najprościej mówiąc, sen w którym jesteśmy świadomi tego, że śnimy. To jednak jest zbyt duże uproszczenie, dlatego postaram się wytłumaczyć to zjawisko dokładniej. Zacznijmy od uczuć: w LD czujecie dziwny rodzaj ekscytacji wynikający ze świadomości, iż Wasze ciało leży na łóżku, podczas gdy Wy zwiedzacie krainę swojego umysłu biegając, skacząc czy latając. Wasza radość wynika też z faktu kontroli nad własnym ciałem i otoczeniem. To jest sen! Możesz w nim robić co tylko zechcesz, o czym tylko marzysz. Nie będe jednak upiększał faktów - poziom kontroli nie jest stały: raz możesz "przenosić góry", innym razem jesteście sparaliżowani ze strachu. Na szczęście "średni" poziom kontroli można zwiększyć - wymaga to tylko nie wyczerpujących (wręcz przeciwnie!) ćwiczeń.

Sen to kraina podświadomości. W LD podświadomość spotyka świadomość. Jest to wspaniała okazja do poznania samego siebie: swojej wiary, swoich pragnień, swoich nieodkrytych talentów i nieograniczonych możliwości. To są najbardziej szczytne, teraz zaczynają się schody ;) W LD można rozkoszować się jedzeniem, piciem (każdego rodzaju ;)). Możesz kreować ludzi i otoczenie, fascynować się cudownymi krajobrazami i seksem, który ma naprawdę zupełnie inny wymiar, gdyż Wasze najskrytsze marzenia się spełniają, a specyfika LD powoduje, że doznania są o wiele intensywniejsze i wspanialsze.

Myślę, że ostatnim argumentem przekonałem największych leni, że warto ;) (To jest zawsze bardzo silnym bodĽcem - pamiętajcie o tym!) Szczególnie, że praca nad snem nie jest trudna ani czasochłonna. Wymaga raczej skupienia, koncentracji i przede wszystkim motywacji, gdyż to ona jest zawsze motorem naszych działań. Musicie więc naprawdę chcieć mieć świadome sny, a na pewno się uda.

Przedstawię na początek dwie podstawowe techniki.

  1. Księga snów to zeszyt, notatnik, cokolwiek w czym można zapisać sen. Podstawowe zadanie Księgi to polepszenie zapamiętywania snów, a także powiedzenie umysłowi: "Moje sny są ważne i masz się nimi interesować!" Po 2 tygodniach zauważycie poprawę pamięci snów. Trochę wprawy i zauważycie inne możliwości Księgi czy też Dziennika snów. Sny zapisujcie od razu po przebudzeniu. Wspomnienia tylko wydają się trwałe, bardzo szybko ulatują z pamięci. Z tego powodu odradzam używanie jako Dziennika pliku w komputerze. Nawet jeśli zostawiasz go włączonego, nie zawsze chce się do niego podejść, a zeszyt i długopis zawsze można położyć gdzieś w pobliżu. Choćby pod poduszką. Jeszcze jedno: zapisuj tyle, ile pamiętasz, nawet uczucia czy pojedyncze obrazy. Przypominanie sobie wszystkiego od końca jest zupełnie naturalne, nie przejmujcie się tym. Jeśli np. zaspałeś i naprawdę się śpieszysz, zapisz kilka kluczowych słów. Pomocne może być też poleżenie przez chwilę po obudzeniu się, nie otwieranie oczu nawet i próba przypomnienia sobie całego snu od końca do początku. Wtedy wstajemy i spisujemy w normalnej kolejności.
    Sama Księga jednak to nie wszystko. Trzeba zapamiętywać sny by móc je tam wpisywać. Podstawowa rada to nie rzucać się na łóżko i momentalnie zasypiać, tylko dać sobie 5-10 minut przed snem, by wyciszyć umysł i ciało. Powtarzaj sobie: "Zapamiętam swój sen!" Niech to będzie ostatnia rzecz, o której pomyślisz. Rano po obudzeniu też nie wyskakujcie z łóżka jak dzicy, tylko starać się w spokoju odtworzyć sen. Kiedy już to zrobimy - wyskakujemy i zapisujemy ;)

  2. RT (ang. reality check) - test rzeczywistości. Polega on zadawaniu sobie w ciągu dnia pytania w stylu: "Czy to jest sen?" i dokładnemu przyjrzeniu się rzeczywistości: Czy jest odpowiednia pora roku? Czy jest coś w moim otoczeniu, czego nie mogę wytłumaczyć? Podczas snu nie zdajemu sobie sprawy ze swojego stanu, gdyż nigdy się nad nim zastanawiamy. Wyrobienie w sobie takiego nawyku pozwoli na zadawanie tego pytania w ciągu snu. A wtedy zorientujemy się, że śnimy. Wyrobienie w sobie nawyku trwa ok. 3-4 tyg., w tym czasie należy robić RT możliwie często, co godzinę, a nawet co 20 minut.
    Podczas RT warto zwrócić uwagę na takie szczegóły jak:

W tego typu testach bardzo przydaje się Księga Snów. Jeśli uzbierałeś kolekcję 20-30 snów, przeczytaj je ponownie, wyszukując najczęściej powtarzające się elementy, np. twój pies. Teraz ile razy zobaczysz swojego psa, rób RT.

Zajmijmy się jeszcze na chwilę pamiętaniem snów. Otóż jedni nie mają z tym żadnych problemów, inni z kolei uważają, że nic im się nie śni - ci drudzy tak naprawdę mają tyle snów co inni, kłopot mają właśnie z ich zapamiętaniem. Na początku może trochę teorii. Podczas snu mózg ludzki przechodzi przez szereg faz. Nas teraz najbardziej interesuje faza REM (ang. rapid eye movement - szybkie ruchy oczu - oczy pod powiekami pzresuwają się od lewa do prawa i z powrotem). To wtedy właśnie śnimy i tylko kiedy budzimy się w tej fazie możemy zapamiętać sen.

Trzeba zatem uregulować sen w taki sposób, aby z łatwością budzić się w REM. Zalecam przede wszystkim chodzenie spać i budzenie się o stałych porach. Podczas snu mózg przechodzi cały cykl faz zależnych od czasu. Jeśli zmieniamy długość i miejsce naszego snu w czasie zmieniamy też czas występowania interesującej nas fazy. Jako motywację mogę jeszcze dodać, że REM jest fazą, z której najłatwiej się obudzić, gdyż jest najbardziej podobna pod względem fizjologicznym do stanu czuwania (czyli "obudzonego") - zauważcie, że czujecie się najlepiej wyspani, kiedy pamiętacie sny.

Kolejną techniką, bardzo pomocną przy dalszej pracy ze snami jest relaksacja. W ostatnich czasach ludzie są coraz bardziej zalatani, co owocuje stresem, także we śnie. Człowiek zabiera problemy ze sobą do sypialni, budząc się rano znowu pędzimy do pracy czy szkoły i koło się zamyka. Relaksacja pozwala na uniknięcie tego typu problemów. Ćwiczcie ją przed snem lub kiedy tylko macie ochotę.


Połóż się wygodnie, najlepiej na plecach, z rękoma ułożonymi swobodnie wzdłuż ciała. RozluĽnij się. Pomóc może napięcie na krótką chwilę poszczególnych mięsni. Teraz zacznij myśleć o poszczególnych częściach ciała, wyobraĽ sobie, jak napływa do nich ciepło. Kiedy już całe ciało jest rozluĽnione, zacznij uspokajać myśli. Zadaj sobie pytanie: "O czym teraz myślę?" Zauważcie, że w pewnym momencie mózg musi przez chwilę nic nie "mówić", żeby "posłuchać" o czym "mówi". I taki stan postarajcie się jak najdłużej utrzymać.

W tym całym ambarasie chodzi o doprowadzenie do takiego stopnia zrelaksowania, by nie można było określić dokładnie położenia ciała i utrzymywanie stanu zawieszenia między jedną myślą a drugą. Pod tygodniu, dwóch powinniście zauważyć dużą różnicę w pamiętaniu snów. Sny są dłuższe, bardziej kolorowe i wyraĽne. No a poza tym pamięta się ich więcej.

To wszystko na dziś. Następnym razem napiszę o innych technikach wywoływania świadomego snu. Cześć!