JKM Vilander napisał(a):1) Jaką funkcję pełnią sms-y w Waszym kraju? Co się dzieje z tymi pieniędzmi za sms-y, które do Was wpływają? Pan jako admin i pracownik zatrudniony przez firmę Solpeo powinien to wiedzieć.
Wasza Królewska Mość, Markusie I Vilander.
Przedstawiciele gremium wykonawczego Republiki Wirtualnego Świata nigdy nie ukrywały ani też nie tuszowały występowania "usług" SMS w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata. Występuje w naszym systemie informatycznym "Sklep diamentowy" który to został stworzony by umożliwić osobom zamieszkującym Republikę Wirtualnego Świata, kupowanie opcji dostępnych dotychczas poprzez SMS oraz za pośrednictwem przelewów bankowych. Z punktu widzenia utrzymania serwera bardziej jest opłacalne pozyskiwanie środków pieniężnych od mieszkańców za SMS gdyż niemalże każdy człowiek w dzisiejszym świecie posiada telefon komórkowy.
SMSy oraz przelewy bankowe mają charakter dobrowolny, a nie wysyłanie SMSów oraz nie dokonywanie przelewów poprzez system transakcji bankowych w żaden sposób nie uniemożliwia egzystencji w Republiki Wirtualnego Świata.
Służby informatyczne Republiki Wirtualnego Świata gromadzą realne środki finansowe które są zbierane non stop (za sprawą usługi SMS) w trakcie dobrowolnej zbiórki na opłacanie domeny i serwer Republiki Wirtualnego Świata oraz pochodzące z reklam Google AdSense zamieszczonych na stronach internetowych/podstronach Republiki Wirtualnego Świata a także od innych reklamodawców. Dokładne informacje co do zbiórek pieniędzy za sprawą sms i przelewów są zamieszczone na stronach Republiki Wirtualnego Świata (wraz z numerami i treścią SMS na które można wysyłać SMSy, oraz numerem konta bankowego na które można wpłacać pieniądze) są dostępne na stronach:
http://www.wirtualny-swiat.com/index.php...ileName=68 oraz w "diamentowym sklepie" jeżeli dotyczy usług SMS.
W pierwszej kolejności ze zgromadzonych środków pieniężnych, za środki te opłacamy serwer. Techniczne potrzeby systemu informatycznego świata są ogromne aby cały mechanizm został podstawiony na 'pierwszym lepszym' serwerze od 'pierwszego lepszego' dostawcy. Wymagało to czteroletniego oszacowania, przy czym dostawcy parokronie byli zmieniani. Zawsze rozważaliśmy różne opcje — zarówno skorzystanie z oferty firm polskich i zagranicznych. O serwerach darmowych "cba.pl", "boo.pl" oraz innych podobnych nie ma mowy i nigdy nie będzie.
Dzięki ofiarności mieszkańców, służby informatyczne Republiki Wirtualnego Świata mogą wyboru dokonywać ze spokojem, będąc pewni, iż do "X" dnia każdego miesiąca opłaty za serwer, domeny, etc. zostaną uregulowane gdy wygasa termin opłacenia naszej struktury informatycznej. Cały czas zapewnia się więcej spokoju, aby mieszkańcy Republiki odczuwali większy komfort życia.
W drugiej kolejności ze zgromadzonych środków zostają również opłacane reklamy Republiki Wirtualnego Świata na różnych portalach. Ten element kosztów jest kosztem stałym, i tani nie jest.
Zgromadzone fundusze stanowią wspólną własność Republiki Wirtualnego Świata. Są głosy nie od dziś sporne w tej materii, ale wiemy doskonale, iż mało rzeczy na tym świecie wywołuje tak duże emocje, jak pieniądze. Cały czas pojawiają się różne pomysły odnośnie tego, w jaki sposób można spożytkować zgromadzone środki. Nie czuję się w najmniejszym stopniu uprawniony do tego, aby osobiście o tym decydować. Prezydent Republiki Wirtualnego Świata jest poinformowany i wie, że rząd powinien dokonać regulacji prawnych z zakresu zarządzania systemem informatycznym, administracji etc. Rząd o wszystkim decyduje co jest i będzie znajdowało się w systemie informatycznym Republiki Wirtualnego Świata jako zwieńczenie procesu legislacji, tj. przeniesienie postanowień zawartych w ustawie w system. Od tego są programiści na usługach rządu. Również ta sprawa wymaga regulacji.
Ja swoją rolę postrzegam jako rolę osoby, której zadaniem jest zapewnienie organizacji zbiórki, zabezpieczenie zgromadzonych środków oraz podjęcie decyzji w sprawie celów pierwszorzędnych — czyli wyboru serwera oraz opłacenia domeny. Jeżeli sami ofiarodawcy nie postanowią inaczej, proporcjonalnie do wpłaconych sum, pieniądze będą leżały na koncie do czasu, gdy nie pojawi się kolejna potrzeba opłacenia serwera lub przedłużenia ważności domeny. Sam jestem programistą i działam dla dobra Republiki Wirtualnego Świata jako dobrowolny programista oraz obywatel. Nie tylko Republice Wirtualnego Świata pomagałem w sprawach informatycznych. Trzeba po prostu kochać swoją pasję.
Czynię to zastrzeżenie, aby była jasność co do spraw zasadniczych. Po pierwsze, środki stanowią własność wspólną. Po drugie, środki nie zostają przeznaczone na inne cele, niż serwer i domena, reklama oraz promocja jeżeli ofiarodawcy nie postanowią inaczej. Po trzecie, organ władzy państwowej są zobowiązani moralnie aby w końcu sprawy informatyczne uregulować.
Sądzę skądinąd, że i takie podejście do spawy jest bardziej zgodne z wolnościowym charakterem naszego państwa.
Wasza Ekscelencjo, Markusie I Vilander.
Ku Pana zdziwieniu nie jestem zatrudniony w firmie o której WE miała okazję wspomnieć w pytaniu. Jest to nie prawda - żadnej umowy nigdy nie podpisywałem.
JKM Vilander napisał(a):2) Jaki ma cel wystawianie publiczne numeru konta do realnego banku, który znajduje się w realnym Krajowym Rejestrze Sądowym?
Odpowiedzi udzieliłem w pytaniu pierwszym.
JKM Vilander napisał(a):3) Jakie są zależności pomiędzy witryną, na której się znajduje RWŚ, a firmą Solpeo, która niby nie ma nic wspólnego z RWŚ?
Wyjaśnię to tak: jeżeli ktoś chce postawić swoją stronę na serwerze płatnym to co musi uczynić? Ano właśnie, kupuje serwer od dostawcy jakiego znajdzie i zgodzi się na warunki jakie zostaną postawione. U nas jest podobnie tylko, że jest to bardziej rozbudowane. Firma Solpeo sp. z o.o. jest dzierżawcą serwera od dostawcy którego zakupiła (serwer), natomiast Republika Wirtualnego Świata dzierżawi serwer ale od Solpeo sp. z o.o.
Z przyjemnością komunikuję, że w ciągu najbliższych dni regulamin który mieszkańcy są zobowiązani zaakceptować aby móc dołączyć do społeczności Republiki Wirtualnego Świata - zostanie zniesiony na rzecz akceptacji Konstytucji oraz innych najważniejszych ustaw w państwie.
JKM Vilander napisał(a):4) Czy firma Solepo starała się o dotacje z Unii Europejskiej, a pieniądze, które rzekomo otrzymaliście poszły na zaległe pensje administratorów(programistów)?
Firma Solpeo sp. z o.o. (nie jak WE napisała Solepo) starała się o dotację z Unii Europejskiej na rzecz stworzenia gry internetowej, jednakże te starania o uzyskanie dotacji nie ma nic wspólnego z Republiką Wirtualnego Świata. Po pierwsze nie jesteśmy grą, po drugie frma Solpeo zamierza stworzyć grę.
Uprasza się aby WE nie insynuowała rzeczy które są nieprawdziwe tj., że programiści są opłacani a środki Unijne miałyby zostać spożytkowane w innym celu aniżeli firma Solpeo zgłosiła we wniosku o dotacje.
JKM Vilander napisał(a):5) Dlaczego swoich mieszkańców nie traktujecie równo wobec własnego prawa? Czy osoby będące w jakimś ,,zażyłym związku" z Panem mają celowo odpuszczane ich przewinienia nie ustalone w żaden sposób prawny?
Dziękuję Waszej Ekscelencji za potwierdzenie tego co już wiemy, że społeczność Republiki Wirtualnego Świata to mieszkańcy, obywatele oraz goście z zagranicy.
Pozwolę sobie zacytować Art. 71 pochodzący z ustawy zasadniczej Republiki Wirtualnego Świata:
Cytat:"Art. 71 Zasada równości
Wszyscy ludzie są równi wobec siebie. Nikt nie może podlegać dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, przynależność etniczną, język, religię, położenie ekonomiczne i finansowe, wykształcenie i warunki materialne, przekonania polityczne, pochodzenie rodzinne oraz jakiekolwiek inne cechy osobiste."
Ponownie upraszam o niesugerowanie w pytaniu nieprawdziwych, niezgodnych z prawdą treści co WE ma w zwyczaju czynić.
Pełny tekst Konstytucji RWŚ: http://www.legislatywa.wirtualny-swiat.c...f=87&t=230
Serdecznie pozdrawiam!