26.07.2011, 23:15
Wasze Ekscelencje,
Dostojni Państwo,
Kolejną po Funduszu OPM instytucją Organizacji, której losem miałem się zająć jest Akademia Dyplomatyczna. Powstała w maju zeszłego roku - i w założeniu miała promować "wysoką kulturę dyplomacji", poprzez prowadzenie kursów i generalnie - działalności naukowej.
Efekty - co widać - były mizerne. Mimo powołania pokaźnej Rady Naukowej, zawierające znane i zasłużone nazwiska, jej jedynym faktycznym działaniem było wybranie swojego przewodniczącego. Kanclerzem Akademii został Michael von Lichtenstein. Mimo co najmniej kilku dyskusji i zapowiedzi stworzenia strony, zorganizowania wykładów i zatrudnienia kadry - skończyło się na zapowiedziach, ani strona, ani wykłady nie powstały. Ostatecznie Kanclerz zrezygnował w styczniu br. Pewne działania chciał podjąć sam Sekretarz Generalny, jednak ostatecznie do tego nie doszło.
W marcu b.r. nowym Kanclerzem, powołanym przez nowego Sekretarza Generalnego został Michał III, Król Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Również i on przedstawił szerokie expose, zapowiadając stworzenie strony i zorganizowanie nauczania. Znów jednak nic z tego nie wyszło, przynajmniej na ile mi wiadomo - mimo dwóch prób, nie udało mi się skontaktować z Jego Królewską Mością.
Co dalej z Akademią? Przyznam, że miałem plan do jej całkowitej reformy - na zasadzie jej "debiurokratyzacji" i przekształcenia w coś w rodzaju biblioteki, która gromadziłaby zasoby (prace i wykłady) dot. dyplomacji i stosunków międzynarodowych - i udostępniała je poszczególnym uczelniom, ułatwiając im zorganizowanie własnych studiów w tym zakresie. W obliczu jednak dość niewielkiej zdolności Organizacji do zdobycia takich materiałów (co najmniej kilka osób deklarowało się, że jakieś prace przygotują - i do tej pory, na moją wiedzę, biblioteka Akademii świeci pustkami), nie wiem czy jest w takiej reformie jakiś sens.
W związku z powyższym, mój plan jest następujący - jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie pojawi się zgłosi się ktoś, kto przeprowadziłby reformę Akademii (wg mojego bądź własnego pomysłu) i poprowadził ją dalej - a przez zgłoszenie rozumiem nie tylko wyrażenie chęci, ale również przedstawienie konkretnego projektu - dokonam zamknięcia i likwidacji Akademii Dyplomatycznej.
Dostojni Państwo,
Kolejną po Funduszu OPM instytucją Organizacji, której losem miałem się zająć jest Akademia Dyplomatyczna. Powstała w maju zeszłego roku - i w założeniu miała promować "wysoką kulturę dyplomacji", poprzez prowadzenie kursów i generalnie - działalności naukowej.
Efekty - co widać - były mizerne. Mimo powołania pokaźnej Rady Naukowej, zawierające znane i zasłużone nazwiska, jej jedynym faktycznym działaniem było wybranie swojego przewodniczącego. Kanclerzem Akademii został Michael von Lichtenstein. Mimo co najmniej kilku dyskusji i zapowiedzi stworzenia strony, zorganizowania wykładów i zatrudnienia kadry - skończyło się na zapowiedziach, ani strona, ani wykłady nie powstały. Ostatecznie Kanclerz zrezygnował w styczniu br. Pewne działania chciał podjąć sam Sekretarz Generalny, jednak ostatecznie do tego nie doszło.
W marcu b.r. nowym Kanclerzem, powołanym przez nowego Sekretarza Generalnego został Michał III, Król Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Również i on przedstawił szerokie expose, zapowiadając stworzenie strony i zorganizowanie nauczania. Znów jednak nic z tego nie wyszło, przynajmniej na ile mi wiadomo - mimo dwóch prób, nie udało mi się skontaktować z Jego Królewską Mością.
Co dalej z Akademią? Przyznam, że miałem plan do jej całkowitej reformy - na zasadzie jej "debiurokratyzacji" i przekształcenia w coś w rodzaju biblioteki, która gromadziłaby zasoby (prace i wykłady) dot. dyplomacji i stosunków międzynarodowych - i udostępniała je poszczególnym uczelniom, ułatwiając im zorganizowanie własnych studiów w tym zakresie. W obliczu jednak dość niewielkiej zdolności Organizacji do zdobycia takich materiałów (co najmniej kilka osób deklarowało się, że jakieś prace przygotują - i do tej pory, na moją wiedzę, biblioteka Akademii świeci pustkami), nie wiem czy jest w takiej reformie jakiś sens.
W związku z powyższym, mój plan jest następujący - jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie pojawi się zgłosi się ktoś, kto przeprowadziłby reformę Akademii (wg mojego bądź własnego pomysłu) i poprowadził ją dalej - a przez zgłoszenie rozumiem nie tylko wyrażenie chęci, ale również przedstawienie konkretnego projektu - dokonam zamknięcia i likwidacji Akademii Dyplomatycznej.