Gmach Narodów
Kolejny zainteresowany... - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Kolejny zainteresowany... (/thread-282.html)

Strony: 1 2 3 4


Kolejny zainteresowany... - Piotr Koscinski - 14.05.2010 18:36

Pojawił się kolejny zainteresowany udziałem w dyskusjach na forum OPM - nie będący Reprezentantem, ale obywatel jednego z Członków OPM. I tu problem, nie nowy - co z takimi osobami?...
Być może trzeba stworzyć dział dostępny dla takich osób? Proszę o opinię.
Ja bym chciał tak właśnie uczynić - a nie zamykać drzwi przed potencjalnymi zainteresowanymi. Można też kierować takie osoby do delegacji swych państw - po zaopiniowaniu, mogłyby zostać "społecznymi uczestnikami dyskusji" w OPM? W ostateczności mogę niektórym nadać rangę eksperta OPM, nie sądzę, by chodziło o więcej niż 10 - 15 osób.


RE: Kolejny zainteresowany... - Meisande V Gvandoya - 14.05.2010 18:41

Ja zaś proponuję forum OPM połączyć z forum Mikronacje i nie będzie problemu...

Ja już kiedyś pisałam, po to są delegacje państw by reprezentowały swych mieszkańców na tym forum.


RE: Kolejny zainteresowany... - Jerzy I - 14.05.2010 18:53

Popieram Ekscelencję Sekretarza Generalnego.


RE: Kolejny zainteresowany... - zbbrow - 14.05.2010 18:55

A czy ten członek nie może się porozumieć z Delegacją swojego kraju? Nie rozumiem czemu w ogóle ta osoba kontaktuje się bezpośrednio z Sekretarzem, a nie ze swoją Delegacją?


RE: Kolejny zainteresowany... - Piotr Koscinski - 14.05.2010 19:30

Rejestruje się i wysyła mi wiadomość prywatną. Nie może pisać na forum bez aktywowania konta, ale pw wysyłać może.
Ja jestem zdania, że trzeba jakoś umożliwić nie-Reprezentantom udział w naszych pracach... może w przyszłości będą aktywni w OPM jako Reprezentanci?


RE: Kolejny zainteresowany... - Jerzy I - 14.05.2010 19:32

Moim zdaniem należy założyć dla nich podkategorię lub podforum.


RE: Kolejny zainteresowany... - Edward II - 14.05.2010 20:15

Wypada cieszyć się z każdej osoby zainteresowanej udziałem w naszych dyskusjach. Nie widzę jednak sensu tworzenia osobnej kategorii dla tego rodzaju quasi-reprezentantów. Gmach Narodów to nie Forum Mikronacje. Efektywność naszej pracy zależy nie od ilości wyartykułowanych głosów, choćby ocierających się o jasnowidzenie, lecz od umocowania delegatów w strukturach organów władzy publicznej krajów zrzeszonych w OPM. Jeśli Sekretarz Generalny uzna kompetencje takiej osoby za wystarczające, w każdej chwili może uczynić ją szeregowym funkcjonariuszem Organizacji. Ekspertem już niekoniecznie - jeśli stałoby się to regułą, prowadziłoby to w prostej linii do deprecjacji tej instytucji.

Trzyosobowe delegacje to w naszych warunkach rozwiązanie optymalne, które stwarza szerokie pole manewru. Dla przykładu - w skład delegacji dreamlandzkiej oprócz przedstawicieli Rządu wchodzi również Lider rządowej Opozycji, który z natury rzeczy reprezentuje głos obywateli obywateli pozbawionych własnego reprezentanta we władzach krajowych.

Wypowiedzi osób prywatnych, które nie identyfikują się ze stanowiskiem demokratycznie wybranych władz ojczystej mikronacji, mogą mnie zainteresować co najwyżej jako odosobnione opinie zaangażowanego publicysty, względnie kanapowego opozycjonisty, choć i to nie jest pewne. Przede wszystkim interesuje mnie jednak stanowisko wspomnianych władz, które przynajmniej w teorii winny pochodzić z demokratycznego nadania. Czy dany kraj podpisze daną konwencję? Czy zastosuje się do wspólnej uchwały? Czy podda się werdyktowi Trybunału Arbitrażowego? Miejscem odpowiednim do artykułowania izolowanych głosów zza krzaka jest Planeta Mikronacje czy Kawiarnia "Pod Geoidą".


RE: Kolejny zainteresowany... - Otto von Rutelheld - 14.05.2010 20:59

Obecnie czekam na nadanie administratora forum, ale myślę, że da się w Kawiarni "pod Eogidą" dać dostęp do tego, aby się wypowiadali na forum wszyscy zarejestrowani.

A nawiązując do poszczególnych głosów. Panie de Brolle, nie uważam, żeby zamykanie się na wszelkie głosy płynące z zewnątrz było dobre. Jeśli da się szansę wypowiedzi nawet przez "Gorącą linię", ale stałej wypowiedzi dla takiej osoby to będzie aktywizacja już. A z czasem można ją wciągnąć do struktur jako pracownika.

W moim mniemaniu bardzo myli się Pan mówiąc o "izolowanych głosach zza krzaka". Tyle razy było mówione, że OPM stało się zamkniętym kołem wzajemnej adoracji. To jest prosta droga do zmiany tego podejścia. Aczkolwiek musimy tego typu decyzje, czy raczej działania podejmować nie tyle ostrożnie, co ograniczając pole manewru dla takich osób. Stopniowo dając im coraz większy głos w Organizacji.


RE: Kolejny zainteresowany... - Edward II - 14.05.2010 21:43

(14.05.2010 20:59)Otto von Rutelheld napisał(a):  Panie de Brolle, nie uważam, żeby zamykanie się na wszelkie głosy płynące z zewnątrz. (...) W moim mniemaniu bardzo myli się Pan mówiąc o "izolowanych głosach zza krzaka". Tyle razy było mówione, że OPM stało się zamkniętym kołem wzajemnej adoracji.

Obawiam się, że nie zrozumiał Pan mojej wypowiedzi. Kolejny raz odnoszę wrażenie, że przed zabraniem głosu nie zadał Pan sobie trudu, by zapoznać się z archiwum tego forum. Świat nie wykluł się z jaja w momencie Pańskiego debiutu w Organizacji. Doceniam merytoryczną wagę głosów z zewnątrz - dość powiedzieć, że dwa tygodnie temu opublikowałem na tym forum wypowiedz p. Tivadara Zoltana Szücsa, któremu macierzysta delegacja odmówiła prawa głosu. Udzieliłem wówczas poparcia dla idei nieskrępowanej procedurami dyskusji. Tego typu okoliczności sprawiają bowiem, że warto zastanowić się nad awaryjnymi rozwiązaniem, by nie prowokować niepotrzebnych konfliktów między poszczególnymi delegacjami.

Jestem przeciwny wspomnianym "głosom zza krzaka" z prostego powodu. OPM jest organizacją międzyrządową, na forum której artykułowane są stanowiska przedstawicieli władz poszczególnych krajów członkowskich. Rozcieńczanie statusu reprezentanta przyniesie jeden skutek - waga jego głosu ulegnie dalszemu skurczeniu. Już teraz mamy do czynienia z sytuacjami, w których członkowie narodowej delegacji nie są w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska. Największym przeciwnikiem OPM jest sama OPM - powolna, nieskuteczna, pozbawiona jasnego programu działania. Jestem przeciwny dalszej anarchizacji dyskusji. Błyskotliwe głosy i tak trafią na nasze forum za pośrednictwem zainteresowanych delegatów. Bardziej niecierpliwi dyskutanci mogą artykułować swoje uwagi we wspomnianej Kawiarni.

Nie jestem również pewien, czy zrozumiał Pan intencję Sekretarza Generalnego. Nie mówimy tutaj o udzieleniu jednorazowego głosu w konkretnej, odosobnionej sprawie. Chodzi o umożliwienie osobie prywatnej stałego prawa do udziału we wszystkich dyskusjach, jakie mają miejsce w Gmachu Narodów. Osoba ta pochodzi z kraju-członka OPM. Tym samym jedna z delegacji zostałaby poszerzona o nieformalnego czwartego reprezentanta. A w dalszej perspektywie - o kolejnych. Byłby to fatalny w skutkach precedens. Choćby zatem chodziło o zgodę na przyjście żydowskiego Mesjasza, nie poprę tej inicjatywy.


RE: Kolejny zainteresowany... - Victorio Mortuus - 14.05.2010 21:54

Osobiście także jestem przeciwny inicjatywie udzielania głosu wszystkim, którzy będą chcieli się wypowiedzieć w dowolnej sprawie. Jak już słusznie zauważył mój Szanowny Przedmówca - OPM to organizacja międzyrządowa. Inną sytuacją jest gdy o głos, a może raczej nie o głos a przedstawienie swoich racji, doprasza się osoba-obywatel państwa nie będącego członkiem OPM, inną zaś sytuacją jest gdy o taki głos doprasza się obywatel Państwa Członkowskiego. Od reprezentowania zdania, czy to w formie przyjmowania jako własnych poglądów danej jednostki czy też bardziej przekazywanie za pośrednictwem reprezentacji słów danej osoby, powinny być delegacje Państw Członkowskich - ostatecznie (ale tu wydaje mi się, że prawo powinni mieć wyłącznie wspomiani wyżej obywatele państw-nie członków OPM) organy administracji OPM jak SG OPM, ZSG czy Dyrektor DP.
Nie możemy zapominać o tym, że OPM jest organizacją zrzeszającą państwa a nie osoby fizyczne. Nie jesteśmy organizacją pozarządową. Wydaje mi się, że nie możemy dopuścić do tego by OPM zamieniło się w Forum Mikronacji gdyż przecież nie taki jest cel istnienia OPM.