Gmach Narodów
Prezydencja - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Prezydencja (/thread-372.html)

Strony: 1 2 3 4


RE: Prezydencja - TimoteosStefanosigos - 04.08.2010 16:45

Odpowiadając Jego Ekscelencji de Brolle (przepraszam, ale chwilowo nie mam czasu odnieść się do wszystkiego po kolei) - de facto usłyszeliśmy dwa przeciwstawne argumenty - z jednej strony, że Prezydencja byłaby centralizowaniem OPM - a jednocześnie niepotrzebnym osłabianiem póki co jedynej władzy. Że z jednej strony Ekscelencja oczekuje "forum konsultacyjnego", a z drugiej strony - że ktoś "weźmie całą organizację za twarz". Dla mnie - jeżeli chodzi o kwestie techniczne - to obecnie OPM działa w mojej opinii sprawnie - a brakuje bardziej merytorycznych projektów do dyskutowania i rozwijania.

OPM nie jest "zbawcą mikronacji". Realizuje jednak - bez szczególnych protestów z żadnych stron - zadania, które są w pewnym sensie polityczne - na przykład misje, takie jak w Al Rajnie, czy w Elderlandzie, albo swego czasu w Samundzie. Powstają konwencje - niektóre przyjmowane, inne odrzucane. Zmieniają się instytucje OPM. Do tej pory inicjatywę w zdecydowanej większości przypadków wyrażał Sekretarz OPM (bądź po prostu to on formułował rzuconą propozycję w projekt) - ale sam wielokrotnie podkreślał, takie zadanie mu nie pasuje i wolałby, żeby projekty w tych kwestiach wychodziły od członków.

Jak jednak widać dookoła, demokracja bezpośrednia w tej sprawie nie jest najlepszym wyborem - bo od początku taka panuje, i Generalny Sekretarz jak musiał sam wszystko proponować, tak dalej musi. A gdyby mówienie o tym, że "delegacje muszą się w tym zakresie zaktywizować" miało pomóc - to już dawno by pomogło, bo SG mówi o tym chyba od zawsze. Coś musi się zmienić.

Prezydencja była jednym z pomysłów, na to, żeby rozproszoną odpowiedzialność przenieść na konkretne osoby. Wrócę do mojej metafory z wypadkiem - jeżeli powierzysz zadanie wszystkim, to nikt go nie wykona. Jeśli ktoś będzie osobiście za to odpowiedzialny - jest większa szansa, że się postara to zrobić. Nie oznacza to, że będę upierał się przy prezydencji - bo również pomysł Rady/Komitetu Stałego jest wyjściem z tej sytuacji - ale uważam, że w tej kwestii muszą nastąpić zmiany.


RE: Prezydencja - Otto von Rutelheld - 04.08.2010 17:03

(04.08.2010 16:45)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Prezydencja była jednym z pomysłów, na to, żeby rozproszoną odpowiedzialność przenieść na konkretne osoby.

Jakie inne ?


RE: Prezydencja - Piotr Koscinski - 04.08.2010 17:26

Ja rozumiem, że chodzi o zwiększenie odpowiedzialności Reprezentantów za Organizację. Jeśli będą co jakiś czas "wywoływani do tablicy" jako Prezydencja, to ta odpowiedzialność ulegnie zasadniczemu zwiększeniu.
Co do Rady: byłaby wybierana np. na pół roku. Ewentualnie zamiast Rady - Komitet Polityczny, też trzyosobowy, tworzony tak: lista chętnych (po 1 z państwa członkowskiego), z tej listy 1 osoba rotacyjnie na 2 miesiące, 2 wybierane na 6 miesięcy); Komitet:
- akceptowałby rezolucje nagłe OPM, podejmowane przez SG OPM,
- akceptowałby projekty konwencji (co powodowałoby, że konwencje byłyby bardziej "podpisywalne",
- w razie braku SG OPM, ZSG i p.o. ZSG wyznaczałby przewodniczącego obrad OPM,
- opracowywałby projekty programowe.
Jeśli to byłoby łatwiejsze do przyjęcia zamiast Prezydencji, spróbujmy w ten sposób.


RE: Prezydencja - Edward II - 04.08.2010 17:47

(04.08.2010 16:45)TimoteosStefanosigos napisał(a):  Odpowiadając Jego Ekscelencji de Brolle (przepraszam, ale chwilowo nie mam czasu odnieść się do wszystkiego po kolei) - de facto usłyszeliśmy dwa przeciwstawne argumenty - z jednej strony, że Prezydencja byłaby centralizowaniem OPM - a jednocześnie niepotrzebnym osłabianiem póki co jedynej władzy. Że z jednej strony Ekscelencja oczekuje "forum konsultacyjnego", a z drugiej strony - że ktoś "weźmie całą organizację za twarz".

Obawiam się, że opacznie zrozumiał Pan poprzedni post. Argument jest tylko jeden - prezydencja byłaby krokiem w kierunku decentralizacji. To chyba dość oczywisty wniosek. Nie oczekuję również, że OPM stanie się "forum konsultacyjnym". Stwierdziłem, że już nim jest. Prezydencja byłaby w tych warunkach ciałem obcym, kolejną kucharką do gotowania w przyciasnej kuchni. Zmiany są potrzebne i to na gwałt, ale chyba nie tędy droga.

Mam okazję rozmawiać z przedstawicielami mikronacji, które z takich czy innych względów wolą pozostać poza strukturami OPM. Jakie najczęściej padają argumenty?

1) OPM stanowi przybudówkę Sarmacji;
2) OPM stanowi organizację niereformowalną ze względu na skostniałe kierownictwo;
3) OPM stanowi enklawę mikronacyjnego planktonu - połowa obecnych państw członkowskich powinna znaleźć się poza organizacją;
4) OPM jest nieobecna w polityce międzynarodowej;
5) OPM skoncentrowana jest wyłącznie na własnych problemach kadrowych.

Widzimy zatem, że niektóre zarzuty są dość absurdalne, inne - niekoniecznie.

Co można zrobić bez wywracania wszystkiego do góry nogami? W środowisku sieciowym kluczowa jest witryna-wizytówa OPM i regularnie wydawany Informator. Bez tego nie zmienimy wizerunku organizacji i sygnalizowana w innym wątku misja "OPM-Świat" zakończy się obustronnym zniechęceniem.

Optymistycznie zakładam, że w sprawie strony internetowej już coś drgnęło. Ale co z Informatorem? Chwilę o tym dyskutowaliśmy i wydawało się, że wszystko jest już uzgodnione.


RE: Prezydencja - Otto von Rutelheld - 04.08.2010 17:53

Co do zarzutów wobec Organizacji i samej Organizacji, przypuszczam, że niedługo po raporcie dojdzie do małego "wywrócenia" wszystkiego do góry nogami. Nie będę tam szczędził w słowach.
Czekam obecnie na raport Departamentu Promocji i Informacji. Bez niego przyznam ciężko mi będzie ważną część raportu wykonać.


RE: Prezydencja - Edward II - 04.08.2010 18:16

(04.08.2010 17:53)Otto von Rutelheld napisał(a):  Co do zarzutów wobec Organizacji i samej Organizacji, przypuszczam, że niedługo po raporcie dojdzie do małego "wywrócenia" wszystkiego do góry nogami. Nie będę tam szczędził w słowach.

W takim razie czekam z niecierpliwością na wspomniany dokument. Zanosi się na hit sezonu ogórkowego. Wydaje się, że mamy wszystko, by zreformować OPM. Jest wola delegatów i konkretne propozycje kierownictwa, są naciski z zewnątrz, ale i podszepty sumienia od wewnątrz. Trzymam zatem kciuki.


RE: Prezydencja - FJ II - 04.08.2010 18:48

Ekscelencjo von Rutelheld, dawno już nie czekałem z taką niecierpliwością na efekty pracy Ekscelencji :-).


RE: Prezydencja - TimoteosStefanosigos - 04.08.2010 19:19

Cytat:Jakie inne?

Człowieku! SG pisał dwa posty wcześniej. Odpowiadałeś mu. Nie swenssoń mi tu!

Cytat:Co można zrobić bez wywracania wszystkiego do góry nogami? W środowisku sieciowym kluczowa jest witryna-wizytówa OPM i regularnie wydawany Informator. Bez tego nie zmienimy wizerunku organizacji i sygnalizowana w innym wątku misja "OPM-Świat" zakończy się obustronnym zniechęceniem.

Rozumiem, że kontakty z zewnętrzem są dla nas ważne - ale SG wskazał również konkretny problem wewnętrzny. Nie możemy tak po prostu zarzucić go - i trzeba coś z tym zrobić. Oczywiście - strona (nad którą osobiście pracuję ) oraz informator to istotne kwestie - ale nie można przykryć tym również tych wewnętrznych problemów. Wiem, że to może z zewnątrz wyglądać, że organizacja działa dla samej organizacji - i skupia się tylko na reformowaniu samej siebie - ale bez dobrej wewnętrznej organizacji nie zrobimy też skutecznie nic na zewnątrz.

Co więcej - nie możemy działać na zewnątrz, jeżeli ograniczymy władze OPM do czystej administracji. Państwa działają na podstawie administracji i polityki - a jeżeli chcemy, aby OPM stało się czymś więcej niż tylko wspomnianym forum konsultacyjnym, to musimy niestety powierzyć organizacji także pewien zakres polityki. Ponieważ jednak większość członków (jak by wynikało z tego co widziałem na forum) czuje niechęć do przekazywania organizacji tego typu kompetencji - aby nie stała się jakimś organem ponadpaństwowym. Dlatego też rozwiązanie prezydencji - czy też proponowanej przez SG Rady - jest wyjściem z tego impasu.

Swoją drogą - proponowałbym Panu Dyrektorowi, znanemu z umiłowania do porzadku i przenoszenia postów - do trzymania się konkretnego tematu :-)


RE: Prezydencja - Otto von Rutelheld - 04.08.2010 19:22

Problem w tym, że sami Członkowie Organizacji nie chcą powierzać pewnego zakresu polityki. Dlaczego? Bo nie pozwalają na to Sekretarzowi Generalnemu, który w tym momencie jest najlepszym i najbardziej odpowiednią osobą do przekazywania jej zakresu politycznego. Resztę, czysto technicznych spraw z łatwością można powierzyć Dyrektorom Departamentów i Zastępcy Sekretarza Generalnego.


RE: Prezydencja - Edward II - 04.08.2010 19:53

(04.08.2010 19:19)TimoteosStefanosigos napisał(a):  [...] jeżeli chcemy, aby OPM stało się czymś więcej niż tylko wspomnianym forum konsultacyjnym, to musimy niestety powierzyć organizacji także pewien zakres polityki. Ponieważ jednak większość członków (jak by wynikało z tego co widziałem na forum) czuje niechęć do przekazywania organizacji tego typu kompetencji - aby nie stała się jakimś organem ponadpaństwowym. Dlatego też rozwiązanie prezydencji - czy też proponowanej przez SG Rady - jest wyjściem z tego impasu.

Intencje rozumiem i doceniam próbę śmiałego szarpnięcia do przodu. Osobiście jednak nie podzielam optymizmu Waszej Ekscelencji. Kilka miesięcy temu, bodaj w marcu, przy okazji podobnej dyskusji, dość rozwlekle sugerowałem analogicznie brzmiące zmiany. Bardzo mi wówczas zależało na przywróceniu naszym poczynaniom wymiaru politycznego, na ponownym zdefiniowaniu naszej misji i wyjściu poza małostkowe tarcia kadrowe. Od tamtego czasu obserwujemy przede wszystkim wzajemne okładanie się wnioskami o naganę. Chyba tylko głosowanie w sprawie Rzeczpospolitej Eskwilińskiej przyniosło zamierzony efekt.

W bieżącą działalność OPM zaangażowało się pięciu naszych obywateli, wspólnie z Elderlandem przedstawiliśmy m.in. projekt reformy Trybunału Arbitrażowego. Zdążyłem jednak pogodzić się z myślą, że nawet w tak skromnym gronie nie jesteśmy w stanie dojść do zgody w kwestiach dość elementarnych. Ba, nawet ów wymiar administracyjny nie jest pozbawiony licznych chropowatości - pewne nadzieje można wiązać jedynie z wystąpieniem Samundy. Nawiasem mówiąc - czy nie oznacza to przypadkiem zapowiedzi sezonu ogórkowego? Czym będziemy teraz żyli?

Ze strony KD - pełne poparcie dla przytomnych zmian, ale bez triumfalnych okrzyków "hurrra!". Cieszy mnie zapowiedź przygotowania witryny, gotów jestem przyłączyć się do szerokiej redakcji Informatora OPM, jeśli takowy w końcu powstanie. Liczę, że wypali również idea stowarzyszenia. Póki co - to nasz cały kapitał.