07.07.2010, 12:31
Zgodnie z zapowiedzią w innym wątku, chcę rozpocząć dyskusję na temat: w którym miejscu agresja słowna staje się "przemocą, rozumianą jako wrogie działanie powodujące szkody dla Członka Organizacji, lub groźbą jej użycia".
Spróbuję zastosować metodę wykluczania.
- Sprawa nie dotyczy wypowiedzi osób prywatnych,
- Sprawa nie dotyczy takich wypowiedzi funkcjonariuszy państwowych, które są po prostu krytyką innego państwa.
Pytanie, czy jeśli krytyka zamieni się w oczernianie, bądź jest to zmasowany atak propagandowy, czy będzie to "wrogie działanie powodujące szkody dla Członka Organizacji"? Wg. mnie - tak.
A więc - krytyka "po przekroczeniu pewnego progu" jest sprzeczna z Kartą OPM.
Idźmy dalej. Deklarowane przez jakieś państwo działanie, w rodzaju "wirtualnego ataku wojskowego", też jest sprzeczne z Kartą OPM. Podobnie będzie to wirtualne (tzn. opisywane) bezprawne przetrzymywanie obywatela innego państwa, torturowanie go i zabijanie.
Oczywiście, to wszystko jest moją interpretacją; powinniśmy stworzyć Konwencję w tej sprawie lub przyjąć uchwałę OPM... to wymaga dyskusji, o którą proszę!
Spróbuję zastosować metodę wykluczania.
- Sprawa nie dotyczy wypowiedzi osób prywatnych,
- Sprawa nie dotyczy takich wypowiedzi funkcjonariuszy państwowych, które są po prostu krytyką innego państwa.
Pytanie, czy jeśli krytyka zamieni się w oczernianie, bądź jest to zmasowany atak propagandowy, czy będzie to "wrogie działanie powodujące szkody dla Członka Organizacji"? Wg. mnie - tak.
A więc - krytyka "po przekroczeniu pewnego progu" jest sprzeczna z Kartą OPM.
Idźmy dalej. Deklarowane przez jakieś państwo działanie, w rodzaju "wirtualnego ataku wojskowego", też jest sprzeczne z Kartą OPM. Podobnie będzie to wirtualne (tzn. opisywane) bezprawne przetrzymywanie obywatela innego państwa, torturowanie go i zabijanie.
Oczywiście, to wszystko jest moją interpretacją; powinniśmy stworzyć Konwencję w tej sprawie lub przyjąć uchwałę OPM... to wymaga dyskusji, o którą proszę!