Gmach Narodów
Moich kilka uwag - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Kuluary (/forum-12.html)
+--- Dział: Kawiarnia "Pod Geoidą" (/forum-14.html)
+--- Wątek: Moich kilka uwag (/thread-744.html)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Moich kilka uwag - Marietta della Veronese - 03.12.2011 23:29

Szanowne Państwo,
Ekscelencje,

Pan Piotr Koscinski jako przedstawiciel SPM, moim zdaniem, wysunął bardzo ciekawy pomysł.Nie widzę w nim żadnych plusów ni minusów, jednakże to co ostatnio się dzieje na OPM a zwłaszcza to co się nie dzieje, świadczy że w najbliższym czasie taka zmiana nie wprowadzi jakichkolwiek rezultatów.

Co do powyższych postów.

(03.12.2011 22:41)Cheewazz Khadil napisał(a):  [quote]
Swoją drogą- szkoda, że tak ciekawy temat został po raz kolejny całkowicie zaspamowany przez don Vilandera.

Powiem tak, żadna rzecz nie jest winą jednej osoby.Więc ja bym już ujęła to tak "zaspamowany przez don Vilandera i Franciszka Józefa II."
WE patrząc oczami osoby która już od dawna znudziła się Waszą "zorganizowaną" polityką i Waszymi argumentami, stwierdzam że pomiedzy Waszymi odpowiedziami są niedopowiedziane słowa. Proponuję Wszystkim przeczytac jeszcze raz to wszystko i się nad tym zastanowić. Macie do siebie wąty dotyczące już byle czego.
Ma osoba przeglądając w skrycie OPM zauważyła że nie ma tu "wolności słowa". Tylko ktoś napiszę swą opnię a już jez wygwizdany; a po drugie ile razy są zażalenia że nie ma konkretnych nazwisk do danej sytuacji, a jak są to już wilki bulwers bo jest się urażony. Prawie każdy w OPM ma wysokie ego, tylko garstka ludzi nie.
Ps. jest w ogole sens komentowania każdego zdania;>


RE: Moich kilka uwag - FJ II - 04.12.2011 14:13

A ja myślę, że faktycznie obaj zaspamowaliśmy ten temat. I nie ma znaczenia, jak się to stało, "kto zaczął" etc.

Nie ma to znaczenia, dopóki w ogóle dyskusja się toczy i nikt się nie wyzywa. Przynajmniej względnie.

Natomiast temat (wątek) zdecydowanie nie jest ciekawy. Sprawa, owszem, jest ciekawa. Jak widać, niestety tylko dla Eskwilinii, Wurstlandii i Austro-Węgier. No i dla diuka Kościńskiego. Temat natomiast wygląda tak, że póki co padło niewiele propozycji i odniesień do pomysłu diuka Kościńskiego. Nie ma w tym nic ciekawego. Niestety.


RE: Moich kilka uwag - Markus I Vilander - 04.12.2011 16:22

Propozycji padło wystarczająco dużo, ale nie ma nikogo, kto mógłby je zrealizować.

Poza tym, czytając stanowisko eskwilińskie, to naprawdę się zastanawiam, czy ten kraj nie jest bardziej bezczelny i grubiański od mojej osoby... Tak, czy inaczej życzę Szanownym członkom opemowskim, że naprawią to, co zostało przez nich zepsute.


RE: Moich kilka uwag - Meisande V Gvandoya - 04.12.2011 21:18

Cytat:Nie wiem jaką rolę odgrywa forum.mikronacje w świecie mikronacji, a tym bardziej nie wiem, jaką rolę odgrywa gmach OPM, skoro każda mikronacja jest niezależna od tej organizacji czy forum.mikronacje. Do dnia dzisiejszego Ci wszyscy mądralińscy nie określili ról dla tych dwóch miejsc, które powinny być kluczowe dla całego polskiego mikroświata.

WKM nie może tego wiedzieć, ba nawet może nie rozumieć różnicy i nie ma w tym nic dziwnego, jednak zawsze można tych "mądralińskich" jak to WKM spytać, jak to było kiedyś.
Zdecydowanie opowiadam się za forum.mikronacje, choć Samunda nie jest członkiem OPM.

Ogólnie zauważam (to takie prywatne zdanie) obecnie wysyp "profesjonalistów i znawców" mikronacji, tęsknię za czasami, gdy ludzie się bawili, a nie mądrzyli zwłaszcza młodzi stażem, którzy mieli pewien pozytywny dystans do "starych wyjadaczy" i chętnie korzystali z ich uwag, biorąc je za "dobrą monetę", a nie atak agresji.

Pozdrawiam z gorącej Samundy Smile


RE: Moich kilka uwag - FJ II - 04.12.2011 21:28

Cytat:WKM nie może tego wiedzieć, ba nawet może nie rozumieć różnicy i nie ma w tym nic dziwnego, jednak zawsze można tych "mądralińskich" jak to WKM spytać, jak to było kiedyś.
Zdecydowanie opowiadam się za forum.mikronacje, choć Samunda nie jest członkiem OPM.

A ja uważam, że forum.mikronacje.info ma zupełnie inną formę i też jest inaczej skierowany. Ciężko porównywać samochód do jachtu.

Cytat:zwłaszcza młodzi stażem

No, to teraz się zacznie :-).


RE: Moich kilka uwag - Marietta della Veronese - 04.12.2011 22:22

Samochód- jacht - środek transportu.
Ja uważam , że forum.mikronacje.info jak sama nazwa mówi, jest dobrym komunikatorem dla mikronacji do wymiany informacji.
Niestety forum jest zaśmiecone takimi głupotami że aż szkoda czasu poświęcać chwile uwagi na nie.

Czas leci.Nic nie poradzimy że mikrocjonaliści posiadają coraz większe doświadczenie. Są tutaj ludzie ktorzy uczą się na błędach.
Moim zdaniem to dobrze że są" ludzie ze stażem", mogą oni pokierować "Nowymi" aby wiedzieli jak przebywać w v-świecie.
W końcu większość z nas kiedyś może odejść z mikroświata.Ale pamieć o nich zostanie.

Mnie osobiście poraża, zaangażowanie ludzi.Ja jako zwykła jednostka staram sie sledzić nowości, pomysły na OPM.
A dlaczego tego nie czynią ci którzy należą do OPM;>


RE: Moich kilka uwag - Kryspin van Buuren - 05.12.2011 00:23

(03.12.2011 17:54)FJ II napisał(a):  Co do OPM - tak samo, po co mikronacje mają być zależne od OPM? Chcą w niej uczestniczyć, to uczestniczą, nie chcą to nie. Np. Al Rajn od początku do końca nie chce uczestniczyć w pracach OPM (no po tych bzdurach, które powiedział SG OPM Kryspin von Lichtenstein na ich temat, to im się nie dziwię) i nikt im z tego powodu nie robi problemu.
Wasza Cesarska i Królewska Mość,

Odpiszę krótko i zwięźle, bowiem czuję się jak uczeń w szkole średniej, który zostaje wywołany do tablicy.

Rozumiem, że chodzi WCiKM o mój wywiad dla Trizondalskiej "Prawdy" z czerwca br. "Al Rajn dalej do OPM niż Sclavinia". Wszystko, co zostało przeze mnie powiedziane na tamtą chwilę było jak najbardziej zgodne z prawdą. Nie wiem jak jest obecnie, ale nie pisałem o rzeczach wyssanych z palca, albo też sprawach osobiście przeze mnie nie sprawdzonych.
Zgadza się, ale sam tytuł w Trizondalskim tytule jest wymowny. Napiszę w czasie przeszłym, bo naprawdę nie posiadam aktualnej wiedzy, a i więc nie będę stawiał sądów.
Al Rajn uważał się za pępek świata, a tu jakaś Sclavinia miałaby być lepsza od nich? Z ciekawości wszedłem po publikacji artykułu na ich forum. Nie robiłem tego od dłuższego czasu, by nie zniechęcić się do ludzkości, ale wówczas się przemogłem. Pośmiałem się.
Oni naprawdę sądzili, że jeśli w referendum opowiedzą się przeciwko wstąpieniu do OPM, to będzie to dla mikroświata - w zwłaszcza dla Organizacji - poważny cios. JE Malik al Mulk inaczej zachowywał się w rozmowach prywatnych, a inaczej oficjalnie, co było bardzo zabawne, ale rozumiem, że zmiana tonu oficjalnie była przejawem ogółu interesu Federacji. Tylko Sułtan był zawsze sobą. Tylko Sułtan był zawsze sobą, nigdy nie ukrywał się ze swoją ignorancją i tym, że daleko było jego tokowi myślenia od rzeczywistości, a w szczególności od racjonalności.


RE: Moich kilka uwag - Maksymilian Teodor I - 05.12.2011 04:11

Pokrótce do "wielkiej debaty" mojego Monarchy i JKM Villandera:
1. U byłego SG von Lichtensteina przeszkadzała mi przede wszystkim megalomania oraz przekonanie o tym, że jest się znawcą we wszystkich sprawach i nikt nie może nic dodać.
2. Ja również stawałem w obronie KW - zrezygnowałem po decyzji KW. Nie mniej jednak do dzisiaj uważam, że wydalenie KW było przejawem słabości członków OPM i jej władz.
3. Bez żadnych uszczypliwości, ale wypowiedzi WKM, WKM Markusie Villanderze, są przesiąknięte nowomową: jest zawsze "jakiś" "ktoś", są "pewne" fakty, istnieją "niektóre" rzeczy; są "nieprawidłowości" - nie wiadomo jakie. Tę drobną uwagę czynię tylko i wyłącznie dlatego, że potem niby WKM o czymś pisze, ale ostatecznie wychodzi z tego nic. Bo nie ma konkretów.



Co zaś do samego pomysłu: ja również uważam, że OPM jest obecnie organizacją prawie zbędną. Prawie, gdyż - jak wspominano - winno się ją ograniczyć do absolutnego minimum i w razie potrzeb - rozbudowywać o niezbędne struktury. I tak jak wspominałem, będzie to zadanie przyszłego SG. Jutro upływa termin zgłaszania kandydatur. Jeżeli nikt się nie zgłosi, to zgodnie z Kartą rozpiszę na nowo wybory.
A propos! formalizm formalizmem, ale przepisy też są ważne. To one regulują - lipnie, to lipnie, ale zawsze jakoś - chociażby to, jak mam postępować obecnie jako p.o. SG.
Ja natomiast zachęcam nadal do rozmów i przedstawiania swojej wizji Organizacji, jej struktur, bo... myślę, że coś z tego będzie Smile


PS: Tak ostatnio się zastanawiałem nad pomysłem OPM w formie kongresów, czyli SG zwołuje szczyt wirtualny trwający tyle ile trzeba, są omawiane jakieś sytuacje, przyjmowany jest akt końcowy i wszyscy się rozjeżdżają Smile Bez zbędnego procedowania całej Organizacji. A w międzyczasie działa tylko zarząd OPM (2-5 osób)


RE: Moich kilka uwag - Meisande V Gvandoya - 05.12.2011 08:36

(05.12.2011 04:11)Tivadar Zoltán baró Szücs napisał(a):  PS: Tak ostatnio się zastanawiałem nad pomysłem OPM w formie kongresów, czyli SG zwołuje szczyt wirtualny trwający tyle ile trzeba, są omawiane jakieś sytuacje, przyjmowany jest akt końcowy i wszyscy się rozjeżdżają Smile Bez zbędnego procedowania całej Organizacji. A w międzyczasie działa tylko zarząd OPM (2-5 osób)

Jak na moje oko, to bardzo dobry pomysł, w międzyczasie coś na kształt informatora, który zawierałby główne cele, idee i informacje, a idąc bardziej w świat fantazji, można (by nie było, że ktoś jest stronniczy) do zarządu OPM dobrać osoby z państw nie będących członkami organizacji i nie będących głową państwa, wtedy nie byłoby zarzutów, że ktoś chce jakieś państwo członkowskie wyeksponować czy stawiać na piedestale wobec pozostałych.
No ale to tylko takie moje senne majaki Smile


RE: Moich kilka uwag - TimoteosStefanosigos - 05.12.2011 09:46

Dostojni,

Choć słuszna zasada mówi, aby nie karmić trolli, to trudno mi się powstrzymać przed odniesieniem się do słów JKM Marcusa Vilandera - który, po tym jak go odesłano do Karty OPM, nie przebrnął chyba poza preambułę, bowiem cele OPM sformułowane są już w pierwszym artykule. Smutno mi, kiedy pomyślę, jak uwsteczniły się umiejętności lektury u władców polskich mikronacji. Pozwolę sobie rzeczony pierwszy artykuł zacytować: "Celem Organizacji Polskich Mikronacji, zwanej dalej „Organizacją” jest zapewnienie możliwości swobodnej wymiany poglądów między polskimi Mikronacjami, a także działalność na rzecz rozwoju prawa międzynarodowego i zasad pokojowego współistnienia oraz promowanie współpracy międzynarodowej."

Choć trudno ostatnie funkcjonowanie Organizacji jako bytu oceniać pozytywnie - bo de facto tego funkcjonowania było tyle, co kot napłakał - ale, paradoksalnie, cele zapisane w Karcie, były i są realizowane. Miejsce swobodnej wymiany poglądów między państwami - czyli część zaczerpnięta z formuły FPM - istnieje i funkcjonuje. Pewne ogólne zasady prawa międzynarodowego, a w szczególności - zasady pokojowego współistnienia - również udało się wypracować i podejmować pewne działania przeciwko ich naruszaniu. Wydaje mi się, że tylko ten ostatni punkt szwankuje - niejako przez błędne podejście, gdzie "promowanie współpracy" zostało zrozumiane jako "organizowanie współpracy", czego efektem były różnorakie agendy Organizacji, które miałem mniejszą czy większą przyjemność porządkować i zamykać.

Przechodząc do istoty sprawy - czyli budowy OPM. Obecna konstrukcja jest poniekąd efektem kiepskiego kompromisu i niedokończonej reformy. Pierwotna budowa Karty OPM miała swoją logikę - bo stosunkowo słaba pozycja SG wiązała się z obecnością "Członków Stałych", którzy stanowili, choć nie expressis verbis, drugą siłę, a właściwie - pierwszą jeżeli chodzi o nadawanie "kierunku" Organizacji. Po wykreśleniu z Karty Członków Stałych (co oczywiście oceniam pozytywnie) powstała jednak pewna próżnia. Naturalnym było to, że SG OPM usiłował ją wypełnić - jednak niejako bez pokrycia, bo Karta nie przewidywała dla niego takiej roli.

Osobiście chciałem, po dokonaniu pewnego uporządkowania (tj. likwidacji) zbędnych agend OPM, wrócić do tego momentu, w którym SG tylko organizuje i administruje. Miałem nadzieję, że kiedy SG wycofa się z pozycji kierującego Organizacją, próżnię naturalnie wypełnią państwa członkowskie. Niestety, zbiegło się to z "wielką ciszą" w mikronacyjnej polityce zagranicznej. Żadnych większych konfliktów, sporów... Ergo, kiedy przestało się wiosłować, to Organizacja popadła w dryf. Przez dłuższy czas nie robiłem nic w tej sprawie (a nawet, wstyd przyznać, celowo przeciągałem udzielanie się w nielicznych wątkach czy odpowiedzenie na PW) poniekąd właśnie po to, żeby zmobilizować kogoś do reakcji, do działania.

Dopiero z czasem zrozumiałem, że - tak jak moi poprzednicy na tym stanowisku - wpadłem w pułapkę myślenia, którego chciałem uniknąć, tj traktowania Organizacji jako czegoś na kształt państwa - które jest wspólnym dobrem wszystkich członków. Tak traktowano Organizację - a jest to podejście błędne. OPM jest wyrazicielem interesów wszystkich członków - interesy te mogą być sprzeczne, ale ich zbieżne elementy (czyli głównie dążenie do jako takiej stabilności i pokoju w stosunkach międzynarodowych) są poprzez Organizację lepiej czy gorzej realizowane. I ponieważ te interesy są zmienne - nie ma sensu tworzyć specjalnie sztywnego konstruktu, bo każda reforma OPM de facto dostosuje Organizację do aktualnych potrzeb, ale nie przygotuje jej do ewentualnych zmian tych potrzeb w przyszłości (bo tych nie możemy przewidzieć).

Kończąc i zmierzając do rzeczy - idealna Organizacja powinna mieć konstrukcję modułową - tak, żeby można by różne elementy i aktywności "podczepiać" i "odłączać" w miarę zmian zapotrzebowania. Paradoksalnie jednak nie postuluję przyjęcia jakiejś reformy w tym kierunku. Wystarczy pozostać na bazie obecnej organizacji i pogodzić się z tym, że Organizacja dryfuje - bo, wybaczcie marynistyczną metaforę, wiosłowanie na tak dużym okręcie jest bezcelowe, a kiedy pojawi się jakiś polityczny wiatr, wtedy będzie można "rozpinać żagle" i bić się o ster.

Teraz, jak się zastanowię - troszkę rozpisałem się, a wystarczyło napisać "zgadzam się z Jego Cesarską i Królewską Mością" (dotyczy pierwszego postu) ;-) No, ale jak już napisałem to wszystko, to szkoda byłoby nie opublikować ;-)