Myślę, że czas już o tym wspomnieć - czy się odbędzie, czy nie? Czy będą chętni? Bo tutaj czasu już coraz mniej, a nic nie wiadomo.
Myślę, że możemy zorganizować - nawet, jeśli nie będzie tłumów. Zastanawiam się jedynie nad formułą. Tak, jak dotychczas? No i sponsorów nie mamy w ogóle, choć jest fundacja, której jestem szefem - i która chętnie przyjmie dotacje i zasponsoruje nasz szczyt.
Generalnie - nie ma mnie w I połowie lipca, a poza tym jestem.
Ja z góry zapowiadam, że z przyjemnością przybędę, jak chyba zawsze dotychczas, byle nie w terminie 2-20 lipca ;-).
Może i Eskwilinia by się w końcu na szczycie pojawiła?

No ale najpierw konkrety- jaki termin?

Ja w sumie na spotkanie "po" mógłbym wpaść. I może Karolinę XVI udałoby się namówić.
Wkrótce propozycje terminów.
Przykładowa propozycja: tydzień między 6 i 10 sierpnia. Kto tak ogólnie wtedy może?
A nie lepiej wziąć weekend?
W moim przypadku weekendy odpadają...