![]() |
|
Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html) +--- Dział: Archiwum (/forum-42.html) +--- Wątek: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego (/thread-65.html) |
RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - Percian de Wega - 16.07.2009 22:02 Można by przyjąć powszechną przez członków OPM izolację takiego państwa. Zawsze się znajdzie jednak taka czarna owca, która się nam wyłamie. Niemniej jednak, w hipotetycznym rozrachunku 10:1 dla państw izolujących inny kraj jest dotkliwą karą.
RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - Meisande V Gvandoya - 16.07.2009 22:04 (16.07.2009 20:55)Percian de Wega napisał(a): Przy obecnym stanie rzeczy OPM i jej podmioty administracyjne nie są w stanie zadysponować jakimkolwiek autorytetem. Wspomniana "dobrowolność" blokuje jakiekolwiek rygorystyczne zachowania Organizacji. Nie można w żaden sposób zmusić żadnych ze stron konfliktu w postaci v-państw do tego, by wykonało, a tym samym respektował Trybunał Arbitrażowy. Przepraszam WE ale albo ja czegoś nie rozumiem, albo stało się coś o czym nie wiem. Moim zdaniem nie powinniśmy ingerować w wewnętrzne problemy państw o ile nie zostaniemy o to poproszone i tak przez obie strony konfliktu. Nie możemy narzucać swoich rygorów i żądań jednocześnie wymagać respektowania, każdy kraj jest suwerenny, a OPM jest organizacją dobrowolnie skupiającą owe państwa i chyba nie ma prawa nic im narzucać. W chwili gdy kraje pewnego konfliktu zgłoszą się o pomoc według mnie jest to jednoznaczne z przyjęciem zasad prowadzenia negocjacji przez OPM i ich akceptacja. Dobrowolność zaś nic nie blokuje, a daje możliwość świadomego wyboru, albo za przeproszeniem zagryzą się we własnym kociołku, to ich wybór, albo poproszą o pomoc, nic nam do tego, nie możemy biegać po wszystkich nawet drobnych konfliktach i na siłę łagodzić je. Uważam, że TA winno reagować na sprawy trudne, bez możliwości innego rozwiązania jak tylko nasza interwencja, a przede wszystkim gdy zostanie o to poproszone. Jeśli zaś idzie o autorytet to bym nie bała się o jego podważanie, bo jeśli damy dowód iż jesteśmy kompetentni i nie biegamy po małych sprzeczkach, to nie mamy się czego martwić. Możliwość złożenia prośby do TA powinna nieść pewność profesjonalnego i szybkiego załatwienia sprawy, dlatego nie może być to grupa ludzi, którzy zajmują się co kto rzuci na przysłowiowe biurko. RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - KvSP - 16.07.2009 22:09 (16.07.2009 21:47)FJ II napisał(a): Na razie możemy budować autorytet Trybunału na zasadzie bacznego przyglądania się jego działalności, o ile ta w ogóle będzie miała miejsce. Jeżeli jedna ze zwaśnionych stron uzna wyrok Trybunału za nieważny, winniśmy zagwarantować ostrą reakcję z naszej strony. Ekscelencjo, zapewniam, iż jeżeli Trybunał wyda wyrok w mej opinii niesłuszny, to niezależnie od strony pokrzywdzonej, Scholandia nie będzie karać wykluczeniem NIKOGO, kto nie podporządkuje się niesprawiedliwemu bądź stronniczemu wyrokowi. Autorytet zbuduje sobie sam Trybunał. I to nie drogą środka, lecz drogą sprawiedliwości. RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - FJ II - 16.07.2009 23:10 Co do karania: Nikt nie każe nam izolować danego kraju. Winna to być raczej nasza dobra wola, ale przede wszystkim jako Członkowie OPM powinniśmy monitorować sytuację w każdym z procesów. Nie mamy prawa nikomu niczego narzucić. Niemniej jednak, jak już wspominałem, każdy z nas ma swój honor i przyzwoitość - i to od danej osoby zależy, jak potraktuje wyrok Trybunału, a my powinniśmy cały czas bacznie obserwować. Jedynym sposobem nadal pozostaje "gentlemen's agreement", a nie określane odgórnie prawa-wydmuszki... RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - Percian de Wega - 17.07.2009 00:07 Myślę, że od początku o tym każdy z Nas mówił. Przynajmniej moja skromna osoba próbowała to zaprotestować. W stosunkach międzynarodowych jedne państwo nie może narzucić niczego drugiemu państwu. Tak samo sprawa ma się z organizacjami. Może wydawać niejako wyroki zaoczne przez TA. Drugi kraj niczym nie może być zobowiązany do wypełnienia takiego wyroku. Jedyne co nam pozostaje to liczyć na honorowe podejść do sprawy. O ile przebieg procesu w Trybunale Arbitrażowym nie będzie budził ewidentnych wątpliwości co do obiektywności. Inaczej, osobiście zrozumiałbym, iż taki wyrok został potraktowany z przymrużeniem oka. RE: Rzecznik Trybunału Arbitrażowego - Piotr Koscinski - 18.07.2009 21:59 OK. Proszę się przyjrzeć liście członków TA. Jakieś sugestie ws. kandydatury Rzecznika TA? Ktoś nastawiony szczególnie koncyliacyjnie?... |