Gmach Narodów

Pełna wersja: Postanowienie SG OPM ws. PK Rotria
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
1. Wobec faktu, że obowiązujący traktat Rotria - Elderland wskazuje, iż Rotria nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej, co jest istotnym atrybutem niepodległości i suwerenności, stwierdzam, iż delegacja Rotrii w OPM nie ma umocowania prawnego i nie może brać udziału w głosowaniach w OPM.
2. Ponieważ strony wskazanego wyżej traktatu wykazały wolę jego renegocjacji, działania w sprawie przyszłości Rotrii w OPM zostaną podjęte przez Sekretarza Generalnego nie wcześniej niż za 2 tygodnie, czyli nie wcześniej niż 1 maja 2009 r.
3. E tym czasie delegacja Rotrii może brać udział w dyskusjach na forum OPM.
Wobec przedstawienia nam traktatu PK Rotria - Elderland, nie budzącego wątpliwości co do suwerenności i niepodległość PK Rotria, sprawę uznaję za nieaktualną.
Totalny bezsens, czyli jak zapisze w "konstytucji" że każdy obywatel Erboki ma prawo reprezentowania samego siebie/swojego mieszkania/miasta itp to każdy z nich dostanie swój głos w OPM? - to pytanie retoryczny, wręcz nie chce na nie odpowiedzi...
To pytanie retoryczne, ale na nie odpowiem. Obywatel - pojedyńczy człowiek - NIE JEST wirtualnym państwem i nigdy nim nie będzie. PK Rotria JEST wirtualnym państwem i były jedynie wątpliwości co do tego, czy samodzielnie prowadzi politykę zagraniczną. Nowa formuła traktatu te wątpliwości rozwiała.
Prawnie - tak. Oficjalnie prowadzi niezależną politykę zagraniczną i wymagania są spełnione. Jednakże jasne jest, że de facto obecna forma traktatu ma za zadanie jedynie maskować uzależnienie Rotrii od Elderlandu, a nie określać faktycznie istniejące między tymi państwami stosunki. Nie postuluję pozbawiania Rotrii członkostwa, skoro już niechlubnie przeczekaliśmy zmianę traktatu - niech zostanie. Natomiast apeluję o chociaż odrobinę szczerości.
(05.05.2009 17:49)Alojzy Pupka napisał(a): [ -> ]Prawnie - tak. Oficjalnie prowadzi niezależną politykę zagraniczną i wymagania są spełnione. Jednakże jasne jest, że de facto obecna forma traktatu ma za zadanie jedynie maskować uzależnienie Rotrii od Elderlandu, a nie określać faktycznie istniejące między tymi państwami stosunki. Nie postuluję pozbawiania Rotrii członkostwa, skoro już niechlubnie przeczekaliśmy zmianę traktatu - niech zostanie. Natomiast apeluję o chociaż odrobinę szczerości.

Sugeruje Ekscelencja, iż Rotria jest nieoficjalnie uzależniona od Królestwa Elderlandu. Jednakże jakie Ekscelencja widzi przesłanki na to wskazujące? Wcześniej, gdy padły oskarżenia, że Królestwo Dreamlandu wpływa "de facto" na postępowanie Zjednoczonego Królestwa Brugii, jakoś definitywnie zostały one przez przedstawicielstwo Wandystanu odrzucone.

Jako przedstawiciel Królestwa Elderlandu mogę jedynie po raz kolejny zapewnić, że zarówno rzeczywiście jak i prawnie, Państwo Kościelne Rotria jest od nas niezależne. Traktat unijny łączący nasze państwa zakłada wyłącznie podwójne obywatelstwa, współpracę (dobrowolną i równorzędną) na arenie międzynarodowej, tytuły szlacheckie i naukowe obowiązujące na terenie obu państw objętych Unią oraz współpracę na polu kultury/oświaty/sportu. Natomiast sugerowanie, iż delegacje rotryjska i elderlandzka potwierdzają nieprawdę, gdy mówią o tym jak sytuacja rzeczywiście wygląda, uważam za oszczerstwo.
Wymienione przez WE dziedziny to dość istotna część aktywności państw wirtualnych. Praktycznie niemal cała, poza samą polityką zagraniczną. Poza tym poprzedni traktat zakładał również jednolitą politykę zagraniczną. Nie wierzę w przestawienie się w ciągu dwóch dób dyplomacji rotryjskiej z poprzednich - zależnych torów, na nowe - niezależne. Poza tym padające w traktacie stwierdzenie o wystosowywaniu wspólnego stanowiska za granicą brzmi co najmniej nieswojo obok zapewnień o niezależności. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy wszelkie inne sfery życia publicznego zostały w zasadzie połączone. O ile ktoś odebrał moje słowa jako oskarżenia - wyjaśniam, że pozwalam sobie jedynie na wyrażenie swojego niepokoju.
Wcześniej rotryjską pol. zag. prowadził Lord Podkomorzy. Teraz, Rotria i Elderland będą się starać prowadzić taką samą pol. zag. - obydwa mają równe głosy w tej polityce. I nie muszą się zgadzać we wszystkim. Jeżeli nie dojdą do komromisu, przedstawiają własne stanowiska. Pańskie oskarżenia są bezpodstawne.
JE tow. V. Zepp napisał(a):[...] Rotria i Elderland będą się starać prowadzić taką samą pol. zag. - obydwa mają równe głosy w tej polityce. I nie muszą się zgadzać we wszystkim. Jeżeli nie dojdą do komromisu, przedstawiają własne stanowiska.
Rozumiem, że tak wynika z traktatu. Chciałbym wierzyć, że tak jest i będzie w rzeczywistości. Nikogo nie oskarżam, tylko taka wizja (dwa państwa scalone niemal we wszystkim poza polityką zagraniczną, a mimo to prowadzące ją suwerennie) wydaje mi się dosyć utopijna.

JE tow. V. Zepp napisał(a):Pańskie oskarżenia są bezpodstawne.
Może to i nieładnie będzie świadczyć o mnie, bo to tak jakbym sugerował WE nieuważne czytanie, ale mimo wszystko zacytuje sam siebie:
Cytat:O ile ktoś odebrał moje słowa jako oskarżenia - wyjaśniam, że pozwalam sobie jedynie na wyrażenie swojego niepokoju.
Cytat:Nikogo nie oskarżam, tylko taka wizja

Nie, nie oskarża Brat. Ale Brat wysuwa takie insynuacje, które szkodzą zarówno Rotrii jak i Elerlandowi.
Stron: 1 2
Przekierowanie