Gmach Narodów
Regulacje dot. urzędników OPM - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Regulacje dot. urzędników OPM (/thread-395.html)

Strony: 1 2


RE: Regulacje dot. urzędników OPM - Piotr Koscinski - 29.08.2010 16:22

Najpierw powinniśmy rozważyć, czy urzędnicy OPM winni mieć jakikolwiek szczególny status w swoich państwach. Otóż: jeśli chcemy by państwa jakoś za nich odpowiadały, to tak. A jeśli chcemy by byli niezależni od swoich rządów, to nie.
Możemy ewentualnie zrobić w sposób następujący. Przyjąć, że urzędnik OPM otrzymuje status oficjalny w swoim państwie (będzie kłopot - jaki? Ustalmy więc, że SG OPM i ZSG - "wyższy niż ambasadora", dyr. dep. i ambasadorowie - ambasadora, osoby o statusie niższym - odpowiedni do tego statusu). Rząd macierzystego państwa może go wynagradzać.
I w sumie tyle. Rządy mogą wg. mnie karać za nieaktywność tylko własnych Reprezentantów.


RE: Regulacje dot. urzędników OPM - TimoteosStefanosigos - 29.08.2010 22:35

(29.08.2010 11:47)Victorio Mortuus napisał(a):  Decyzję w tej kwestii i tak podjąć musi Sekretarz Generalny.

Sądzę, że przerzucanie odpowiedzialności za to wyłącznie na SG mija się z celem. OPM to nie tylko SG i nie może być tak, że jeżeli są problemy z urzędnikami, to powiemy "Niech SG się tym zajmie". Dyskutujmy o tym - nasze zdania na pewno ułatwią SG decyzje - bo jak wiadomo, zdania poszczególnych państw brane są pod uwagę.

Cytat:Nie chodzi mi o to, że zalogowanie się może być dla kogoś jakimś problemem (choć i takie sytuacje się zdarzają) a tylko i wyłącznie o to, że przy braku jakichkolwiek innych punktów odniesienie ta pseudoaktywność stanie się głównym aspektem oceny urzędnika. A jest to sposób nieprawidłowy i niemiarodajny.

Dostojny Dyrektorze, wydaje mi się, że w tym momencie faktycznie zdolność czytania stanowi dla Dostojnego Dyrektora jakiś problem. Wszak sam Pan zacytował moje słowa "nie należy traktować tego jako jedyny aspekt pracy podlegający kontroli". A jednak powyższa wypowiedź zdaje się sugerować, że ich jednak nie wygłosiłem, względnie - Pan ich nie przeczytał. Powtarzam - wymóg logowania dotyczyłby jedynie tych wypadków, gdyby dany urzędnik nie miał nic do roboty - wtedy można byłoby przynajmniej ocenić jego zaangażowanie w kontrolę tego, czy ta sytuacja nie uległa zmianie. Możemy i powinniśmy wymagać od urzędników co najmniej tego, żeby logowali się i sprawdzali, czy nie pojawiły się dla nich zadania.

Cytat:Widać, że lektura była pobieżna. Ugoda mówi bowiem o zakazie dyskryminacji w życiu politycznym i społecznym z jakichkolwiek przyczyn, prawie do sprawiedliwego sądu i prawie do wolności i godności. Wspomina także o tym, że odpowiedzialności karnej (a tymże według austrowegierskiego prawa jest zakaz pełnienia funkcji publicznych) podlega tylko ten, kto dopuścił się popełnienia przestępstwa. Jak widać, sprawa jest bardziej dyskusyjna niż by się mogło wydawać.

Rozumiem. Cóż - to już pozostaje wewnętrzną kwestią każdego państwa, jakie wewnętrzne sankcje administracyjne są w danym państwie dopuszczone i jakie zdecyduje się przyjąć. Posłużyłem się przykładem zakazu pełnienia funkcji publicznych jako chyba najbardziej miarodajnym i skutecznym w tym wypadku sposobem ostrzeżenia potencjalnych kandydatów przed skutkami niewywiązywania się z obowiązków.