W związku z niepokojącymi
doniesieniami z Anhaltu, w celu zabezpieczenia pokoju i uniknięcia eskalacji napięć, a także uspokojenia ludności Anhalckiej, głównodowodzący Sarmackiej Armii Ludowej wydał
rozkaz utworzenia Garnizonu miasta st. Wielki Anhalt, a także umocnienia płd wybrzeża Anhaltu.
(04.06.2010 23:08)Marek Lepki napisał(a): [ -> ]W związku z niepokojącymi doniesieniami z Anhaltu, w celu zabezpieczenia pokoju i uniknięcia eskalacji napięć, a także uspokojenia ludności Anhalckiej, głównodowodzący Sarmackiej Armii Ludowej wydał rozkaz utworzenia Garnizonu miasta st. Wielki Anhalt, a także umocnienia płd wybrzeża Anhaltu.
Na forum agresorów jest zupełnie pusto:
http://stołock.cba.pl/forum/index.php. To jakaś nano-yoyonacja?
Owszem;D
Relacja z frontu
Niestety nawet na takie pseudo agresje należy reagować. Władza Ludowa odrąbie każdą rękę nań podniesioną. Choćby to był ręka yoyofajtera.
Ekscelencje,
Mimo, że akcja zbrojna w czasie Powstania Skavlandzkiego była nieco... bardziej widowiskowa (bez ujmy dla Sarmackiej Armii Ludowej), wróg był zdecydowanie ciekawszym "kompanem" do prowadzenia kampanii, a Feldmaschall Freiherr von Rabl zdolnościami dowódczymi prześciga niemal wszystkich (tak donoszą przynajmniej jego podwładni z czternastego korpusu), to jednak należą się ogromne gratulacje.
Dlaczego? A dlatego, że - jak się okazuje - działania zbrojne mogą być interesującym elementem naszego życia, nawet bez ogromnego systemu militarnego, który czasem się postuluje. Zresztą, bez niego są chyba ciekawsze, wszak wymagają wielkiej wyobraźni. Nie, żebym był negatywnie nastawiony do szczęśliwie pozostających przy życiu żołnierzy i cywilów obydwu stron, ale prywatnie mam taką cichą nadzieję, że będzie coś więcej ;-).
Osobiście nie jestem zwolennikiem fabularyzacji w mikroświecie, ale jeśli ktoś lubi tego typu urozmaicenia - nie mam nic przeciwko. Byle były na poziomie, a ten warunek wojny skavlandzka i anhalcka spełniają.
Na razie rozpatrujemy różne scenariusze. Nie ma jeszcze decyzji. Byliśmy mimo wszystko przekonani, że ten wyspiarski watażka powstrzyma się jednak przed agresją zobaczywszy z jaką potęgą ma do czynienia... Przeceniliśmy jednak jego rozsądek...
O ewentualnych dalszych wydarzeniach będę na bierząco informował. Zapraszam również na Wande

W ostatnim czasie to już drugi konflikt. Pierwszy był w Okoczii, ale już chyba wygasł...
Ekscelencja raczył zapomnieć o Powstaniu Skavlandzkim ;-). Choć faktycznie - zdecydowanie za mało wiemy o konflikcie w Okoczii.
Mamy na myśli obecny konflikt wewnętrzny (z Bobrami z Winktown) czy ten dawny, ze Słomagromem?