Gmach Narodów

Pełna wersja: Orędzie SG OPM
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wasze Cesarskie Mości, Wasze Królewskie Mości, Wasze Książęce Mości,
Ekscelencje Prezydenci i Premierzy, Ekscelencjo Patriarcho, Ekscelencje Władcy Państw,
Ekscelencje Ministrowie, Ekscelencje Ambasadorowie,
Szanowni Państwo!

Gdy kilka lat temu ktoś z ówczesnej "Wielkiej Trójki" - Dreamlandu, Scholandii i Sarmacji - wpadł na pomysł, by zaproponować mi funkcję Sekretarza Generalnego OPM, przeszedłem szczególną procedurę. Szczególnie zapamiętałem rozmowę telefoniczną z ówczesnym Królem Scholandii, który zażądał ode mnie przyrzeczenia bezstronności i szczególnej aktywności w OPM. I ja mu te przyrzeczenie dałem. Przyrzeczenia tego się trzymałem, trzymam i jak długo będę w OPM pozostanę maksymalnie bezstronny i (w miarę możliwości) aktywny.
Przeżywaliśmy rozmaite kryzysy. Głównie polegające na znikaniu ważnych dla OPM osób, a zwłaszcza Zastępców SG. I nie były to takie rezygnacje, jak Thorgautra Svenssona: nie, Zastępcy byli powoływani - i po prostu nie działali. Bywały i dramatyczne spory wewnętrzne.
Teraz mamy kolejny kryzys. Ale o zupełnie innym charakterze. Wynika bowiem nie z braku aktywności - a przeciwnie, z niespotykanej aktywności co najmniej jednej osoby. I ja się z tego kryzysu cieszę!

Ekscelencje!

Ja się nie obawiam zawirowań w OPM. Nie boję się odwołania mojej osoby z funkcji SG OPM - sekretarzowanie to sporo pracy i wiele pretensji od licznych osób, a raczej niewiele zaszczytów. Ja się nie muszę podpierać sekretarzowaniem w OPM!
Co więcej: znacie mnie. Wiecie doskonale kim jestem, można do mnie w każdej chwili zatelefonować, ba! przyjść i się spotkać - BTW cieszyłem się bardzo z niedawnej wizyty jednego z Monarchów! Taka jest moja reguła funkcjonowania - ja chcę być rozpoznawalny i działam w pełni jawnie i otwarcie.
Jedyne czego się obawiam, to braku aktywności samego OPM. Skoro więc pojawiają się aktywni Reprezentanci - brawo!
Możemy się nie zgadzać - ale zawsze możemy współpracować dla dobra Organizacji. Jestem otwarty na współpracę, ale szczerą - tzn. nie tak, że z jednej strony ktoś zapewni mnie o chęci współdziałania, a z drugiej będzie próbował przeszkodzić moim działaniom. Albo - albo. Wolny wybór.

Szanowni Państwo!

Spróbujmy ten kryzys przekształcić w coś, co pomoże w rozwoju Organizacji! Działajmy razem! Nie spierajmy się o coś, co jest niepotrzebne!
Ja bardzo na to liczę.
Szczerze mówiąc, nie wiem do końca, o co chodzi. Spory były, są i będą. Polityka to nie głaskanie po główkach, sytuacje kryzysowe są bodźcem do działania. Faktycznie, trudno śledzić wszystkie wątki, kiedy pojawia się zbyt wiele wpisów, ale jest to do ogarnięcia. Z Sekretarzem wiele razy się nie zgadzałem, ale uważam, że do odwołania ze stanowiska może dojść dopiero po przegłosowaniu większością głosów odpowiedniego wniosku, a nie powinno to mieć miejsca ze względu na ataki personalne itp.

Dopóki Sekretarz Kościński pełni najwyższą funkcję w OPM życzę mu chęci do działania.
I ja również przyłączam się do życzeń przedmówcy. Domyślam się, że bycie Sekretarzem Generalnym to wiele pracy.
Ekscelencjo Dekameronie, Eminencjo Kardynale! Działamy wszyscy dla dobra wspólnego, jakim jest OPM... oby skutecznie! Będę tu tak długo, jak zechcą tego Członkowie OPM, a spory są pożyteczne, zgadzam się z Ekscelencją Dekameronem!
Przekierowanie